Sejm uchwalił nowe święto narodowe. Jest bezpośrednio związane z wydarzeniami w Gdyni

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: ROKA

Sejm uchwalił nowe święto narodowe. Jest bezpośrednio związane z wydarzeniami w Gdyni - Zdjęcie główne
Autor: Andrzej Otrębski, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons | Opis: Pomnik ofiar Grudnia 70

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości GdańskW 55. rocznicę Grudnia ’70 Gdynia na nowo przypomina o jednej z największych tragedii w powojennej historii Polski. Wydarzenia, w których zginęło 45 osób, 1165 zostało rannych, a tysiące doświadczyło represji, stały się symbolem walki o godność i sprzeciw wobec komunistycznej władzy. Sejm RP, składając hołd ofiarom, ustanowił 16–18 grudnia Dniami Pamięci Grudnia 1970.
reklama

Grudzień ’70 to jedno z najboleśniejszych doświadczeń polskiego Wybrzeża. Nagłe podwyżki cen oraz dramatyczna sytuacja ekonomiczna doprowadziły do masowych protestów w Gdyni, Gdańsku, Szczecinie i Elblągu. Demonstracje, które zaczęły się 14 grudnia w gdańskiej stoczni, szybko przerodziły się w ogólny bunt przeciwko komunistycznym władzom. Brutalna reakcja sił porządkowych doprowadziła do tragicznego bilansu: 45 zabitych i ponad tysiąc rannych.

Uchwalenie przez Sejm RP Dni Pamięci Grudnia 1970 to wyraz szacunku wobec poległych oraz ich rodzin. Decyzja zapadła jednogłośnie, przy obecności 433 posłów, co podkreśla ponadpolityczny charakter pamięci o ofiarach. W pracach nad uchwałą brała udział także prezydent Gdyni Aleksandra Kosiorek, zaznaczając, że wydarzenia sprzed lat głęboko ukształtowały tożsamość mieszkańców miasta.

reklama

Jak przypomina prezydent Kosiorek, pielęgnowanie pamięci o Grudniu ’70 to obowiązek kolejnych pokoleń. To właśnie odwaga robotników, którzy domagali się godziwych warunków życia, podwyżek płac i wycofania podwyżek cen żywności, stała się symbolem sprzeciwu wobec niesprawiedliwości systemu. Ten fragment historii pozostaje kluczowym elementem lokalnej i narodowej tożsamości.

Najtragiczniejsze sceny w Gdyni rozegrały się 17 grudnia. O świcie, w rejonie wiaduktu przy stacji SKM Gdynia Stocznia, milicja i wojsko otworzyły ogień do robotników idących do pracy. Chwilę później tłum skierował się w stronę dzisiejszego Urzędu Miasta Gdyni. Ulicami Morską i Czerwonych Kosynierów przemieszczały się dwa pochody, niosąc na drzwiach ciało 18-letniego Zbigniewa Godlewskiego – legendarnego Janka Wiśniewskiego.

reklama

Tego dnia zginęło w Gdyni co najmniej 18 osób, choć rzeczywista liczba ofiar mogła być wyższa. Wśród poległych byli także młodzi mieszkańcy, którzy na Wzgórzu św. Maksymiliana stawiali opór funkcjonariuszom ZOMO. Gdynia każdego roku wraca do tych bolesnych wydarzeń, oddając hołd tym, którzy zapłacili najwyższą cenę za sprzeciw wobec władzy i walkę o godność.

reklama
reklama
Artykuł pochodzi z portalu pulsgdyni.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo