Na co dzień niewiele wskazuje na to, że właśnie tutaj powstanie ważny element gdańskiego systemu przeciwpowodziowego. Podczas intensywnych opadów ta okolica staje się jednak znacznie większym wyzwaniem. Teraz rozpoczynają się prace, które mają to zmienić.
Kanał ulgi dla Potoku Strzyża. Rusza budowa
W Gdańsku podpisano umowę z wykonawcą drugiego etapu kanału ulgi dla Potoku Strzyża. Inwestycja obejmie nie tylko budowę podziemnego kanału. Zmieni się również ul. Danusi, a prace wkroczą do Parku Nad Strzyżą. Dla mieszkańców Dolnego Wrzeszcza najważniejszy jest cel całego przedsięwzięcia. Nowy kanał ma odciążyć system odprowadzania wód opadowych i zwiększyć bezpieczeństwo przeciwpowodziowe.
Aleksandra Dulkiewicz zwróciła uwagę, że okolica, w której rozpoczyna się inwestycja, na pierwszy rzut oka nie wygląda na miejsce wymagające tak dużych prac.
- Dzisiaj znajdujemy się w miejscu, które wygląda bardzo spokojnie, ale wtedy, kiedy są większe opady, to właśnie znajdujący się tutaj nieopodal kanał ulgi, w zlewni Potoku Strzyża, jest wyzwaniem. Tak jak zapowiadaliśmy, kanał ulgi, etap drugi, będzie przebudowany. Kanał ulgi, który biegnie właśnie tutaj nieopodal ulicy Danusi i przechodzi do parku na Strzyży, zostanie przebudowany właśnie po to, żeby zabezpieczyć mieszkańców tej okolicy - mówi Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska.
Woda dostanie dodatkową drogę
Najważniejszym elementem inwestycji będzie nowy odcinek kanału ulgi dla Potoku Strzyża. Zostanie poprowadzony od skrzyżowania ul. Wajdeloty i Waryńskiego, pod ul. Danusi, aż do wylotu w otwartym korycie Potoku Królewskiego w Parku Nad Strzyżą.
Podczas intensywnych opadów kanał będzie mógł przejąć część wód i odciążyć istniejący system.
- Podpisana dzisiaj umowa z firmą ZUK rozpoczyna realizację inwestycji, która łączy w sobie dwa cele. Po pierwsze poprawimy bezpieczeństwo przeciwpowodziowe dzielnicy Dolny Wrzeszcz, a po drugie poprawimy przestrzeń w rejonie ulicy Danusi oraz w samym Parku Nad Strzyżą - mówi Krzysztof Małkowski, dyrektor Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska.
Nowy kanał będzie w większości ukryty pod ziemią. Jego działanie będzie szczególnie istotne w czasie gwałtownych opadów.
- Najważniejszym elementem całego zadania jest nowy odcinek kanału ulgi dla Potoku Strzyża, biegnący od skrzyżowania ulic Waryńskiego i Wajdeloty do wylotu w otwartym korycie Potoku Królewskiego w Parku Nad Strzyżą. Z dobrą infrastrukturą związany jest pewien paradoks. Mianowicie, gdy ta infrastruktura działa dobrze, niemal nie zauważamy jej obecności. Sam kanał ulgi dla Potoku Strzyża będzie ukryty w przeważającej większości pod ziemią, jednak w czasie intensywnych opadów będzie miał ogromne znaczenie. Pozwoli odebrać część wód opadowych z systemu, jednocześnie ten system odciążając i poprawiając bezpieczeństwo przeciwpowodziowe całej dzielnicy - tłumaczy Krzysztof Małkowski.
Ul. Danusi nie zostanie rozkopana na całej długości
Jednym z ciekawszych rozwiązań będzie sposób budowy kanału. Na większości ul. Danusi wykonawca zastosuje mikrotuneling, czyli technologię bezwykopową. Dzięki temu nie będzie konieczności rozkopywania całej ulicy. Ma to ograniczyć utrudnienia i jednocześnie zabezpieczyć system korzeniowy rosnących tam drzew.
- W ulicy Danusi kanał będziemy wykonywali metodą mikrotunelingu w przeważającej większości, co pozwoli nam uniknąć rozkopania całego odcinka ulicy oraz zmniejszyć uciążliwości dla mieszkańców, a także ochronić system korzeniowy rosnących tutaj drzew. W samym parku kanał będzie wykonywany metodą wykopu otwartego, ale w tych miejscach, które będą tego wymagały - wyjaśnia Krzysztof Małkowski.
Jak podkreśla Marcin Wyłuda z firmy ZUK, zastosowanie dwóch technologii pozwoli prowadzić prace w różny sposób w zależności od miejsca.
- Tak jak moi przedmówcy wcześniej wspominali, połowa inwestycji wykonywana jest w technologii bezwykopowej, natomiast druga część w wykopie otwartym aż do ujścia do potoku. My ze swojej strony dołożymy wszelkich starań tak, żeby wspólnie rozwiązywać wszystkie ewentualne, napotkane trudności, skupić się na rozwiązaniach tak, żeby sprawnie i szybko zrealizować tę inwestycję z minimalnymi utrudnieniami dla jej mieszkańców - mówi Marcin Wyłuda, przedstawiciel firmy ZUK.
Mieszkańcy muszą liczyć się ze zmianami w ruchu
Mikrotuneling ograniczy zakres rozkopów, ale nie wyeliminuje wszystkich utrudnień. Do prowadzenia prac potrzebne będą komory technologiczne. W niektórych momentach może to oznaczać czasowe zmiany organizacji ruchu, a nawet zamknięcie fragmentów ul. Danusi.
Miasto zapowiada jednak, że mieszkańcy nie zostaną odcięci od swoich domów.
- Przyjęliśmy metodę mikrotunelingu właśnie po to, żeby te ograniczenia minimalizować, ale konieczność przygotowania komór technologicznych, żeby ten mikrotuneling mógł się odbywać, będzie oznaczał czasowe zmiany w organizacji ruchu i być może pewne odcinki ulicy będą zamknięte, ale w sposób nieprzerwany będzie zapewniony dojazd do wszystkich posesji - mówi Krzysztof Małkowski.
Na razie nie ma jeszcze szczegółowego harmonogramu zmian. Ma on zostać przedstawiony po przygotowaniu przez wykonawcę harmonogramu rzeczowo finansowego i jego zaakceptowaniu przez DRMG.
- Jak tylko wykonawca przedłoży harmonogram rzeczowo finansowy i uzyska naszą akceptację, będziemy Państwa informowali wyprzedzająco o zmienionej organizacji ruchu, a także o ograniczeniach czasowych w korzystaniu z parku. My jako DRMG będziemy ten projekt prowadzili bezpiecznie i sprawnie, tak aby w jak najmniejszym stopniu prowadzone roboty wpływały na codzienne życie mieszkańców. Do tego będziemy przywiązywali największą wagę - zapowiada Krzysztof Małkowski.
Park Nad Strzyżą zmieni się najbardziej
Znacznie większe zmiany mieszkańcy zobaczą w Parku Nad Strzyżą. W tej części kanał będzie wykonywany w wykopie otwartym. Odkryty pozostanie końcowy fragment o długości około 50 metrów. Nad nim powstanie kładka pieszo rowerowa.
To jednak nie wszystko. W parku zaplanowano nowe nawierzchnie, nasadzenia oraz elementy małej architektury.
- W ramach naszej przebudowy przebudujemy samą ulicę Danusi wraz z chodnikami, z kolidującymi sieciami oraz z wjazdami na poszczególne posesje. A na zlecenie Gdańskiej Infrastruktury Wodociągowo Kanalizacyjnej przebudujemy również całą sieć wodociągową wraz z przyłączami do budynków. W samym parku nad kanałem powstanie kładka pieszo rowerowa wraz z nowymi nawierzchniami. Wykonamy nowe nasadzenia i wykonamy też nowe elementy małej architektury - mówi Krzysztof Małkowski.
Podczas spotkania Puls Gdańska zapytał również o to, jak inwestycja wpłynie na istniejącą zieleń przy ul. Danusi. Krzysztof Małkowski zapewnił, że drzewa mają zostać zabezpieczone, a zastosowanie technologii bezwykopowej ma dodatkowo ograniczyć ingerencję w ich systemy korzeniowe.
- Nasadzenia i przesadzenia będą odbywały się w parku. Tutaj na ulicy samej będziemy zachowywali ten drzewostan. On nie powinien odnieść żadnego uszczerbku w trakcie prowadzonych robót. Temu służy między innymi metoda wykonywania robót, którą przyjęliśmy, czyli mikrotuneling - mówi Krzysztof Małkowski, dyrektor Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska.
Nowa ul. Danusi i co z parkowaniem?
Przebudowa kanału będzie okazją do kompleksowej modernizacji ul. Danusi. Zmieni się jezdnia i chodniki. W projekcie przewidziano ciętą i płomieniowaną kostkę kamienną, kamienne krawężniki, nowe ławki, kosze oraz stylizowane lampy. Przebudowane zostaną także kolidujące sieci i wjazdy do posesji. Gdańska Infrastruktura Wodociągowo Kanalizacyjna zajmie się natomiast przebudową sieci wodociągowej wraz z przyłączami do budynków.
Podczas spotkania jako Puls Gdańska zapytaliśmy o to, czy przebudowa ul. Danusi wpłynie również na liczbę i sposób organizacji miejsc parkingowych. Krzysztof Małkowski zaznaczył, że ostateczne rozwiązanie nie zostało jeszcze ustalone.
- To będzie podlegało jeszcze sprawdzeniu. Oczywiście system, sposób parkowania na całej ulicy po przebudowie może ulec zmianie. Będzie na pewno bardziej uregulowany i na pewno miejsca do parkowania dla mieszkańców, którzy tego potrzebują, będą zapewnione - odpowiedział Krzysztof Małkowski, dyrektor Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska.
Oznacza to, że układ parkowania na ul. Danusi może się zmienić, ale na tym etapie miasto nie przesądza jeszcze, ile dokładnie miejsc będzie dostępnych po zakończeniu inwestycji. Szczegóły będą znane wraz z dalszym przygotowaniem organizacji ruchu.
Inwestycja za 10 mln zł
Wartość całego projektu wynosi około 10 mln zł. Niemal 75 proc. tej kwoty stanowią środki unijne.
Inwestycja realizowana jest w ramach projektu „Zrównoważone Systemy Gospodarowania Wodami Opadowymi w Gdańsku”, finansowanego z programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat i Środowisko 2021–2027.
- Wartość tego projektu to 10 mln zł, natomiast niemal 75 proc. tej kwoty to środki pochodzące z Unii Europejskiej. Pozyskaliśmy je właśnie z programu służącego bezpieczeństwu mieszkańców, bezpieczeństwu jeśli chodzi o wodę i tematy powodziowe - mówi Aleksandra Dulkiewicz.
Prezydent podkreśliła również, że miasto będzie kontrolować przebieg prac.
- Trzymam kciuki za wykonawcę, ale też wierzę, że zarówno Dyrekcja Rozbudowy Miasta Gdańska, jak i realizująca swoją część zadania Gdańska Infrastruktura Wodnokanalizacyjna będą także wykonawcę pilnować, żeby zadanie zostało zrealizowane w dobrej jakości, w terminie i w zakładanym budżecie - dodaje Dulkiewicz.
Kiedy koniec prac?
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez miasto prace mają zakończyć się do końca marca 2028 roku.
Wykonawca deklaruje, że jest gotowy rozpocząć realizację.
- Bardzo się cieszę, że jako lokalna firma stąd jesteśmy częścią tej inwestycji, że będziemy wykonawcą tej inwestycji tak ważnej dla miasta i jego mieszkańców. My ze swojej strony deklarujemy pełną gotowość do realizacji. Zadanie ciekawe, zadanie dość wymagające organizacyjnie, natomiast my jako firma lubimy takie zadania, czujemy się w nich dobrze i podwójnie mi jest miło i przyjemnie, że zgromadzone zasoby, kompetencje, doświadczenia możemy tutaj wykorzystywać w tej lokalizacji i na tej realizacji - mówi Marcin Wyłuda, przedstawiciel firmy ZUK.
Jak zaznacza, firma chce prowadzić prace możliwie sprawnie.
- Efektem inwestycji będzie z pewnością poprawa systemu deszczowego w Gdańsku, jego stabilności i bezpieczeństwa. Także my ze swojej strony wszystkie ręce na pokład i jesteśmy gotowi - deklaruje Marcin Wyłuda.
To dopiero kolejny etap prac przy Potoku Strzyża
Miasto zapowiada, że drugi etap kanału ulgi nie będzie ostatnią inwestycją w zlewni Potoku Strzyża. Gdańskie Wody przygotowują ekspertyzę, która ma pomóc określić najlepszą technologię zabezpieczenia kolejnych odcinków.
- To nie jest tak, że to już będzie koniec naszych inwestycji, jeśli chodzi o Potok Strzyża. Przygotowujemy się także do kolejnych fragmentów tego potoku. Gdańskie Wody, obecne tutaj dzisiaj także z nami, przygotowują ekspertyzę, która pozwoli nam wybrać najlepszą możliwą technikę do zabezpieczenia kolejnych odcinków zlewni Strzyża - zapowiada Aleksandra Dulkiewicz.
Docelowo miasto chce zabezpieczyć całą zlewnię Potoku Strzyża.
- Właściwie patrzę na pana prezesa, cała zlewnia Potoku Strzyża od samej góry, od góry ulicy Słowackiego będzie zabezpieczona - zapowiedziała prezydent Gdańska.
Pierwsze prace rozpoczną się teraz. Najważniejsza część inwestycji zniknie pod ziemią, ale jej efekty będą widoczne również na powierzchni. Ul. Danusi zostanie przebudowana, Park Nad Strzyżą zyska nową przestrzeń, a nad odkrytym fragmentem kanału powstanie kładka.
Komentarze (0)