Do zdarzenia doszło w miniony piątek przy ul. Abrahama w Gdyni. Kierowca na chwilę opuścił meleksa, pozostawiając pojazd na miejscu postoju. Dwaj mężczyźni w wieku 32 i 48 lat wykorzystali jego nieobecność.
Mężczyźni wsiedli do pojazdu i ruszyli, mając na pokładzie ośmiu pasażerów. Jak wynika z ustaleń policjantów, przejazd szybko stał się dla podróżujących bardzo niebezpieczny.
Pasażerowie wyskakiwali z jadącego meleksa
Osoby znajdujące się w pojeździe obawiały się o swoje bezpieczeństwo. Część pasażerów zdecydowała się wyskoczyć z jadącego meleksa.
Mężczyźni przejechali około 100 metrów, po czym porzucili pojazd i uciekli. Policjanci rozpoczęli ustalanie ich tożsamości i jeszcze tego samego dnia zatrzymali obu podejrzanych.
Funkcjonariusze wykonali szereg czynności, które pozwoliły szybko ustalić, kto odpowiada za zdarzenie.
Odpowiedzą przed sądem
Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie obu mężczyznom zarzutów krótkotrwałego zaboru pojazdu mechanicznego. Według policji działali oni w warunkach powrotu do przestępstwa, a czyn miał mieć również charakter chuligański.
Teraz o dalszym losie 32- i 48-latka zdecyduje sąd.
Sprawa została również doceniona przez Zarząd Komunikacji Miejskiej w Gdyni. Dyrektor ZKM skierował do komendantki miejskiej policji pisemne podziękowania dla gdyńskich funkcjonariuszy za zaangażowanie, profesjonalizm i sprawne działania, które doprowadziły do szybkiego wyjaśnienia zdarzenia i zatrzymania podejrzanych.
Komentarze (0)