Groźba zamiast zapłaty
Do zdarzenia doszło we wtorek 6 stycznia, w jednym ze sklepów spożywczych na gdyńskim Witominie. Młody mężczyzna zrobił drobne zakupy, a gdy podszedł do kasy, zamiast zapłacić wyjął przedmiot przypominający broń. Grożąc sprzedawcy, zabrał towar wart około 75 złotych i uciekł ze sklepu.
Choć wartość skradzionych produktów była niewielka, charakter zdarzenia sprawił, że była to kradzież rozbójnicza - przestępstwo zagrożone surową karą. Przerażony pracownik natychmiast powiadomił policję.
Dwa dni intensywnych działań
Sprawą zajęli się kryminalni z gdyńskiej komendy. Policjanci zabezpieczyli nagrania z monitoringu, przesłuchali świadków i analizowali zebrane informacje. Już po dwóch dniach ustalili tożsamość sprawcy i dokonali jego zatrzymania.
Okazało się, że jest to 25-letni mieszkaniec Gdyni. Funkcjonariusze zabezpieczyli również pistolet pneumatyczny, którym mężczyzna groził sprzedawcy. Choć nie była to broń palna, w takiej sytuacji mogła wywołać realne zagrożenie i strach.
Surowe konsekwencje
Zatrzymany usłyszał zarzut kradzieży rozbójniczej. Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Za popełnione przestępstwo grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.
Sprawa pokazuje, że nawet kradzież o niewielkiej wartości, jeśli towarzyszą jej groźby lub użycie przemocy, traktowana jest przez organy ścigania z pełną surowością, a szybkie działania policji skutecznie eliminują sprawców z ulic.
Komentarze (0)