Do zdarzenia doszło w niedzielę, 1 listopada. Gdańscy policjanci ruchu drogowego otrzymali informację o poszukiwaniach 16-letniego mieszkańca Bydgoszczy. Nastolatek miał zabrać samochód należący do rodziców bez ich wiedzy, a następnie udać się nim do Gdańska.
Z przekazanych funkcjonariuszom informacji wynikało, że chłopak może przebywać w rejonie ulicy Goplańskiej. Policjanci udali się we wskazane miejsce, gdzie zauważyli ciemne BMW serii 7. Gdy próbowali zatrzymać pojazd do kontroli, kierowca zignorował ich polecenia i gwałtownie przyspieszył.
Policyjny pościg ulicami Gdańska. BMW dachowało na polanie
16-latek rozpoczął ucieczkę ulicą Goplańską, a następnie skręcił w ulicę Otomińską. W pewnym momencie stracił panowanie nad samochodem i z impetem uderzył w rozdzielnię elektryczną. Na tym jednak się nie skończyło. BMW dachowało i przemieściło się jeszcze o kilkadziesiąt metrów w głąb pobliskiej polany.
Policjanci zatrzymali nastolatka, gdy próbował wydostać się z rozbitego pojazdu. Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego. Po przebadaniu 16-latka ratownicy zdecydowali o przewiezieniu go do szpitala.
W działaniach uczestniczyli również strażacy, którzy zabezpieczyli uszkodzoną rozdzielnię elektryczną i usunęli jej fragmenty z jezdni. Konieczna była także interwencja pogotowia energetycznego.
Prawie promil alkoholu i brak prawa jazdy. 16-latek odpowie przed sądem
Podczas kontroli trzeźwości okazało się, że nastolatek miał w organizmie niemal promil alkoholu. Policjanci pobrali od niego również krew do badań na obecność narkotyków. Wyniki tych badań nie zostały jeszcze podane.
O całym zdarzeniu powiadomiono rodziców chłopaka. Funkcjonariusze przeprowadzili oględziny miejsca wypadku, zabezpieczyli ślady i sporządzili dokumentację fotograficzną.
16-latek będzie teraz odpowiadał przed sądem rodzinnym za niezatrzymanie się do kontroli drogowej, prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu oraz kierowanie pojazdem bez wymaganych uprawnień.
Komentarze (0)