Kryminalni z gdańskiego Nowego Portu doprowadzili do odzyskania alkomatu skradzionego z placówki wspierającej osoby w kryzysie bezdomności. Urządzenie warte około 1300 złotych zostało wcześniej spieniężone w lombardzie za ułamek tej kwoty. Sprawa zakończyła się zatrzymaniem dwóch mężczyzn.
Zgłoszenie o kradzieży wpłynęło do policjantów z komisariatu przy ul. Kasztanowej na początku stycznia. Jak ustalono, do zdarzenia doszło w połowie grudnia na terenie jednej z nowoportowych placówek pomocowych. Zniknął specjalistyczny alkomat wykorzystywany w codziennej pracy z podopiecznymi.
Od początku sprawą zajęli się kryminalni. Funkcjonariusze analizowali informacje od osób mogących mieć wiedzę o zdarzeniu i krok po kroku odtwarzali drogę skradzionego sprzętu. W efekcie ustalili, że alkomat trafił do lombardu na Przymorzu. Na miejscu policjanci zabezpieczyli urządzenie i dotarli do osoby, która je zastawiła.
Okazało się, że był to 51-letni mężczyzna bez stałego miejsca zamieszkania, który otrzymał za sprzęt 220 złotych. Jeszcze tego samego dnia został zatrzymany w jednej z noclegowni w Letnicy. Podczas prowadzonych czynności policjanci zauważyli w placówce również innego mężczyznę – 39-latka, który figurował jako osoba poszukiwana. Po wylegitymowaniu potwierdzono, że ma on do odbycia karę sześciu dni pozbawienia wolności za wykroczenie polegające na niestosowaniu się do policyjnego zakazu zbliżania.
Obaj mężczyźni zostali zatrzymani. 39-latek trafił do zakładu karnego, natomiast 51-latek usłyszał zarzut związany z paserstwem i po wykonaniu czynności został zwolniony. Odzyskany alkomat wróci do placówki, z której został skradziony.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, za paserstwo nieumyślne grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności.
Komentarze (0)