Śledztwo przez lata należało do najtrudniejszych prowadzonych na Pomorzu. Mimo setek przesłuchań, licznych ekspertyz i analiz materiału dowodowego nie udało się wskazać sprawcy, dlatego postępowanie zostało umorzone w 2013 roku. Policjanci nie zrezygnowali jednak z dalszych działań.
Nowy etap rozpoczął się po przejęciu sprawy przez Prokuraturę Regionalną w Gdańsku. Funkcjonariusze z tzw. Archiwum X wraz z prokuratorami ponownie przeanalizowali zgromadzone dowody. W toku śledztwa przesłuchano ponad 950 osób, pobrano ponad 900 próbek DNA i zebrano blisko 150 opinii biegłych.
Przełom przyniosło zastosowanie genealogii genetycznej – metody wykorzystanej po raz pierwszy w Polsce w tego typu postępowaniu. Analiza powiązań rodzinnych w rozbudowanych bazach danych pozwoliła wytypować osobę, której profil genetyczny odpowiadał ustaleniom śledczych.
21 lipca policjanci zatrzymali 37-latka na polecenie prokuratora. Badania przeprowadzone niezależnie w dwóch laboratoriach potwierdziły zgodność jego DNA z materiałem zabezpieczonym na ciele ofiary w 2011 roku. Mężczyzna przyznał się do zabójstwa. Sąd zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt, a za zarzucany czyn grozi mu nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Komentarze (0)