Sprawa szybko przyciągnęła uwagę lokalnych służb i mieszkańców. To nie był zwykły pościg – mężczyzna nie tylko ignorował polecenia, ale także stanowił realne zagrożenie dla funkcjonariusz
Ucieczka przed policją na widok radiowozu
Akcja rozpoczęła się, gdy kryminalni ze starogardzkiej komendy zauważyli znaną im hondę. Kierowca, widząc nieoznakowany radiowóz, gwałtownie skręcił w boczną uliczkę i rozpoczął desperacką ucieczkę.
Do pościgu natychmiast dołączyły kolejne patrole. Mężczyzna wykazywał ogromną agresję, ignorował sygnały świetlne i dźwiękowe, a w pewnym momencie potrącił policjanta, który próbował go zatrzymać. Szaleńcza jazda zakończyła się, dopiero gdy kierowca wpadł w poślizg i stracił panowanie nad pojazdem.
Potrącenie funkcjonariusza i dramatyczny moment zatrzymania
Nawet po zatrzymaniu mężczyzna nie zamierzał się poddać. Wykonywał nerwowe ruchy w samochodzie i odmawiał opuszczenia pojazdu. Policjanci musieli użyć siły, aby wyciągnąć go z auta. To pokazuje, jak niebezpieczne były jego działania.
Szokujące odkrycie w hondzie
W samochodzie kryminalni znaleźli trzy duże zgrzewane worki z marihuaną o łącznej wadze blisko 3 kilogramów. Z takiej ilości można by przygotować około 3 tysięcy porcji handlowych. To wyjaśnia desperacką ucieczkę 45-latka i świadczy o poważnym charakterze przestępstwa.
Zarzuty i konsekwencje prawne
Mężczyzna usłyszał zarzuty:
- posiadania znacznej ilości narkotyków,
- niezatrzymania się do kontroli drogowej,
- zmuszenia policjanta do zaniechania czynności służbowych, w wyniku czego doszło do potrącenia funkcjonariusza.
Decyzją sądu najbliższe dwa miesiące spędzi w areszcie, a za popełnione przestępstwa grozi mu kara do 12 lat więzienia.
Komentarze (0)