Poseł: to dopiero początek
Według Smolińskiego Trybunał nie może dziś działać normalnie, bo decyzje podejmują w nim, jak mówi, uzurpatorzy, a prawowici sędziowie, zaprzysiężeni przez prezydenta, nie są wpuszczani.
To jest zamach stanu na organ konstytucyjny, co do tego nie ma wątpliwości, mówi Kazimierz Smoliński, poseł PiS
Poproszony o obronę tak mocnego słowa, poseł opisuje kroki, o których według niego mówi druga strona. Najpierw obalenie ustawy aborcyjnej. Potem zakwestionowanie jednej z izb Sądu Najwyższego, nowe przeliczanie głosów i zawieszenie prezydenta w czynnościach na kilka miesięcy. Wtedy, jak mówi, obowiązki prezydenta przejąłby marszałek Sejmu.
Przychodzi niejaki pan Czarzasty i on będzie przez kilka miesięcy pełnił funkcję prezydenta i to im wystarczy, żeby zmienić ustrój w Polsce, dodaje Smoliński
Nie wskazał, kto i gdzie miałby takie plany zapowiadać.
Piątek, po którym Trybunał ma 2 kierownictwa
Słowa Smolińskiego padają po kilku dniach, w których spór o Trybunał przeniósł się do jego siedziby. W piątek 30 października sędzia Anna Korwin-Piotrowska, wybrana przez Sejm w marcu i zaprzysiężona w Sejmie, a nie przed prezydentem, zarządziła miesięczną przerwę w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Uznała, że jako sędzia z najdłuższym stażem kieruje Trybunałem. Jako powody podano m.in. uniemożliwianie zwołania zgromadzenia z udziałem wszystkich prawidłowo wybranych sędziów i niezgodne z ustawą wyznaczanie składów.
Na jej wezwanie policja weszła na teren Trybunału, choć nie do budynku. Prokurator generalny Waldemar Żurek złożył 5 wniosków o uchylenie immunitetu, 4 wobec Święczkowskiego i 1 wobec Sochańskiego. Prezydent Karol Nawrocki przerwał lot do Senegalu, wrócił do kraju i w nocy przyjechał do Trybunału. Święczkowski i Sochański decyzji nie uznali, a Sochański mówił, że dzieje się zamach stanu.
Korwin-Piotrowska nazywa sytuację stanem wyższej konieczności konstytucyjnej. Zapowiedziała w TVP Info, że sędziowie przywrócą Trybunał obywatelom. Smoliński ocenia ją inaczej.
Pani sędzia się chlubi tym, że ma najdłuższy staż pracy, a jednocześnie ma najmniejszą wiedzę, mówi Smoliński
Dublerzy, których według posła już nie ma
Na zarzuty, że za rządów PiS Trybunał był upolityczniony i orzekał rzadko, poseł odpowiada, że to kwestia oceny, a na rozpatrzenie spraw zawsze trzeba było długo czekać. Przekonuje też, że od 3 lat Trybunał nie działa we właściwym składzie, bo obecna władza zwlekała z obsadzaniem stanowisk.
Dużo mówi o sędziach nazywanych dublerami, czyli osobach wybranych przez Sejm w 2015 roku na miejsca już obsadzone.
Wszyscy dublerzy, nawet przyjmując ich argumentację, ja jej już nie przyjmuję, wszyscy już albo umarli, albo ich kadencje się skończyły, mówi Smoliński
Sejm obecnej kadencji ocenia jednak również ich następców. Jarosław Wyrembak, którego poseł wymienia z nazwiska, zajął miejsce zmarłego sędziego wybranego na stanowisko obsadzone wcześniej przez Sejm VII kadencji. Sejm uznał, że Wyrembak i Justyn Piskorski, wybrani w miejsce dublerów, nie są sędziami Trybunału.
Według posła chodzi o to, by wtorkowe zgromadzenie obradowało na przykład w 6 osób zamiast 10, jak wymaga ustawa. Ustawa rzeczywiście wymaga obecności co najmniej 2/3 sędziów, czyli 10 z 15. Media pisały o propozycji obniżenia kworum do 8, nie do 6. Korwin-Piotrowska mówi, że o kworum zdecyduje samo zgromadzenie.
Premier: rozwiązanie jest proste
W poniedziałek głos zabrał premier Donald Tusk. W serwisie X napisał, że konflikt da się rozwiązać bez zmiany konstytucji: prezydent ma uznać sędziów wybranych przez Sejm, a oni mają podjąć obowiązki w Trybunale. Według premiera prezydent wybiera na razie siłową konfrontację, która może Polskę bardzo wiele kosztować.
Demokratyczne państwo prawa nie może ustąpić przed przemocą, niezależnie od tego, jak potężne zewnętrzne siły wspierać będą atak PiS, Konfederacji, Brauna i Nawrockiego. I nie ustąpi, napisał Donald Tusk, premier
Proste rozwiązanie premiera zależy od człowieka, któremu w tym samym wpisie zarzuca wybór siłowej konfrontacji. Karol Nawrocki mówił w październiku, że bez ślubowania złożonego przed nim Maciej Berek nie jest sędzią Trybunału, a Trybunał będzie działał w obecnym składzie.
Komentarze (0)