Bez biletu aż do kwietnia
Sezon biletowany skończył się w środę wieczorem. Od dziś spacer po drewnianym pomoście jest bezpłatny i tak ma zostać do 9 kwietnia 2027 roku. To ponad pół roku, w którym na molo można wpaść ot tak, przy okazji kawy na Monciaku albo spaceru plażą.
Przypomniała o tym w mediach społecznościowych wiceprezydent Sopotu Magdalena Cieślik. Zachęcała do jesiennego spaceru po molo, jak to ujęła, "bez biletu i bez okazji, tak po prostu".
Płatny wstęp wróci 10 kwietnia 2027 roku.
Ile kosztowało lato nad zatoką?
W tegorocznym sezonie za normalny bilet trzeba było zapłacić 10 zł, za ulgowy 5 zł. Rodziny mogły kupić bilet rodzinny za nieco ponad 20 zł. Opłaty obowiązywały od 10 kwietnia do 30 września, a godziny zmieniały się w zależności od miesiąca.
Wiosną i we wrześniu kasy działały głównie w ciągu dnia, w weekendy nieco dłużej. W szczycie wakacji, od 27 czerwca do 31 sierpnia, płaciło się przez całą dobę. Nocny spacer też kosztował.
Chętnych nie brakowało. Według danych, które podaje miasto, latem przez molo przewinęło się około 715 tysięcy osób. Pieniądze z biletów idą na obsługę ruchu turystycznego, remonty i bieżące utrzymanie konstrukcji. W 2024 roku wpływy z wejściówek wyniosły niespełna 8 mln zł.
Jesienią to inne miejsce
Kto był na molo w lipcu, ten wie, jak to wygląda. Tłum, kolejki, selfie co dwa metry. Po sezonie robi się zupełnie inaczej. Można spokojnie dojść do mariny, postać chwilę przy barierce i popatrzeć na zatokę bez cudzych łokci w kadrze.
Główny pomost spacerowy ma 511,5 metra długości. Do tego dochodzą boczne pokłady i dolne pomosty, przy których cumują statki pasażerskie i jachty. Obecny kształt molo dostało w 1927 roku, na jubileusz miasta. Żelbetową głowicę, która chroni drewnianą część, dobudowano między 1989 a 1991 rokiem.
Jedna rzecz, o której trzeba pamiętać: przy sztormowej pogodzie pomost może zostać zamknięty. Bałtyk w październiku potrafi pokazać charakter.
Sopocianie płacą tyle samo co zawsze
Dla mieszkańców nic się nie zmienia. Posiadacze aktywnej Karty Sopockiej wchodzą na molo za darmo przez cały rok, także w środku wakacji. Darmowe wejście przez cały sezon mieli też rezydenci przystani jachtowej.
Teraz do tej grupy na kilka miesięcy dołączają wszyscy pozostali.
Komentarze (0)