Zwykłe spotkanie przy sprzedaży nieruchomości szybko przerodziło się w sytuację, której nikt się nie spodziewał.
Poszukiwany listem gończym próbował kupić dom w powiecie lęborskim
Do zdarzenia doszło we wtorek, 28 kwietnia wieczorem, na terenie powiatu lęborskiego. Właściciele domu wystawionego na sprzedaż spotkali się z mężczyzną, który zgłosił się jako potencjalny kupiec. Rozmowa początkowo przebiegała w typowy sposób jak przy oglądaniu nieruchomości.
Z czasem jednak zachowanie 37-latka zaczęło budzić niepokój. Właściciele nabrali wątpliwości co do jego zamiarów. Zamiast kontynuować rozmowy o zakupie domu, zdecydowali się powiadomić policję. Ich reakcja okazała się kluczowa dla dalszego przebiegu zdarzeń. Na miejsce skierowano patrol z Komenda Powiatowa Policji w Lęborku.
Zatrzymanie poszukiwanego podczas oglądania nieruchomości
Funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce, wylegitymowali mężczyznę. Już w trakcie sprawdzania jego danych okazało się, że mają do czynienia z osobą poszukiwaną. 37-latek był poszukiwany listem gończym od grudnia 2025 roku. Mężczyzna jest mieszkańcem powiatu kartuskiego i od kilku miesięcy unikał wykonania wyroku.
Sprawdzenie w policyjnych systemach potwierdziło, że powinien odbywać karę pozbawienia wolności. Zamiast tego pojawił się jako klient zainteresowany kupnem domu.
Wyrok za uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego
Mężczyzna został wcześniej skazany przez Sąd Rejonowy w Kołobrzegu na karę ośmiu miesięcy pozbawienia wolności. Sprawa dotyczyła uchylania się od obowiązku alimentacyjnego, które w polskim prawie jest przestępstwem Mimo prawomocnego wyroku 37-latek nie zgłosił się do odbycia kary. W związku z tym wydano za nim list gończy. Od tego momentu był poszukiwany przez organy ścigania. Zatrzymanie w powiecie lęborskim zakończyło okres ukrywania się przed wymiarem sprawiedliwości.
Interwencja policji i szybki transport do zakładu karnego
Po potwierdzeniu tożsamości mężczyzny policjanci natychmiast dokonali zatrzymania. Do żadnej transakcji kupna domu nie doszło. 37-latek został przewieziony do jednostki policji, a następnie już następnego dnia trafił konwojem do zakładu karnego. Tam odbędzie zasądzoną karę ośmiu miesięcy pozbawienia wolności. Cała interwencja przebiegła sprawnie i bez komplikacji. Wystarczyło jedno zgłoszenie, by doprowadzić do zatrzymania osoby poszukiwanej od kilku miesięcy.
Komentarze (0)