Terminal FSRU
Pływający terminal regazyfikacyjny FSRU to jedna z największych inwestycji energetycznych w historii Pomorza. Na redzie Gdańska stanie statek, który będzie zamieniał skroplony gaz z powrotem w paliwo gotowe do przesłania rurociągami w głąb kraju. Pierwsza jednostka ma przerabiać ponad 6 mld metrów sześciennych gazu rocznie, czyli prawie 30 procent krajowego zapotrzebowania.
Gaz-System nie zamierza się na tym zatrzymać. Spółka zdecydowała już o budowie drugiej jednostki, co podwoi możliwości gdańskiego terminalu do niemal 12 mld metrów sześciennych.
Statek wyładowany technologią
Prezes Gaz-Systemu nie ukrywa, że stawka wykracza daleko poza Gdańsk.
To nowoczesna infrastruktura, to statek wypakowany, powiedziałbym kolokwialnie, dużą ilością technologii, która w bardzo sprawny sposób pozwoli ten gaz zregazyfikować i przesłać do krajowego systemu. Szanowni Państwo, prawdopodobnie nie zdajecie sobie sprawy, ale ten gaz po zregazyfikowaniu tu, w Zatoce Gdańskiej, w ciągu trzech godzin będzie już w Toruniu. W ciągu godziny zasili gospodarstwa domowe także tutaj w Trójmieście. W ten sposób prawie 12 miliardów metrów sześciennych będzie dostarczane do Polski przez Gdańsk. To już będzie największy punkt importu gazu ziemnego nie tylko w Polsce, ale w ogóle w tej części Europy, komentuje Sławomir Hinc
Harmonogram jest napięty. Pierwsza jednostka ma ruszyć na początku 2028 roku, druga na początku 2030. Statek Gaz-System wyczarterował od japońskiego armatora na 15 lat, z opcją przedłużenia umowy albo późniejszego zakupu.
Statek to tylko wierzchołek
Najbardziej widowiskowa jest jednostka pływająca, ale większość pracy dzieje się tam, gdzie nikt nie patrzy: pod wodą i pod ziemią. Pirs, podmorski gazociąg i blisko 250 kilometrów rur biegnących z Górek Zachodnich aż do Włocławka.
Chciałbym się pochwalić, że zakończyliśmy już realizację części lądowej. To bardzo skomplikowany projekt, bo to prawie 250 kilometrów gazociągów biegnących przez Pomorze, ale też i przez Kujawy. Pozyskaliśmy na to ponad 2 miliardy złotych z KPO. Spełniliśmy główny kamień milowy, który pozwoli nam rozliczyć te środki. Z końcem sierpnia przeprowadziliśmy badanie tłokiem inteligentnym, który potwierdził zdolność do przesyłu przez ten gazociąg gazu ziemnego, mówił Sławomir Hinc.
W zatoce trwa palowanie. W dno wbito już ponad 450 stalowych pali, na których stanie platforma, do której przycumuje statek. Betonowe elementy powstają w Gdańsku i Gdyni, część zostanie zamontowana jeszcze w tym roku, a całość ma być gotowa do końca 2027. Piasek wybierany przy pogłębianiu dna trafia na refulację i poszerzanie plaż w Zatoce Gdańskiej.
"Mogli nie robić nic"
Dla prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz terminal to element większej układanki: obok morskich farm wiatrowych i budowanej elektrowni jądrowej, kolejny dowód na to, że bezpieczeństwo energetyczne kraju coraz mocniej opiera się na Pomorzu. Dulkiewicz przypomniała, że kwota pozyskana z KPO to równowartość jednej trzeciej budżetu Gdańska.
Ma to jednak swoją cenę, płaconą lokalnie. Kto bywał ostatnio w Górkach Zachodnich, ten wie, jak bardzo zmieniła się okolica.
To jest pewien koszt tej inwestycji, koszt, który ponosimy wszyscy. Chcę bardzo podziękować panu prezesowi Sławomirowi Hincowi, ale też spółce Gaz-System, bo pomimo tego, że tego typu inwestycje wykonywane są na mocy specustaw, mogliby nie robić nic w kontekście współpracy z lokalną społecznością. A tutaj jest duża otwartość i za to bardzo dziękuję. To jest po prostu odpowiedzialność przedsiębiorstwa, także za otoczenie lokalne. Z naszego punktu widzenia tematy związane właśnie z dzielnicą Krakowiec-Górki Zachodnie są bardzo istotne, mówiła Aleksandra Dulkiewicz.
90 tys. drzew i parking przy plaży
Porozumienie opiewa na 7,6 mln zł. Największa część pójdzie na nasadzenia: 90 tysięcy drzew i krzewów w różnych miejscach miasta. Prezydent podkreślała, że nie chodzi o symboliczne sadzonki, które po roku uschną.
Niestety czasami z tymi nasadzeniami bywa różnie, a tutaj dogadaliśmy się, że to będzie naprawdę odtworzenie lasu. Co najmniej dwukrotne szkółkowanie, to jest coś bardzo ważnego. Druga ważna rzecz to pięcioletnie utrzymanie tego drzewostanu przez spółkę. I uzupełnienie jeden do jednego, jeśli coś się nie przyjmie. Myślę, że to też jest bardzo ważne, wyliczała Dulkiewicz.
Gaz-System sfinansuje też drogę pieszo-rowerową w stronę Narodowego Centrum Żeglarstwa. Powstanie na wyasfaltowanym dziś pasie, którym jeżdżą maszyny na plac budowy. Na końcu trasy stanie parking z miejscami dla osób z niepełnosprawnościami, o który od dawna upominali się mieszkańcy, rada dzielnicy i radni miejscy.
Komentarze (0)