Nielegalne składowisko niebezpiecznych odpadów w gdańskich Kokoszkach przeszło do historii. Działka przy ul. Przyrodników 5 została całkowicie oczyszczona z substancji, które przez długi czas stanowiły realne zagrożenie dla mieszkańców oraz środowiska. Prace zakończyły się jeszcze przed świętami, a z terenu wywieziono blisko 90 ton różnego rodzaju odpadów, w tym dużą ilość chemikaliów uznanych za szczególnie niebezpieczne.
Do uprzątnięcia terenu miasto przystąpiło po tym, jak właściciel porzuconych odpadów nie zareagował na kolejne wezwania do ich usunięcia. W połowie grudnia plac został oficjalnie przekazany wykonawcy, a kilka dni później zakończono całą operację. Oczyszczona działka została odebrana bez zastrzeżeń, co oznacza, że zagrożenie zostało skutecznie wyeliminowane.
Największą część usuniętych materiałów stanowiły odpady chemiczne – ponad 70 ton substancji mogących bezpośrednio zagrażać zdrowiu i życiu ludzi. Oprócz nich z terenu wywieziono także inne problematyczne frakcje, w tym odpady przemysłowe, opakowaniowe oraz wielkogabarytowe, które również negatywnie wpływały na otoczenie.
Cały proces trwał wiele miesięcy, ponieważ miasto musiało uruchomić tzw. wykonanie zastępcze. Zanim możliwe było ogłoszenie przetargu i rozpoczęcie prac, konieczne było uzyskanie opinii i uzgodnień m.in. ze strony służb ochrony środowiska, sanepidu oraz straży pożarnej.
– Zanim mogliśmy ogłosić przetarg i wejść na teren, konieczne było uzyskanie opinii wielu instytucji, w tym Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, Sanepidu, Straży Pożarnej – wyjaśnia Agnieszka Skolimowska, zastępca dyrektora Wydziału Gospodarki Komunalnej. – To kosztowny i skomplikowany proces, wymagający szczegółowej dokumentacji oraz zabezpieczenia środków finansowych w budżecie miasta.
Koszt usunięcia nielegalnego składowiska wyniósł około 1,1 mln zł i tymczasowo został pokryty z budżetu Gdańska. Wniosek o wsparcie z budżetu państwa nie uzyskał akceptacji, dlatego miasto zapowiada dochodzenie zwrotu pieniędzy od podmiotów odpowiedzialnych za porzucenie odpadów. Równolegle trwa postępowanie wyjaśniające, a osobom odpowiedzialnym za sprowadzenie zagrożenia dla życia i zdrowia może grozić kara pozbawienia wolności do 10 lat.
Komentarze (0)