Więcej niż w tym roku
Rada Miasta Gdańska w czwartek, 24 września, przyjęła program współpracy z organizacjami pozarządowymi na 2027 rok. Na zadania publiczne, które miasto zleci fundacjom i stowarzyszeniom, zaplanowano prawie 170 mln zł. To o ponad 12 proc. więcej niż w tym roku.
Dodatkowe pieniądze trafią tam, gdzie potrzeby rosną najszybciej. Chodzi przede wszystkim o pieczę zastępczą, wsparcie seniorów, edukację i wychowanie, a także pomoc rodzinom i ochronę praw dziecka.
Od ponad 20 lat przygotowujemy program współpracy z organizacjami pozarządowymi w dialogu z sektorem społecznym. To właśnie dzięki tej współpracy możemy lepiej odpowiadać na potrzeby Gdańszczanek i Gdańszczan, a organizacje mogą dzielić się swoim doświadczeniem i wskazywać obszary, które wymagają szczególnego wsparcia. Zwiększamy środki m.in. na pieczę zastępczą, wsparcie rodzin, dzieci i seniorów oraz edukację. Ważnym krokiem będzie też przygotowanie programu wieloletniego, który pozwoli nam wspólnie wyznaczyć kierunki współpracy miasta z organizacjami na pięć lat, mówi Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska.
Plan na dłużej niż rok
Samorządy muszą co roku uchwalać taki program, bo wymagają tego przepisy. Gdańsk robi to jednak z udziałem samych organizacji. Mogą zgłaszać pomysły już na etapie pisania dokumentu, a potem jeszcze w trakcie konsultacji.
Teraz miasto chce pójść krok dalej. Razem z NGO przygotowuje program wieloletni na lata 2027-2031. Nie będzie w nim konkretnych zadań na najbliższe miesiące. Ma raczej wyznaczyć kierunek na całe pięć lat i stać się ramą dla kolejnych programów rocznych. Radni zagłosują nad nim na jednej z najbliższych sesji.
Klucze, sale i wspólny stół
Współpraca to nie tylko przelewy. Miasto wynajmuje organizacjom lokale i budynki na preferencyjnych warunkach. W 2025 roku ze 253 takich lokali korzystało 176 gdańskich organizacji. Do tego dochodzą miejskie sale na warsztaty, spotkania i konferencje.
Działa to w obie strony. Urzędnicy bywają na szkoleniach i debatach organizowanych przez NGO, a organizacje opiniują miejskie strategie i nowe rozwiązania. Dotyczy to zarówno dużych, doświadczonych fundacji, jak i małych inicjatyw działających w jednej dzielnicy.
Prawie tysiąc umów w rok
Jak wyglądał ten rok, dowiemy się dopiero w 2027. Organizacje oddają sprawozdania w styczniu, w lutym sprawdzają je miejskie wydziały, a zbiorcze podsumowanie trafia do radnych do końca maja.
Są za to pełne dane za 2025 rok. O miejskie pieniądze starało się wtedy prawie 580 organizacji. Dotacje dostały 372, w tym 312 z Gdańska. Podpisano 999 umów, a na realizację zadań trafiło ponad 136,5 mln zł.
Sześć, dziesięć, czternaście
Na tej samej sesji radni przedłużyli program „6-10-14 dla Zdrowia”. Będzie działał w latach 2027-2030, a miasto przeznaczy na niego łącznie 6 mln zł, czyli po 1,5 mln zł rocznie. Program prowadzony jest wspólnie z Gdańskim Uniwersytetem Medycznym.
Zasada jest prosta. Dzieci w wieku 6, 10 i 14 lat przechodzą badania przesiewowe. Jeśli okaże się, że mają nadwagę lub inne czynniki ryzyka, mogą trafić pod opiekę specjalistów. W ciągu czterech lat badania ma przejść 28 tys. uczniów, a na etap specjalistyczny trafi około 2100 z nich.
Otyłość jest poważnym problemem, także i przede wszystkim wśród dzieci i młodzieży, a skala tego zjawiska znacznie wzrosła po pandemii COVID-19. Wyjątkowość programu polega na łączeniu działań z obszaru edukacji i zdrowia. Wszystkie dzieci w wieku 6, 10 i 14 lat są zapraszane na badania przesiewowe, a te, u których zdrowie jest zagrożone, zwłaszcza otyłością, kierowane są do specjalistów. Program obejmuje także rodziców czy rodzeństwo uczniów i uczennic, ponieważ sposób odżywiania i aktywność fizyczna dotyczą często wszystkich członków rodzin, mówi Monika Chabior, zastępczyni prezydent Gdańska ds. rozwoju społecznego i równego traktowania.
Dzieci zakwalifikowane do dalszej opieki spotykają się z lekarzem, dietetykiem, psychologiem i specjalistą od aktywności fizycznej. Mają też zlecane badania laboratoryjne. Chodzi nie tylko o wczesne wykrycie problemu, ale o trwałą zmianę nawyków w całej rodzinie.
Efekty widać. Po roku udziału poprawę obserwuje się u około 75 proc. uczestników. Od 2011 roku do końca 2025 do programu zakwalifikowano prawie 10 tys. dzieci i młodzieży, a specjaliści przeprowadzili blisko 18 tys. interwencji.
Komentarze (0)