Nowelizacja ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków zacznie obowiązywać 21 maja 2026 roku. Zmiany wdrażają unijną dyrektywę dotyczącą jakości wody pitnej i rozszerzają odpowiedzialność za bezpieczeństwo wody również na instalacje znajdujące się już wewnątrz budynków.
Dla Gdańska temat ma szczególne znaczenie ze względu na dużą liczbę starszych nieruchomości. Dotyczy to między innymi części Śródmieścia, Wrzeszcza, Nowego Portu czy Dolnego Miasta, gdzie wciąż znajdują się budynki z wieloletnimi instalacjami wodnymi. W wielu przypadkach piony i elementy sieci wewnętrznych pamiętają jeszcze poprzednie dekady, a modernizacje były prowadzone etapami lub odkładane z powodów finansowych.
Nowe przepisy nie oznaczają obowiązkowych kontroli każdego mieszkania przez sanepid. Wprowadzają jednak obowiązek oceny ryzyka dotyczącego wewnętrznych systemów wodociągowych. Odpowiedzialność spadnie przede wszystkim na właścicieli budynków, wspólnoty mieszkaniowe, spółdzielnie oraz zarządców nieruchomości.
Wspólnoty i spółdzielnie z nowymi kosztami
Po wejściu nowych regulacji zarządcy budynków będą musieli analizować stan techniczny instalacji wodnych i oceniać potencjalne zagrożenia sanitarne. W praktyce może to oznaczać konieczność wykonywania przeglądów, sporządzania dokumentacji technicznej, a w części przypadków również badań jakości wody.
Największe problemy mogą pojawić się tam, gdzie instalacje są wyeksploatowane lub wykonane z materiałów, które dziś uznawane są za przestarzałe. Dotyczy to zwłaszcza starych rur stalowych i elementów zawierających ołów. Eksperci od gospodarki wodnej od dawna zwracają uwagę, że właśnie wewnętrzne instalacje bywają źródłem pogorszenia jakości wody, nawet jeśli sama woda dostarczana przez wodociągi spełnia wszystkie normy.
Dla części gdańskich wspólnot oznacza to ryzyko kosztownych inwestycji. Modernizacja pionów wodnych czy przebudowa instalacji ciepłej wody w dużych budynkach może oznaczać wydatki sięgające setek tysięcy złotych. W praktyce część kosztów może zostać przerzucona na mieszkańców w formie wyższych opłat eksploatacyjnych lub funduszu remontowego.
Legionella i problemy z wodą po alarmie w Rzeszowie
Zmiany w przepisach są szeroko komentowane również po kryzysie legionellowym w Rzeszowie z 2023 roku. Wówczas zakażenia bakterią legionelli doprowadziły do śmierci kilkunastu osób, a służby sanitarne analizowały stan instalacji wodnych i systemów ciepłej wody w budynkach.
Sprawa pokazała, że zagrożenie może pojawić się nie tylko po stronie sieci wodociągowej, ale również wewnątrz nieruchomości. Bakterie rozwijają się szczególnie łatwo w źle utrzymanych instalacjach, gdzie występują zastoiny wody lub nieprawidłowa temperatura.
Nowe przepisy mają ograniczyć podobne ryzyko. Państwowa Inspekcja Sanitarna otrzyma bardziej precyzyjne kompetencje dotyczące oceny bezpieczeństwa instalacji oraz jakości wody przeznaczonej do spożycia.
Gdańsk i problem dostępu do wody pitnej
Nowelizacja obejmuje także obowiązki samorządów. Gminy będą musiały identyfikować osoby mające utrudniony dostęp do bezpiecznej wody pitnej oraz podejmować działania ograniczające wykluczenie infrastrukturalne.
W przypadku dużych miast, takich jak Gdańsk, chodzi przede wszystkim o miejsca wymagające modernizacji infrastruktury albo budynki znajdujące się w trudniejszej sytuacji technicznej. Samorządy mają również współpracować z instytucjami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo sanitarne i gospodarkę wodną.
Nowe regulacje wpisują się też w szerszy plan ograniczania strat wody w sieciach wodociągowych. Według danych branżowych część polskich systemów nadal traci znaczne ilości wody podczas przesyłu. W kolejnych latach samorządy i przedsiębiorstwa wodociągowe będą musiały inwestować nie tylko w bezpieczeństwo sanitarne, ale także w modernizację infrastruktury.
Komentarze (0)