Coraz więcej mieszkańców Trójmiasta pracuje w modelu projektowym, sezonowym albo przechodzi między kolejnymi umowami. W praktyce oznacza to większe ryzyko przerwania ciągłości ubezpieczenia zdrowotnego. Wystarczy miesiąc bez aktywnego zgłoszenia do NFZ, aby system przestał potwierdzać prawo do darmowych świadczeń.
Dotyczy to osób zatrudnionych na umowę o pracę, przedsiębiorców, ale też części osób wracających z urlopów bezpłatnych. Po upływie 30 dni od ustania obowiązku ubezpieczenia pacjent może zostać potraktowany jako osoba nieuprawniona do świadczeń finansowanych ze środków publicznych.
W Gdańsku problem szczególnie dotyczy młodych pracowników sektora usług, gastronomii i turystyki. Część osób zmienia zatrudnienie nawet kilka razy w roku, nie sprawdzając, czy nowy pracodawca zgłosił ich do systemu.
System eWUŚ sprawdzający pacjentów w przychodniach i szpitalach
Podczas rejestracji w placówkach medycznych w Gdańsku prawo do świadczeń jest sprawdzane przez system eWUŚ. Pacjent podaje numer PESEL i okazuje dokument tożsamości, a system automatycznie weryfikuje status ubezpieczenia.
Jeśli pojawi się brak potwierdzenia, przychodnia albo szpital mogą zażądać dodatkowych dokumentów albo oświadczenia o prawie do świadczeń. Problem w tym, że część osób dowiaduje się o utracie ubezpieczenia dopiero podczas wizyty lekarskiej lub przyjęcia do szpitala.
NFZ przypomina jednocześnie, że możliwe jest zgłoszenie do ubezpieczenia z datą wsteczną. Taka procedura działa jednak tylko w określonych terminach. Można to zrobić w ciągu 30 dni od skorzystania ze świadczenia albo od momentu rozpoczęcia przez NFZ dochodzenia kosztów leczenia.
Studenci z Gdańska i absolwenci z dłuższą ochroną NFZ
Ważne wyjątki dotyczą uczniów i studentów. Absolwenci szkół ponadpodstawowych zachowują prawo do świadczeń zdrowotnych przez 6 miesięcy od zakończenia nauki albo skreślenia z listy uczniów.
W przypadku studentów i doktorantów termin jest krótszy i wynosi 4 miesiące od ukończenia studiów lub utraty statusu studenta. W mieście akademickim takim jak Gdańsk ma to szczególne znaczenie, ponieważ tysiące młodych osób kończą studia i często nie wiedzą, kiedy dokładnie wygasa ich ochrona zdrowotna.
Eksperci rynku pracy zwracają uwagę, że część absolwentów przez kilka miesięcy pracuje dorywczo albo na podstawie umów, które nie zawsze gwarantują automatyczne objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym.
Zgłoszenie rodziny do NFZ sposobem na zachowanie świadczeń
Mieszkańcy Gdańska mogą uniknąć problemów dzięki zgłoszeniu do ubezpieczenia jako członek rodziny osoby pracującej. Dotyczy to między innymi małżonków, dzieci oraz rodziców lub dziadków pozostających we wspólnym gospodarstwie domowym.
Dzieci mogą korzystać ze świadczeń do 18. roku życia, a jeśli kontynuują naukę — do ukończenia 26 lat. Bez limitu wieku objęte ochroną pozostają dzieci posiadające orzeczenie o niepełnosprawności.
NFZ podkreśla, że zgłoszenie członka rodziny nie wiąże się z dodatkowymi składkami. Mimo to wiele osób nadal nie korzysta z tego rozwiązania, co później kończy się problemami podczas leczenia albo koniecznością wyjaśniania statusu ubezpieczenia.
Leczenie bez NFZ może oznaczać wysokie rachunki
Brak ważnego ubezpieczenia zdrowotnego nie oznacza odmowy pomocy w stanie zagrożenia życia. Szpital musi udzielić świadczenia, jednak później koszty leczenia mogą zostać naliczone pacjentowi.
Największe wydatki generują hospitalizacje, zabiegi operacyjne oraz leczenie specjalistyczne. W przypadku dłuższego pobytu w szpitalu rachunki mogą wynosić od kilku do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Właśnie dlatego osoby mieszkające w Gdańsku i całym Trójmieście powinny regularnie sprawdzać swój status w systemie oraz pilnować ciągłości zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego.
Komentarze (0)