Do zdarzenia doszło w czwartek, 22 października, przed godziną 11. Dwaj mężczyźni pojawili się w jednej z klinik stomatologicznych na Chełmie. Od rejestratorki medycznej zażądali wydania pieniędzy. Sytuacja szybko stała się niebezpieczna – sprawcy byli nerwowi, agresywni i kierowali wobec kobiety groźby.
W trakcie zdarzenia jeden z mężczyzn zaczął wyzywać pacjentkę, która próbowała zadzwonić pod numer alarmowy i powiadomić służby. Później usiadł w fotelu w poczekalni i zagroził rejestratorce, że nie opuści kliniki bez niej. Ostatecznie obaj mężczyźni wyszli z placówki, zanim na miejsce dotarli funkcjonariusze.
Zgłoszenie o zdarzeniu policjanci z Komisariatu Policji I w Gdańsku otrzymali 23 października. Funkcjonariusze rozpoczęli ustalanie tożsamości sprawców. W toku prowadzonych czynności wytypowali dwóch mężczyzn, którzy mogli mieć związek z incydentem.
Do zatrzymania pierwszego z nich doszło w nietypowych okolicznościach. Kryminalni z Oruni, będąc poza służbą, zauważyli 42-latka wchodzącego do budynku stacji benzynowej. Rozpoznali go i natychmiast podjęli interwencję. Mężczyzna był zaskoczony ich reakcją, ale, jak wynika z policyjnego komunikatu, zdawał sobie sprawę, dlaczego został zatrzymany.
Tego samego dnia w ręce policjantów wpadł również drugi podejrzany, 43-latek. Obaj zostali przewiezieni do jednostki policji.
42-latek i 43-latek usłyszeli zarzut zmuszenia do określonego zachowania. Za to przestępstwo grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.
Sprawą zajmują się policjanci z Komisariatu Policji I w Gdańsku.
Komentarze (0)