Gołoledź blokuje dostęp do moli w Sopocie i Gdańsku
W poniedziałek 26 stycznia 2026 r. popularne nadmorskie atrakcje - sopockie molo i molo w Gdańsku-Brzeźnie - zostały tymczasowo zamknięte dla odwiedzających. Decyzja ta podjęta została przez władze obu miast w odpowiedzi na trudne warunki pogodowe spowodowane opadami marznącego deszczu i powstawaniem gołoledzi na nawierzchniach spacerowych pomostów.Opady marznącego deszczu oraz deszczu ze śniegiem, które przeszły nad północną Polską, powodują zamarzanie mokrej nawierzchni i tworzenie bardzo śliskiej powłoki lodowej. Tego typu oblodzenie jest szczególnie niebezpieczne dla pieszych, gdyż często jest ledwo widoczne, a ryzyko poślizgnięcia się - wysokie.
Decyzje władz lokalnych
Miasto Sopot w oficjalnym komunikacie poinformowało, że sopockie molo zostało zamknięte "do odwołania, tj. do ustąpienia oblodzenia". Podkreślono, że zmiany w dostępności obiektu będą komunikowane na bieżąco wraz z poprawą warunków meteorologicznych.Podobne kroki podjął Gdańsk, zamykając molo w Brzeźnie ze względów bezpieczeństwa aż do odwołania. Decyzje podyktowane są aktualnymi warunkami atmosferycznymi i mają zapobiec wypadkom na śliskich pomostach.
Trudne warunki pogodowe na Pomorzu
Synoptycy prognozują, że w regionie pomorskim mogą utrzymywać się opady marznącego deszczu oraz mżawki, które sprzyjają powstawaniu gołoledzi także na drogach i chodnikach. Temperatura w okolicach zera stopni Celsjusza dodatkowo potęguje ryzyko oblodzenia. Zalecenia służb meteorologicznych wskazują, że sytuacja może się utrzymywać przez kilka kolejnych dni, a przed spacerami i podróżami należy zachować szczególną ostrożność.To nie pierwszy przypadek w ostatnim czasie, gdy mola w Sopocie i Brzeźnie zostały zamknięte z powodu gołoledzi. Podobne decyzje administracje obu miast podejmowały już wcześniej w tym sezonie zimowym.
Komentarze (0)