Gibała z przewagą po pierwszej turze
Pierwszą turę 27 września wygrał Łukasz Gibała, radny i założyciel stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców. Dostał 93 042 głosy, czyli 36,38 proc. Na Piątkowską zagłosowało 76 514 osób, co dało jej 29,91 proc.
To wybory przedterminowe. W maju krakowianie odwołali w referendum Aleksandra Miszalskiego z KO. Zwycięzca będzie rządził nieco ponad dwa lata.
Piątkowska stawia na rząd i dzielnice
Program senatorki nazywa się „Piątką Piątkowskiej” i łączy pięć obszarów: transport, rynek pracy, energię, inwestycje i mieszkania. Jej główny argument to dobre relacje z rządem, które mają pomóc w zdobyciu pieniędzy na krakowskie inwestycje, w tym na metro.
Zapowiada audyt w urzędzie miasta, plan dla każdej z 18 dzielnic i sprzeciw wobec poprowadzenia drogi S7 przez południe Krakowa. Strefę Czystego Transportu chce zmniejszyć do granic drugiej obwodnicy, a decyzję poprzedzić konsultacjami.
„Strefa Czystego Transportu do drugiej obwodnicy Krakowa”, deklarowała w debacie.
Gibała obiecuje porządki w finansach
Gibała ma dziesięć punktów programu. Na czele są walka z kolesiostwem i naprawa finansów miasta. Chce zewnętrznego audytu urzędu, przeglądu przetargów i cięcia wydatków na promocję. Przekonuje, że krakowianin jest per capita trzy razy bardziej zadłużony niż warszawiak.
W sprawie strefy idzie dalej niż rywalka. Obecną SCT nazywa absurdem i chce, żeby o jej wielkości zdecydowali mieszkańcy w referendum. Piątkowska wypomina mu z kolei, że wcześniej głosował za uchwałą o strefie.
Gibała przejął też postulaty Jana Hoffmana, inicjatora referendum, m.in. powrót biletu 20-minutowego. Opowiada się za opłatą turystyczną w wysokości 20 zł za dobę.
Różni ich przede wszystkim stosunek do partii. Piątkowska mówi, że Kraków potrzebuje prezydenta, który dogada się z rządem i z radą miasta, gdzie większość ma KO. Gibała odpowiada, że samorząd powinien trzymać się z dala od wielkiej polityki.
Gest z Gdańska nie wszystkim się podoba
Druga tura odbędzie się w niedzielę 11 października, lokale będą otwarte od 7 do 21.
W internecie pod informacjami o wsparciu z Gdańska pojawiają się też głosy krytyczne. Część komentujących uważa, że prezydent Gdańska powinna skupić się na sprawach własnego miasta, a nie na politycznych gestach w kampanii po drugiej stronie Polski.
Komentarze (0)