O ile może wzrosnąć rachunek za prąd
Listoś ocenił w rozmowie z portalem Zero.pl, że szansa na niższe stawki dla gospodarstw domowych w 2027 roku jest mała i spodziewa się raczej ich wzrostu. Bez działań osłonowych łączna kwota na fakturze za prąd może jego zdaniem wzrosnąć o 7-15 proc.
Na rachunek składa się m.in. cena samej energii i opłaty dystrybucyjne, czyli koszt jej dostarczenia. Przy dystrybucji analityk nie spodziewa się dużych skoków. Jak mówi, w 2026 roku opłaty dystrybucyjne wzrosły średnio o 9 proc., a w 2027 roku wzrost też powinien być jednocyfrowy.
Większy problem według Listosia to cena samej energii, która w rachunku waży więcej niż dystrybucja. W ubiegłym roku średnia cena w taryfie G11 u największych sprzedawców wynosiła według niego prawie 50 gr za kWh. Jeśli średni koszt zakupu energii przez sprzedawców wyniesie na koniec tego roku 480-490 zł za MWh, cena w taryfie na 2027 rok może jego zdaniem wynieść 55-56 gr za kWh.
Energa wśród spółek z wnioskami o wyższą taryfę
Według ustaleń „Rzeczpospolitej” 4 główni sprzedawcy energii, czyli PGE, Enea, Tauron i gdańska Energa, chcą, by URE zgodził się na taryfę za samą energię, bez dystrybucji, na poziomie około 600 zł za MWh. W tym roku ta stawka wynosi ok. 495 zł za MWh. Spółki nie komentują doniesień o swoich wnioskach.
URE ma zatwierdzić taryfy na prąd na 2027 rok w grudniu, po sprawdzeniu wniosków i negocjacjach ze spółkami.
Na rynku hurtowym główny kontrakt na prąd z dostawą w 2027 roku jest obecnie wyceniany, jak podaje analityk, na ok. 580 zł za MWh. W sierpniu jego średnia cena na Towarowej Giełdzie Energii zbliżała się do 500 zł za MWh, ale nie przekraczała tej granicy.
Gaz: ile mogą dopłacić domy ogrzewane gazem
Przy gazie sytuacja może być według Listosia trudniejsza. Obecna cena dla gospodarstw domowych to około 197 zł za MWh, a bazowy kontrakt hurtowy na 2027 rok kosztuje 350 zł za MWh, czyli ponad 77 proc. więcej. Zakładając średnią cenę gazu w tym roku na poziomie 220-240 zł za MWh i przy obecnej sytuacji na rynku, analityk rozważa scenariusz wzrostu całego rachunku za gaz o około 10-20 proc.
Jego zdaniem najmocniej odczują to gospodarstwa, które ogrzewają dom gazem. Przy rachunku średnio 500 zł miesięcznie oznaczałoby to około 50-100 zł więcej.
Jak wyjaśnia Zero.pl, ceny gazu rosną m.in. przez napięcia na Bliskim Wschodzie i słabiej zapełnione magazyny. Według platformy AGSI magazyny gazu w UE były 2 listopada zapełnione w 74,56 proc., a średnia z 5 lat dla tej pory roku to blisko 90 proc. Droższy gaz podnosi też ceny prądu, bo w godzinach największego zapotrzebowania cenę energii wyznacza zwykle najdroższe potrzebne źródło, najczęściej elektrownia gazowa.
Czy rząd zamrozi ceny?
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański mówił w Polsat News, że na stole jest kilka rozwiązań dotyczących cen gazu i prądu. W poniedziałek 2 listopada w RMF FM zapowiedział, że decyzje o wsparciu wobec rosnących cen gazu będą znane jeszcze w listopadzie.
Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun zasugerował, że podatek od nadzwyczajnych zysków ze sprzedaży paliw można rozciągnąć na gaz i z tych pieniędzy sfinansować osłonę dla odbiorców gazu. Według „Rzeczpospolitej” przy gazie w grę wchodzi mrożenie cen dla odbiorców połączone z rekompensatami dla sprzedawców. Nad rozwiązaniami ma pracować Ministerstwo Energii. Jego rzecznik Grzegorz Łaguna pytany przez Zero.pl o szczegóły, na razie ich nie skomentował.
Co sprawdzić przed grudniem
- Rodzaj umowy. Taryfy zatwierdzane przez prezesa URE dotyczą klientów rozliczanych według taryfy. Kto ma ofertę rynkową, płaci według warunków podpisanej umowy.
- Listopad: według zapowiedzi ministra Domańskiego decyzje o wsparciu przy cenach gazu.
- Grudzień: URE ma zatwierdzić taryfy na prąd na 2027 rok.
Komentarze (0)