reklama

Pod żłobkiem i pod strażakami. W Malborku powstają nowoczesne schrony

Opublikowano:
Autor:

Pod żłobkiem i pod strażakami. W Malborku powstają nowoczesne schrony - Zdjęcie główne
Autor: Puls Gdańska | Opis: Zdjęcie poglądowe - W Malborku powstają nowoczesne schrony

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości GdańskPrzez wiele lat w Malborku nie powstał żaden nowy schron. Teraz w ciągu jednej jesieni rosną dwa naraz, a ich montaż ma potrwać krócej niż urlop.
reklama
reklama

Nowoczesne schrony

Oba obiekty to schrony klasy S-1, czyli podstawowej. Pierwszy buduje miasto przy ul. Stanisława Hadyny, na styku Osiedla Południe i Wielbarka, tuż za nową filią Żłobka Miejskiego i obok Szkoły Podstawowej nr 3. Drugi stawia powiat malborski na terenie Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej przy ul. Wybickiego. Każdy ma pomieścić co najmniej 150 osób, razem około 300. W 34-tysięcznym mieście to kropla w morzu i nikt w ratuszu nie udaje, że jest inaczej.

Pieniądze pochodzą z budżetu państwa, z rządowego Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej, a rozdziela je wojewoda pomorski. Województwo dostało na ten cel w tym roku 303 mln zł. Malbork jest jednym z pierwszych samorządów na Pomorzu, u których ten strumień zamienił się w beton na placu budowy.

reklama

Jedna firma, dwa przetargi

Na schron przy Hadyny miasto miało 5,5 mln zł dotacji. Przetarg w formule „projektuj i buduj” wygrała poznańska spółka Pekabex BET z ofertą 4 817 573,43 zł brutto. Konkurencja chciała znacznie więcej: warszawska T4B Budownictwo ponad 7,3 mln zł, a Activa Construction z Pruszcza Gdańskiego prawie 12,2 mln zł.

W powiecie scenariusz był niemal identyczny. Starostwo dysponowało 6,7 mln zł, a Pekabex wygrał za 6 089 680,76 zł. Oferta sopockiego Poleko Budownictwa opiewała na ponad 8,5 mln zł, gdyńskiego Rudusu na blisko 11,3 mln zł, ale ta druga odpadła z powodów formalnych. W sumie oba schrony kosztują niespełna 11 mln zł. Umowę na obiekt miejski podpisano na początku lipca, jak zapowiadał Jarosław Bartosik z Biura Zarządzania Kryzysowego malborskiego urzędu.

reklama

Burmistrz Marek Charzewski nie sprzedaje tej inwestycji jako rozwiązania problemu. W komunikacie miasta mówi wprost o skali:

Przez wiele lat w Malborku nie powstawały nowe obiekty tego typu. Schron na ponad 150 osób oczywiście nie rozwiąże wszystkich potrzeb miasta, ale będzie kolejnym miejscem ochronnym, zwiększającym bezpieczeństwo mieszkańców. Co istotne, tylko w tym roku w Malborku powstanie łącznie 300 nowych miejsc schronienia, mówi Marek Charzewski, burmistrz Malborka.

Klocki z fabryki, dwa tygodnie montażu

Schrony nie są wylewane na miejscu. To wolnostojące, jednokondygnacyjne bryły żelbetowe z prefabrykatów, które powstają w zakładzie poza Malborkiem i przyjeżdżają na plac budowy gotowe do złożenia. Zastępca burmistrza Jan Tadeusz Wilk tłumaczył Radiu Gdańsk, że sam montaż zajmie około dwóch tygodni. Jego zdaniem więcej zachodu wymaga otoczenie: podłączenie do sieci wodnej i sanitarnej oraz obsypanie konstrukcji ziemią.

reklama

Po tym ostatnim zabiegu schron przestaje wyglądać jak schron. Konstrukcja ma wytrzymać falę uderzeniową o nacisku do 10 ton na metr kwadratowy i chronić przed odłamkami, promieniowaniem i substancjami niebezpiecznymi. W środku znajdą się awaryjne zasilanie, zbiorniki wody pitnej i sucha toaleta. Przy Wybickiego na schronie stanie jeszcze powiatowy magazyn na sprzęt ochrony ludności, a przy Hadyny obiekt ma służyć dzieciom ze żłobka, uczniom z „trójki” i mieszkańcom okolicy.

Nie są to miejsca »dla wybranych«, lecz element tworzonego systemu ochrony ludności. Nie da się w krótkim czasie zrealizować wszystkich zadań, które przez lata nie były priorytetem administracji rządowej. Sam fakt, że inwestycje w miejsca schronienia wreszcie ruszyły, daje jednak nadzieję, że system ten będzie sukcesywnie rozbudowywany,  mówi Marek Charzewski, burmistrz Malborka.

Co Malbork ma dziś?

Na razie niewiele. Dotychczasowe schrony w mieście to obiekty w jednostce wojskowej, prywatny teren przy ul. Targowej oraz schron w urzędzie miasta, który w razie kryzysu służy sztabowi, a nie mieszkańcom. W 2025 roku miasto kupiło agregaty prądotwórcze, cysterny na wodę, kuchnie polowe i namioty ratownicze, wydając na to z tego samego programu ponad 2 mln zł. Sprzęt jest, ale ludzi trzeba mieć gdzie schować.

Oba schrony mają być gotowe do 30 listopada. Jeśli terminy się utrzymają, Malbork zamknie rok z trzystoma nowymi miejscami. Do zapewnienia schronienia wszystkim mieszkańcom zabraknie mu jeszcze jakieś 33 700.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo