Lato pod jednym hasłem
Nazwa dzisiejszego wieczoru nie jest przypadkowa. „Pod napięciem" to motyw, z którym Elektryków weszła w sezon 8 maja. Organizatorzy zapowiadali wtedy flagowe imprezy w każdy weekend, powracające festiwale i głośne współprace. Otwarcie przyciągnęło tłumy. Kolejka do bramki ciągnęła się podobno aż do 100czni, a część gości czekała na wejście do późnej nocy. Tego samego wieczoru na Placu Zebrań Ludowych trwały Juwenalia, więc studenci krążyli między jednym a drugim wydarzeniem.
Dziś ta sama klamra się zamyka. Zaczęło się pod napięciem i pod napięciem się kończy.
Hala z nowym imieniem
To był sezon zmian, i to widocznych gołym okiem. Najbardziej zmieniła się dawna hala W4, która od maja działa jako Hang.ar. Zniknęła z niej charakterystyczna wyspa na środku, a w jej miejscu pojawiła się otwarta przestrzeń z sofami i kanapami. Hala miała służyć nie tylko do tańczenia, ale też do zwykłego siedzenia i rozmowy. Z jedzeniem też było inaczej, bo w środku zadomowiły się burgery i pizza z pieca.
Obok działały dobrze znane punkty. Klub B90, kawiarnia Plenum otwarta siedem dni w tygodniu i pizzeria ZeroZero w dawnej stoczniowej kotłowni. Po dłuższej przerwie zapowiadano też powrót Pleneru 33, dużej plenerowej przestrzeni, która kiedyś była ważną częścią całego kompleksu.
Techno, metal i kino
Program lata był szeroki jak rzadko. Przez teren stoczni przeszedł Mystic Festival z ciężkimi brzmieniami, 3ERA Festival, a na początku sierpnia dwa wyprzedane wieczory z Anymą. W sierpniu stocznię przejął Octopus Film Festival, pojawiły się też dzienne imprezy Sundance. Właściciel Ulicy Elektryków Jakub Reza Imani mówił w maju portalowi Trojmiasto.pl, że cały zespół pracował nad tym, by miejsce rozwijało się niezależnie od pogody.
To zdanie nabiera znaczenia, jeśli spojrzeć rok wstecz. Latem 2025 roku organizatorzy przyznawali otwarcie, że sezon był trudny. Deszczowe weekendy uderzyły w imprezy plenerowe w całym Trójmieście, a goście uciekali pod dach. Zadaszone hale okazały się wtedy ratunkiem i najwyraźniej stały się też lekcją.
Tradycja, która nie odpuszcza
Zamknięcie Elektryków to już stały punkt trójmiejskiego kalendarza. W 2023 roku obowiązywał biały dress code od stóp do głów. Rok później w stoczni zagrał Kukon, a mimo przenikliwego zimna goście krążyli między Elektryków a sąsiednią 100cznią. W ubiegłym roku zabawa trwała od zmierzchu do wczesnego rana na trzech scenach i w formule silent disco.
Czytelnicy Trojmiasto.pl też nie mają wątpliwości, co jest hitem tego tygodnia. W sondzie portalu na zamknięcie sezonu na Elektryków wskazało najwięcej głosujących, mimo że konkurencją był m.in. Sopot Jazz Festival i Pomorska Noc Naukowców.
Warto też pamiętać o innych wydarzeniach w mieście. W sobotę i niedzielę w Gdańsku odbywa się weekend biegowy PSG Garmin Półmaraton Gdańsk, a wieczorem wystartuje Nocna Piątka. Przed wyjściem dobrze sprawdzić utrudnienia i komunikację.
Co dalej z halami?
Koniec lata nie oznacza, że brama zostanie zaspawana do maja. Elektryków ma sporo zamkniętych przestrzeni, w których koncerty i imprezy odbywają się przez cały rok. Na stronie organizatora już pojawiła się zapowiedź Halloween, więc następny powód, by wrócić do stoczni, jest tuż za rogiem. Na razie jednak zostaje ostatnia letnia noc.
Komentarze (0)