Miniony weekend przyniósł serię poważnych interwencji gdańskiej drogówki. Funkcjonariusze ujawnili przypadki jazdy pod wpływem alkoholu i narkotyków, prowadzenia pojazdów mimo sądowych zakazów oraz posiadania znacznych ilości środków odurzających. Jedna z zatrzymanych osób decyzją sądu została tymczasowo aresztowana.
Do pierwszych poważnych zdarzeń doszło już w nocy z piątku na sobotę. Na ul. Raduńskiej policjanci zatrzymali młodego kierowcę z powiatu tczewskiego. Szybko wyszło na jaw, że nie posiada on uprawnień do kierowania, a w aucie znaleziono substancję, którą – jak przyznał – była amfetamina. Mężczyźnie pobrano krew do badań, a samochód trafił na lawetę.
Kilka godzin później na Drodze Zielonej zatrzymano kierowcę BMW, który przekroczył prędkość. Kontrola wykazała cofnięte uprawnienia do kierowania, a także obecność narkotyków. Łącznie zabezpieczono niemal 200 porcji amfetaminy. Sprawa zakończyła się poważnymi zarzutami,a sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla 48-latka w związku z podejrzeniem udziału w obrocie znaczną ilością narkotyków.
Niedziela również nie należała do spokojnych. Na ul. Sucharskiego policjanci zatrzymali kierowcę, który prowadził samochód mimo obowiązującego sądowego zakazu. Po południu na Trakcie św. Wojciecha ujawniono kolejną osobę z cofniętymi uprawnieniami, tym razem podczas kontroli prędkości.
Wieczorem funkcjonariusze zwrócili uwagę na auto z niesprawnym oświetleniem tablicy rejestracyjnej. Kontrola wykazała, że kierowca ma aż dwa aktywne zakazy prowadzenia pojazdów. Chwilę później, na ul. Elbląskiej, doszło do kolizji z udziałem audi. Kierujący nim obywatel Mołdawii miał ponad 1,7 promila alkoholu w organizmie i trafił do policyjnego aresztu.
Na początku tygodnia, tuż po północy, patrol drogówki zatrzymał kierowcę mercedesa przekraczającego prędkość. Także w tym przypadku okazało się, że mężczyzna nie powinien w ogóle prowadzić, a jego uprawnienia zostały wcześniej cofnięte decyzją administracyjną.
Gdańska policja przypomina, że jazda pod wpływem alkoholu lub narkotyków, łamanie sądowych zakazów czy ignorowanie decyzji administracyjnych to nie tylko wykroczenia, ale często poważne przestępstwa. Grożą za nie wieloletnie kary więzienia, wysokie grzywny oraz długotrwała utrata prawa jazdy.
Komentarze (0)