Gdańsk od lat należy do miast najmocniej rozwijających infrastrukturę rowerową w Polsce. Drogi dla rowerów powstają m.in. wzdłuż alei Zwycięstwa, alei Grunwaldzkiej, ulicy Hallera czy w rejonie Wrzeszcza i Przymorza. Mimo tego wielu rowerzystów nadal porusza się chodnikami, szczególnie w centrum miasta oraz przy ruchliwych arteriach.
Najczęściej można to zauważyć w okolicach Głównego Miasta, pasa nadmorskiego i deptaków prowadzących do plaż. W sezonie turystycznym problem robi się jeszcze większy, ponieważ na tych samych ciągach komunikacyjnych poruszają się mieszkańcy, turyści, rodziny z dziećmi i osoby korzystające z hulajnóg.
Polskie przepisy są jednak jednoznaczne. Rowerzysta nie może swobodnie wybierać między chodnikiem a jezdnią. Chodnik pozostaje przede wszystkim przestrzenią dla pieszych.
Jazda rowerem po chodniku tylko przy spełnieniu konkretnych warunków
Prawo dopuszcza jazdę rowerem po chodniku wyłącznie w kilku przypadkach. Pierwszy dotyczy opieki nad dzieckiem do 10. roku życia jadącym na rowerze. W takiej sytuacji osoba dorosła może legalnie korzystać z chodnika razem z dzieckiem.
Drugi wyjątek obejmuje niebezpieczne warunki pogodowe. Chodzi między innymi o intensywny deszcz, silny wiatr, śnieg, gołoledź lub gęstą mgłę. Nadmorskie położenie Gdańska sprawia, że szczególnie jesienią i zimą warunki dla rowerzystów potrafią gwałtownie się pogarszać.
Trzecia sytuacja dotyczy parametrów drogi. Jazda po chodniku jest możliwa wtedy, gdy przy ulicy nie ma drogi rowerowej, chodnik ma co najmniej 2 metry szerokości, a na jezdni obowiązuje ograniczenie prędkości powyżej 50 km/h. Wszystkie te warunki muszą zostać spełnione jednocześnie.
W praktyce oznacza to, że w wielu częściach Gdańska jazda po chodniku nadal pozostaje wykroczeniem.
Mandat za jazdę rowerem po chodniku także w Gdańsku
Policjanci przypominają, że nieuprawniona jazda rowerem po chodniku może skończyć się mandatem wynoszącym od 50 do 300 złotych. Kontrole najczęściej pojawiają się w miejscach o dużym ruchu pieszym, zwłaszcza w sezonie turystycznym.
Dotyczy to między innymi okolic Długiego Targu, ulicy Długiej, nadmorskich deptaków czy tras prowadzących do molo w Brzeźnie. W tych miejscach piesi często skarżą się na rowerzystów poruszających się z dużą prędkością między spacerowiczami.
Szczególnym problemem pozostaje także przejeżdżanie przez przejścia dla pieszych. Wielu rowerzystów nadal ignoruje fakt, że przez zwykłe pasy należy rower przeprowadzić. Jazda przez przejście jest legalna wyłącznie wtedy, gdy obok znajduje się wyznaczony przejazd rowerowy.
Pieszy na chodniku ma bezwzględne pierwszeństwo
Nawet jeśli rowerzysta legalnie jedzie po chodniku, musi zachować szczególną ostrożność. Pieszy ma tam zawsze pierwszeństwo.
W praktyce oznacza to konieczność zwolnienia, ustępowania drogi i dostosowania prędkości do sytuacji. W zatłoczonych miejscach rowerzysta powinien nawet zejść z roweru. Ma to szczególne znaczenie w rejonach spacerowych Gdańska, gdzie ruch pieszy jest bardzo intensywny praktycznie przez cały sezon.
Eksperci od bezpieczeństwa ruchu drogowego zwracają uwagę, że kolizje między rowerzystami a pieszymi coraz częściej kończą się poważnymi obrażeniami. Dotyczy to głównie osób starszych oraz dzieci.
Obowiązkowe wyposażenie roweru ważne również podczas jazdy po mieście
Policja przypomina również o obowiązkowym wyposażeniu roweru. Każdy jednoślad powinien posiadać sprawny hamulec, dzwonek oraz oświetlenie z przodu i z tyłu.
Wieczorem i po zmroku światła muszą być włączone. Funkcjonariusze regularnie kontrolują rowerzystów szczególnie na trasach prowadzących przez Wrzeszcz, Oliwę czy Śródmieście.
Osoby poniżej 18. roku życia muszą posiadać kartę rowerową. Dorośli nie potrzebują dodatkowych dokumentów, ale odpowiadają za naruszenia przepisów tak samo jak kierowcy samochodów.
Komentarze (0)