To będzie jedna z tych zmian, które w Sopocie wywołują emocje, bo dotykają czegoś więcej niż tylko wyglądu. Chodzi o symbol, który dla wielu osób jest częścią wspomnień z wakacji, spacerów i zdjęć z molo. A teraz szykuje się metamorfoza, która ma przywrócić miastu dawny klimat.
Sopot wraca do neonów z przeszłości
Na wejściu na sopockie molo szykuje się zmiana, którą część mieszkańców przyjmie z nostalgią, a inni z ciekawością. Zamiast obecnego, surowego napisu „MOLO” pojawi się neon w kształcie fal, nawiązujący do liternictwa z lat powojennych. To nie jest zwykła zmiana szyldu, ale świadomy powrót do estetyki, która przez lata była wpisana w to miejsce. Wiele osób wspomina, że dawniej wejście na molo wyglądało lżej i bardziej elegancko, jakby samo miejsce mówiło: jesteś nad morzem, odpocznij, zwolnij tempo.
Decyzja o zmianie zapadła w ramach Sopockiego Budżetu Obywatelskiego, co oznacza, że to mieszkańcy wskazali kierunek zmian. To ważne, bo pokazuje, że temat nie jest narzucony z góry, tylko wypływa z lokalnych oczekiwań i sentymentów.
Remont bramy będzie dokładny i pod kontrolą konserwatora
Modernizacja obejmie nie tylko wymianę napisu. Sama brama wejściowa na Skwer Kuracyjny ma przejść gruntowny remont. Plan prac obejmuje oczyszczenie tynków, uzupełnienie ubytków w murze oraz odnowienie lica ścian. To brzmi jak standardowy zakres prac, ale w praktyce oznacza to, że brama ma odzyskać dawny charakter i estetykę, a nie tylko zostać odświeżona na szybko. W ramach renowacji uwzględniony zostanie także relikt dawnego kasyna, który ma zostać zachowany i wyeksponowany.
Każdy element zmian, w tym kolor światła neonu, musi zostać zatwierdzony przez konserwatora zabytków. To oznacza, że miasto nie ma tu pola do eksperymentów i musi działać w granicach wypracowanej dokumentacji. Dla wielu osób to dobra wiadomość, bo gwarantuje, że zmiana nie będzie przypadkowa, tylko przemyślana i zgodna z duchem miejsca.
Neon zamiast „MOLO”. Jak będzie wyglądał nowy szyld?
Zniknie obecny napis, który przez lata był stałym elementem wejścia na molo. Zamiast niego pojawi się rekonstrukcja historycznego neonu, którego liternictwo ma przypominać kształt morskich fal. Projekt zakłada odtworzenie szyldu, który widoczny był na bramie w latach powojennych. To nie tylko zmiana estetyczna, ale też symboliczna, bo neon w kształcie fal lepiej oddaje nadmorski klimat niż prosty, modernistyczny napis.
Wiele osób pamięta, że w tamtych latach Sopot miał inny charakter. Mniej nachalny, bardziej „kurortowy” i subtelny. Neon ma być właśnie takim elementem, który nie krzyczy, tylko delikatnie zaprasza. I to w sumie jest sedno tej zmiany: chodzi o to, żeby wejście na molo wyglądało jak wejście do miejsca z historią, a nie tylko do popularnej atrakcji.
Dlaczego mieszkańcy zdecydowali na tę zmianę?
W ramach budżetu obywatelskiego sopocianie mogli wskazać, co w mieście powinno zostać poprawione. W tym przypadku wybrali projekt, który ma przywrócić bramie wejściowej bardziej stylowy charakter. To pokazuje, że w Sopocie estetyka i tożsamość miejsca mają realne znaczenie. Wiele osób podkreśla, że brama na molo to wizytówka miasta i warto zadbać o detale, które robią pierwsze wrażenie.
Wstępny koszt inwestycji szacowany jest na około 120 tysięcy złotych. Kwota obejmuje zarówno remont bramy, jak i montaż nowego neonu. W tej chwili trwają procedury związane z dokumentacją i wyceną prac budowlanych, a miasto podkreśla, że prace będą prowadzone etapami, z zachowaniem wszelkich formalności.
Molo nadal przyciąga tłumy, ale teraz ma robić jeszcze większe wrażenie
Sopockie molo to jedna z największych atrakcji polskiego wybrzeża. W trzy letnie miesiące 2025 roku obiekt odwiedziło ponad 700 tysięcy osób, mimo że wejście jest płatne. To pokazuje, jak ważne jest pierwsze wrażenie. Właśnie dlatego modernizacja bramy ma znaczenie nie tylko dla mieszkańców, ale też dla turystów, którzy przyjeżdżają do Sopotu z całego kraju i z zagranicy.
Nowy neon ma sprawić, że wejście na molo będzie wyglądało bardziej stylowo i historycznie, a spacer zacznie się od momentu, gdy przekroczymy bramę. To ma być efekt, który zadziała na emocje, nie tylko na estetykę.
Krótki rys historyczny: od 30 metrów do symbolu miasta
Historia sopockiego mola sięga początku XIX wieku. Pierwszy pomost, zbudowany przez Jana Jerzego Haffnera, miał zaledwie około 30 metrów długości. Przez kolejne dekady obiekt był rozbudowywany, aż osiągnął długość ponad 511 metrów. W 1927 i 1928 roku powstała konstrukcja, która w dużej części przetrwała do dziś, choć oczywiście była modernizowana i konserwowana przez kolejne dziesięciolecia.
Molo to nie tylko drewniany pomost, ale też symbol miasta, które przez lata rozwijało się jako kurort i miejsce spotkań. To właśnie dlatego zmiana napisu na bramie ma znaczenie większe niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Nie chodzi tylko o neon, ale o to, jak Sopot chce być postrzegany.
Komentarze (0)