Akcja rozegrała się w sobotę przed południem na otwartym morzu. Choć dla pasażerów był to zwykły rejs, dla służb ratowniczych był to wyścig z czasem i pogodą.
Niepokojące objawy na pokładzie promu
4 stycznia 2026 roku o godzinie 11:21 kapitan promu Stena Ebba skontaktował się z Morskim Ratowniczym Centrum Koordynacyjnym w Gdyni. Jeden z pasażerów, 48-letni mężczyzna, zgłosił silny ból w klatce piersiowej. Objawy wskazywały na możliwy zawał serca, dlatego decyzja o ewakuacji musiała zapaść natychmiast.
W chwili zgłoszenia prom znajdował się około 10 mil morskich na północ od Rozewia. Każda minuta miała znaczenie, a od sprawnej koordynacji zależało bezpieczeństwo pacjenta.
Ratownicy morscy SAR ruszają w morze
Do akcji od razu skierowano statek ratowniczy Bryza z Władysławowa. Warunki pogodowe na Bałtyku były trudne. Silny wiatr i wysoka fala uniemożliwiły użycie śmigłowca ratowniczego. Cała operacja musiała zostać przeprowadzona wyłącznie drogą morską.
Po dopłynięciu do promu ratownicy SAR weszli na pokład i rozpoczęli ewakuację chorego. Działania przebiegały sprawnie i bezpiecznie, mimo niespokojnego morza. Mężczyzna został przetransportowany na pokład Bryzy, gdzie znajdował się już pod stałą kontrolą ratowników.
Powrót do portu i przekazanie pacjenta
Po zakończeniu ewakuacji jednostka ratownicza obrała kurs na Władysławowo. Na nabrzeżu czekał Zespół Ratownictwa Medycznego, który przejął pacjenta po dopłynięciu do portu. Stan mężczyzny określono jako stabilny, jednak konieczna była dalsza diagnostyka.
Po wdrożeniu medycznych czynności ratunkowych zapadła decyzja o przewiezieniu pacjenta do szpitala w Pucku, gdzie trafił pod opiekę lekarzy.
Zima na Bałtyku to wyzwanie dla ratowników
Ratownicy podkreślają, że zimą każda akcja na morzu jest szczególnie wymagająca. Pogoda potrafi zmienić się w kilka minut, a ograniczone możliwości użycia lotnictwa wydłużają czas działań. Mimo to służby pozostają w gotowości przez całą dobę.
Apelują również o cierpliwość i zrozumienie. Trudne warunki atmosferyczne mogą wpływać na czas dotarcia pomocy, zarówno na morzu, jak i po przekazaniu pacjenta zespołom lądowym.
Kolejna interwencja SAR w nowym roku
Jak informuje Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa, była to czwarta akcja ratowników morskich SAR od początku 2026 roku. Każda taka interwencja przypomina, jak ważna jest ich obecność na Bałtyku i jak wiele zależy od szybkiej reakcji oraz doświadczenia załóg ratowniczych.
Komentarze (0)