Napad w tle marszu przeciwko obojętności
Punktem wyjścia była obserwacja, że coś w publicznej debacie o Ukraińcach wymknęło się spod kontroli. Radny, który zgłasza rezolucję, mówi o tym wprost.
Wychodzimy, ponieważ od jakiegoś czasu zauważyliśmy, że w przestrzeni publicznej, również medialnej, występuje wyjątkowa nagonka na osoby pochodzące z innych kręgów kulturowych, przede wszystkim mieszkańców Ukrainy, którzy tutaj mieszkają dzisiaj w naszym mieście, w naszym kraju. Zauważamy to na własnym, rodzimym podwórku. W zeszłą niedzielę odbył się protest »Nie Bądź Obojętnym«, część ogólnopolskiej serii, który miał miejsce też w Gdańsku. Podczas gdy trwał, w tym samym czasie w Sopocie, na rodzinę jednej z naszych koleżanek, na jej córkę i męża, napadł mieszkaniec Polski.
Mówi Marcin Makowski, radny Miasta Gdańska z klubu Wszystko Dla Gdańska. Dokument, zawiera wprost sformułowany sprzeciw wobec "mowy nienawiści, ksenofobii oraz wszelkich form dyskryminacji ze względu na narodowość, pochodzenie czy język" i przypomina, że po pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku to właśnie Gdańsk stał się dla wielu uchodźców miejscem schronienia, pracy i nauki.
Nie tylko apel, samorząd ma reagować
Autor rezolucji uważa, że narastający problem należy rozwiązać na kilku poziomach:
My, jako Polacy, możemy zwracać szczególną uwagę przede wszystkim na takie zachowania w przestrzeni publicznej, ale nie ukrywam, że to jest też kwestia władzy publicznej. Tutaj my, jako samorządowcy, ale również politycy na każdym szczeblu, musimy reagować, ponieważ temat jest bardzo ważny, a widzę, że w przestrzeni publicznej jest on coraz mocniej napędzany. Chcemy, żeby ta rezolucja była podjęta jeszcze w sierpniu, czyli jak najszybciej, na sesji, która odbędzie się 27 sierpnia. Oczywiście oczekujemy, że wszystkie kluby będą głosować za.
Dodaje radny Marcin Makowski.
Kolejna rezoucja w sprawie Ukrainy
W czerwcu Rada Miasta Gdańska jednogłośnie przyjęła inną rezolucję, zgłoszoną przez klub Prawa i Sprawiedliwości, sprzeciwiającą się działaniom politycznym prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Trudno nie zapytać, czy sierpniowa inicjatywa to swoisty polityczny rewanż.
Nie szukamu tu rewanżu, tyle co zauważamy , że faktycznie w tej przestrzeni publicznej te antyukraińskie nastroje i nienawiść narastają, i chcemy, żeby to jak najszybciej zostało zaprzestane, żeby mogli czuć się mieszkańcy Ukrainy u nas bezpiecznie.
Dodaje Marcin Makowski. Głosowanie nad wsponianą rezolucją odbędzie się 27 sierpnia.
27 sierpnia okaże się, czy deklarowana jednomyślność w sprawie napaści na Ukraińców jest równie łatwa do wyegzekwowania, jak ta w sprawie Zełenskiego.
Komentarze (0)