reklama

Marianna Schreiber odkryła nową ukraińską prowincję. Leży na Kaszubach

Opublikowano:
Autor:

Marianna Schreiber odkryła nową ukraińską prowincję. Leży na Kaszubach - Zdjęcie główne
Autor: Puls Gdańska | Opis: Schriber i flaga "Ukrainy"

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości PomorzeJadąc S6 w stronę Trójmiasta, kandydatka na prezydenta Krakowa zobaczyła powiewającą flagę i natychmiast rozpoznała w niej zagrożenie dla polskiej normalności. Problem w tym, że flaga była kaszubska, a jedyne co zagrażało, to jej znajomość geografii Pomorza.
reklama
reklama

Kandydatka na prezydenta Krakowa

Marianna Schreiber — była żona ministra z rządu PiS, a od niedawna kandydatka na prezydenta Krakowa spod znaku „polskiej normalności" — opublikowała na X nagranie z trasy w kierunku Gdańska. Na maszcie przy węźle Szemud powiewała ogromna, żółto-czarna flaga. Reakcja przyszła natychmiast — i, jak się okazało, przedwcześnie.

 „Czy ja mam zwidy, czy to flaga Ukrainy na maszcie?" -zapytała retorycznie Schreiber, zanim ktokolwiek zdążył jej powiedzieć, że akurat w tym miejscu Ukraina nie ma nic do gadania - od co najmniej tysiąca lat.

Internet poprawia korektę koloru

Odpowiedź przyszła szybko i bez znieczulenia. „Pani Marianno, to flaga Kaszub" napisał jeden z internautów pod postem. Schreiber, zamiast po prostu przeprosić i jechać dalej w stronę Gdańska, postanowiła bronić swojego postrzegania barw jak niepodległości: „To jest niebieski. Wiem, co widziałam, i odróżniam kolory".

reklama

Tyle że na fladze przy Szemudzie nie było ani grama niebieskiego. Jest tam żółć i czerń, kolory, które akurat na Kaszubach wiszą od dawna i z dumą. To największa flaga kaszubska w regionie, 30 metrów kwadratowych materiału, zawieszone z okazji Światowego Zjazdu Kaszubów w 2025 roku. Sprawa trafiła nawet do ukraińskich mediów, które z pewnym rozbawieniem odnotowały jedno: kandydatka obiecująca zdejmować z krakowskich urzędów flagi Ukrainy i Unii Europejskiej nie potrafi jej odróżnić od kolorów Kaszubów.

Skąd w ogóle ta czerń i żółć?

Flaga kaszubska nie ma nic wspólnego z barwami narodowymi żadnego innego kraju - wywodzi się wprost z herbu Kaszub, czyli czarnego gryfa na złotym, żółtym polu. To symbol dynastii Gryfitów -książąt pomorskich, którzy rządzili tymi ziemiami na długo przed tym, zanim ktokolwiek zaczął się kłócić o flagi przy drodze ekspresowej. Górny czarny pas i dolny żółty -to uproszczenie tego herbu do prostej, dwubarwnej flagi, bez orła, bez gryfa, tylko sama symbolika koloru. Innymi słowy: to, co Marianna Schreiber wzięła za Ukrainę, jest starsze od polskiej państwowości w obecnym kształcie - a na Pomorzu wisi zupełnie legalnie.

reklama
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo