Loty realizowane z Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy w Gdańsku, podobnie jak na całym świecie, podlegają tym samym rygorystycznym zasadom bezpieczeństwa. Najważniejsze z nich obowiązują w trakcie tzw. krytycznych faz lotu – czyli kołowania, startu, podejścia do lądowania oraz podczas silnych turbulencji np. nad Bałtykiem.
W tych momentach personel pokładowy zajmuje swoje fotele bezpieczeństwa i przyjmuje ściśle określoną pozycję. Plecy i głowa muszą przylegać do oparcia, nogi są stabilnie oparte o podłogę, a kolana pozostają złączone. To jednak dłonie przyciągają największą uwagę pasażerów – chowają się pod uda lub spoczywają nieruchomo na kolanach.
Dlaczego stewardesy siadają na dłoniach – kluczowa rola stabilizacji
Ułożenie rąk pod udami nie jest gestem przypadkowym ani wygodnym – wręcz przeciwnie, wymaga napięcia mięśni. Ma jednak konkretne zadanie: ograniczyć ryzyko poważnych obrażeń w przypadku nagłego przeciążenia.
W sytuacji gwałtownego hamowania lub turbulencji ręce pozostawione luzem mogą uderzyć o elementy kabiny lub zostać przygniecione. Ukrycie dłoni stabilizuje całe ciało i eliminuje naturalny odruch podpierania się, który często prowadzi do złamań nadgarstków i łokci.
Specjaliści od bezpieczeństwa lotniczego wskazują, że taka pozycja pozwala lepiej rozłożyć siły działające na organizm. Dzięki temu zmniejsza się ryzyko urazów kręgosłupa, barków i kończyn górnych – szczególnie w pierwszych sekundach zdarzenia.
Procedury bezpieczeństwa lotniczego a realne zagrożenia nad Bałtykiem
Warunki pogodowe w północnej Polsce, zwłaszcza w rejonie Zatoki Gdańskiej, potrafią być wymagające. Silne wiatry, nagłe zmiany ciśnienia czy turbulencje związane z frontami atmosferycznymi sprawiają, że załoga musi być przygotowana na szybkie reagowanie.
Dlatego procedury bezpieczeństwa są nie tylko formalnością, ale realnym narzędziem ochrony. Stewardesy i stewardzi utrzymują swoją pozycję od momentu zapięcia pasów aż do chwili, gdy piloci wydadzą zgodę na swobodne poruszanie się po kabinie.
Każdy element tej postawy – od ustawienia stóp po ułożenie dłoni – został opracowany na podstawie analiz rzeczywistych wypadków lotniczych. Wnioski z tych badań jednoznacznie pokazują, że odpowiednia pozycja znacząco zwiększa szanse na uniknięcie ciężkich obrażeń.
Cichy przegląd załogi jako element gotowości do działania
W czasie siedzenia w pozycji bezpieczeństwa załoga nie pozostaje bierna. Wykonuje tzw. cichy przegląd, czyli szybkie sprawdzenie otoczenia i przygotowanie mentalne do ewentualnej ewakuacji.
Personel kontroluje dostępność sprzętu ratunkowego, pozycję drzwi oraz potencjalne przeszkody w przejściach. To działanie trwa zaledwie kilka sekund, ale ma ogromne znaczenie – pozwala skrócić czas reakcji w sytuacji kryzysowej.
Dzięki temu stewardesy i stewardzi mogą natychmiast przejść do działania, wydając polecenia pasażerom i kierując ewakuacją. W takich momentach liczy się każda sekunda, a wcześniejsze przygotowanie często decyduje o sprawności całej operacji.
Pozycja ostateczna przy lądowaniu awaryjnym
W przypadku zagrożenia lądowaniem awaryjnym stosuje się rozszerzony wariant pozycji bezpieczeństwa. Dolna część ciała pozostaje bez zmian, natomiast ręce przenosi się za głowę.
Dłonie są splecione, a łokcie skierowane do środka, co tworzy dodatkową ochronę dla czaszki i twarzy. Taki układ zabezpiecza przed uderzeniami oraz przemieszczającymi się przedmiotami, które mogą pojawić się w kabinie podczas gwałtownego zatrzymania.
Jednocześnie pozycja ta pozwala zachować zdolność komunikacji z pasażerami. Załoga musi być w stanie wydawać wyraźne polecenia ewakuacyjne, dlatego ochrona głowy nie może ograniczać słuchu ani mowy.
Komentarze (0)