Dziś, 19 kwietnia, w przestrzeni Ulica Elektryków w Gdańsk odbyła się wiosenna odsłona SUPERSAMU – otwartego pchlego targu, który tym razem rozgościł się w Plenum. Wydarzenie miało formę wyprzedaży rzeczy z drugiego obiegu: od ubrań i książek, przez winyle, aż po drobne elementy wyposażenia wnętrz.
Wiosenne porządki, które mają sens
SUPERSAM działa w prostym, ale skutecznym modelu - rzeczy, które przestają być potrzebne jednej osobie, trafiają do innych, zamiast zostać wyrzucone. To nie jest selektywna giełda ani zamknięta inicjatywa - każdy może przyjść, wystawić swoje przedmioty i włączyć się w ten obieg.
Jak zauważył jeden z odwiedzających, atmosfera wydarzenia ma w sobie coś z przypadkowego odkrywania:
-Najbardziej lubię w tym to, że nigdy nie wiem, na co trafię. Przychodzę bez planu, a wychodzę z czymś, czego w ogóle nie planowałwm - powiedziała Anastazja.
Plenum na Ulicy Elektryków po raz kolejny okazało się miejscem, które dobrze znosi takie formaty - otwarte, nieformalne i nastawione na kontakt między ludźmi. SUPERSAM wpisuje się w ten klimat, zamieniając przestrzeń w tymczasowy punkt wymiany rzeczy i historii.
Drugi obieg w praktyce
W centrum SUPERSAMU stoi idea ponownego użycia. Przedmioty, które jedni uznali za zbędne, dla innych stają się użyteczne, wartościowe albo po prostu ciekawe. To codzienna, bardzo konkretna forma cyrkulacji rzeczy - bez wielkich haseł, ale z realnym efektem.
Dzisiejsza edycja jeszcze raz pokazała, że Ulica Elektryków potrafi zmieniać swój charakter - z przestrzeni wydarzeń kulturalnych i muzycznych w miejsce miejskiej wymiany i spotkania.
SUPERSAM w Plenum nie był więc tylko wyprzedażą. Był chwilowym, ale intensywnym momentem, w którym rzeczy przestają być "zbędne", a zaczynają krążyć dalej.
Komentarze (0)