Polski system kaucyjny miał początkowo obsługiwać ośmiu operatorów odpowiedzialnych za organizację zbiórki opakowań, rozliczanie kaucji oraz osiąganie wymaganych poziomów recyklingu. Teraz wiadomo już, że jeden z podmiotów wycofał się z projektu.
Chodzi o spółkę EKO-Operator, należącą do Grupy REMONDIS. Firma posiadała zgodę Ministerstwa Klimatu i Środowiska na prowadzenie systemu do sierpnia 2026 roku, jednak sama wystąpiła o wygaszenie zezwolenia. Resort przychylił się do tego wniosku.
Decyzja jest ostateczna. Spółka zrzekła się możliwości ponownego rozpatrzenia sprawy, co oznacza, że ewentualny powrót do systemu wymagałby przejścia całej procedury administracyjnej od początku.
Dla mieszkańców Gdańska oznacza to przede wszystkim kolejne pytania o organizację systemu, który ma objąć tysiące punktów handlowych w całym Trójmieście.
Gdańskie sklepy przygotowują się do zmian
System kaucyjny obejmuje plastikowe butelki do 3 litrów, metalowe puszki do 1 litra oraz szklane butelki wielokrotnego użytku do 1,5 litra. Klienci płacą dodatkową kaucję przy zakupie napoju, a pieniądze odzyskują po oddaniu pustego opakowania.
Wysokość kaucji została ustalona na:
- 50 groszy dla butelek PET,
- 50 groszy dla puszek,
- 1 zł dla butelek szklanych wielorazowych.
Duże sklepy w Gdańsku są zobowiązane do odbioru opakowań objętych systemem. W praktyce oznacza to konieczność montażu automatów kaucyjnych lub organizacji ręcznego przyjmowania zwrotów.
Część sieci handlowych w Trójmieście już rozpoczęła przygotowania. Problemem pozostają jednak koszty wdrożenia oraz kwestie logistyczne. Szczególnie trudna sytuacja dotyczy sklepów działających w ścisłym centrum Gdańska, gdzie powierzchnie magazynowe są ograniczone.
Resort odpowiada na zarzuty o „karuzele VAT”
W ostatnich tygodniach wokół systemu kaucyjnego pojawiły się spekulacje dotyczące możliwych nadużyć finansowych. Krytycy wskazywali, że mechanizmy związane z eksportem opakowań mogłyby zostać wykorzystane podobnie jak w karuzelach VAT-owskich.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska zdecydowanie odrzuca takie porównania. Resort podkreśla, że obowiązujące przepisy nie pozwalają na odzyskiwanie kaucji „wstecz” ani generowanie fikcyjnych zwrotów.
Według ministerstwa kaucja ma funkcjonować wyłącznie w krajowym obiegu produktów oznaczonych odpowiednim symbolem. W przypadku eksportu opakowania nie są objęte systemem, więc kaucja nie trafia do operatora.
Resort tłumaczy również, że przepływ pieniędzy ma być kontrolowany na każdym etapie łańcucha dostaw — od producenta i hurtowni, przez sklepy, aż po klienta oddającego opakowanie.
W Trójmieście rośnie liczba pytań o działanie systemu
W Gdańsku coraz częściej pojawiają się pytania dotyczące praktycznego funkcjonowania systemu. Mieszkańcy nadal zastanawiają się między innymi, czy butelki można oddać w każdym sklepie oraz jak wyglądają zwroty w małych punktach handlowych.
Wątpliwości mają też przedsiębiorcy. Część właścicieli sklepów wskazuje na konieczność kosztownych inwestycji w automaty kaucyjne i reorganizację przestrzeni magazynowej. Według przedstawicieli branży w dużych miastach, takich jak Gdańsk, problemem może okazać się także częstotliwość odbioru zgromadzonych opakowań.
Komentarze (0)