Czwartkowe zderzenie pociągu z ciężarówką na przejeździe kolejowym przy ul. Niegowskiej w Gdańsku miało poważne konsekwencje nie tylko dla uczestników zdarzenia. Uszkodzeniu uległy lokomotywa oraz elementy infrastruktury kolejowej, a utrudnienia na trasie odczuli pasażerowie setek pociągów. Łączne koszty napraw oszacowano na około 140 tys. zł.
Do zdarzenia doszło 3 września na linii kolejowej nr 9, prowadzącej z Trójmiasta w kierunku Warszawy. W rejonie przystanku Gdańsk Lipce pociąg pasażerski relacji Gdynia Główna–Zielona Góra uderzył w naczepę ciężarówki, która znajdowała się na przejeździe pomiędzy opuszczanymi rogatkami.
Według wstępnych ustaleń kierowca ciężarówki wjechał na przejazd mimo działającej sygnalizacji świetlnej. Kiedy rogatki zaczęły się opuszczać, pojazd nie zdołał opuścić torowiska. Świadkowie mieli ostrzegać kierowcę przed nadjeżdżającym składem i wskazywać możliwość wyłamania rogatki, jednak ciężarówka pozostała na torach.
Pociągiem podróżowało około 270 osób. Na szczęście w wyniku zderzenia nikt z pasażerów nie odniósł obrażeń. Sam kierowca ciężarówki trafił do szpitala, który opuścił jeszcze tego samego dnia.
Skutki kolizji były jednak odczuwalne na kolei przez wiele godzin. Ruch na trasie Pruszcz Gdański–Gdańsk Południowy został całkowicie wstrzymany. Część składów skierowano objazdem przez Gdańsk Olszynkę. Normalną organizację ruchu udało się przywrócić dopiero przed północą, po usunięciu skutków zdarzenia i naprawie uszkodzonej infrastruktury.
Według danych przekazanych przez kolej w wyniku zdarzenia opóźnionych zostało 279 pociągów, a łączny czas opóźnień przekroczył 17,5 tys. minut. Dodatkowo 30 pociągów odwołano, a 45 skierowano na zmienione trasy.
Straty dotyczą także samej infrastruktury. Uszkodzona została lokomotywa oraz elementy przejazdu i infrastruktury znajdującej się w jego sąsiedztwie.
— Uszkodzony został również tabor przewoźnika (lokomotywa) oraz infrastruktura kolejowa. Koszty naprawy obu torów, ogrodzenia dojścia do peronów sąsiedniego przystanku oraz uszkodzonych urządzeń przejazdowych szacujemy łącznie na około 140 tys. zł. Będziemy dochodzić o zwrot tych kosztów od sprawcy zdarzenia na drodze sądowej— informuje Przemysław Zieliński z PKP PLK.
Policja prowadzi postępowanie dotyczące okoliczności zdarzenia.
—W związku ze zdarzeniem został zatrzymany 42-letni kierowca ciężarówki. Policjanci z Wydziału ds. Przestępstw w Ruchu Drogowym i Wykroczeń prowadzą pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Śródmieście czynności w kierunku sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w komunikacji — poinformował nas asp. szt. Mariusz Chrzanowski.
Sprawa pokazuje, jak poważne konsekwencje może mieć wjazd na przejazd kolejowy bez możliwości bezpiecznego opuszczenia torowiska. W przypadku znalezienia się pomiędzy rogatkami kierowca powinien natychmiast opuścić przejazd, nawet jeśli oznacza to wyłamanie zapory. Pociąg, ze względu na swoją masę i drogę hamowania, nie jest w stanie zatrzymać się w miejscu.
Komentarze (0)