PFAS, czyli związki per- i polifluoroalkilowe, od lat są wykorzystywane w produkcji przedmiotów codziennego użytku. Ich popularność wynika z wyjątkowych właściwości – są odporne na wodę, tłuszcz, wysoką temperaturę i ścieranie. Dzięki temu stosuje się je m.in. w patelniach z powłoką nieprzywierającą, odzieży sportowej, kosmetykach czy opakowaniach na jedzenie na wynos.
Jednocześnie ta sama trwałość sprawia, że PFAS niemal nie ulegają rozkładowi. W środowisku naturalnym mogą pozostawać przez dziesiątki lat, a w organizmie człowieka kumulują się stopniowo. Z tego powodu naukowcy zaczęli określać je mianem „wiecznych chemikaliów”.
Według danych Europejskiej Agencji Chemikaliów (ECHA) substancje te wykrywa się już w wodzie pitnej, glebie oraz w organizmach zwierząt i ludzi. Ich obecność notowana jest w wielu regionach Europy.
PFAS a zdrowie – rosnące obawy naukowców
Badania prowadzone w Europie i Stanach Zjednoczonych wskazują na powiązania między długotrwałą ekspozycją na PFAS a problemami zdrowotnymi.
Wśród najczęściej wskazywanych zagrożeń wymienia się:
- uszkodzenia wątroby i nerek,
- zaburzenia hormonalne,
- choroby tarczycy,
- obniżoną odporność,
- problemy z płodnością.
Szczególny niepokój budzi możliwy związek PFAS z rozwojem niektórych nowotworów, w tym raka jąder. Naukowcy podkreślają, że kluczowym problemem jest ich długotrwała obecność w organizmie. Substancje te mogą utrzymywać się w tkankach przez wiele lat.
Kolejne kraje zakazują PFAS. Europa przyspiesza regulacje
Jeszcze kilka lat temu zakładano, że szerokie regulacje dotyczące PFAS pojawią się dopiero pod koniec tej dekady. Sytuacja zmieniła się jednak w 2024 roku, kiedy Komisja Europejska uznała problem za jeden z priorytetów polityki środowiskowej.
Komisarz UE ds. środowiska Jessika Roswall zapowiedziała przyspieszenie prac nad nowymi przepisami. Trwające konsultacje obejmują projekt jednego z największych ograniczeń chemicznych w historii Unii Europejskiej.
Planowane regulacje mogą objąć nawet około 10 tysięcy różnych związków PFAS. Jeśli zostaną przyjęte, ograniczenia zaczną obowiązywać po 2026 roku, choć dla części zastosowań przemysłowych przewidziane będą okresy przejściowe.
Już dziś w Unii Europejskiej obowiązuje zakaz stosowania dwóch najbardziej znanych związków z tej grupy – PFOS oraz PFOA. Nowe regulacje mają znacząco rozszerzyć ten zakres.
Dania i Francja już wprowadziły ograniczenia PFAS
W kilku krajach europejskich decyzje zapadły szybciej niż na poziomie całej UE.
Dania już w 2020 roku wprowadziła zakaz stosowania PFAS w opakowaniach przeznaczonych do kontaktu z żywnością. Obejmuje on m.in. papierowe pudełka na fast food oraz jednorazowe opakowania do dań na wynos.
Kolejnym państwem była Francja, gdzie w lutym 2025 roku przyjęto ustawę ograniczającą stosowanie PFAS w wielu produktach konsumenckich. Regulacje obejmują m.in. kosmetyki, tekstylia i część produktów sportowych.
Podobne rozwiązania rozważają także inne kraje europejskie, w tym Niemcy, Szwecja i Holandia.
Zakazy PFAS także w Stanach Zjednoczonych
Regulacje dotyczące „wiecznych chemikaliów” pojawiają się również poza Europą. W Stanach Zjednoczonych ograniczenia wprowadziły już m.in.:
- Maine,
- Kalifornia,
- Minnesota.
W tych stanach zakazano stosowania PFAS w wielu produktach konsumenckich – w tym kosmetykach, tekstyliach i jednorazowych naczyniach.
Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska w ostatnich latach zaostrzyła również dopuszczalne poziomy PFAS w wodzie pitnej, uznając je za potencjalne zagrożenie zdrowotne.
Czy zakaz PFAS obejmie również Polskę
Jeśli planowane regulacje unijne zostaną przyjęte, będą obowiązywać we wszystkich państwach członkowskich. Oznacza to, że zmiany odczują także konsumenci w Polsce – w tym mieszkańcy Gdańska i całego Pomorza.
W praktyce może to oznaczać stopniowe wycofywanie niektórych produktów z rynku lub zmianę ich składu. Największe wyzwanie czeka branże kosmetyczną, tekstylną, elektroniczną oraz producentów opakowań do żywności.
Eksperci wskazują, że w najbliższych latach w sklepach może pojawić się coraz więcej produktów oznaczonych jako „bez PFAS”. Jednocześnie część znanych wyrobów będzie musiała zostać przeprojektowana lub zastąpiona alternatywnymi materiałami.
Zmiany w regulacjach dotyczących „wiecznych chemikaliów” są już faktem w wielu krajach. Decyzje podejmowane w Brukseli mogą wkrótce sprawić, że podobne ograniczenia obejmą również polski rynek.
Komentarze (0)