Rok po remoncie
Nieco ponad rok temu zakończył się generalny remont Długiego Pobrzeża. Wówczas doszło do wzmocnienia konstrukcji, a także wymiany podłoża na bardziej estetyczne. Poprzednie pobrzeże było już mocno wyeksploatowane i stwarzało niebezpieczeństwo. Dziś, po trwającej ponad dwa lata i kosztującej aż 73 miliony złotych modernizacji, serce Gdańska zyskało zupełnie nowe oblicze. Choć turyści i mieszkańcy widzą głównie równo ułożone płyty granitowe oraz nową kostkę kamienną, to najważniejsza rewolucja dokonała się pod ziemią i pod wodą. Ekipy budowlane musiały zmierzyć się z ekstremalnie trudnymi warunkami technicznymi i ciasną, historyczną zabudową centrum miasta, operując niemal w całości od strony Motławy. Konstrukcję blisko 500-metrowego odcinka od Mostu Zielonego do Targu Rybnego.
Wielki garb
Na Długim Pobrzeżu wczoraj turyści i mieszkańcy zauważyli pewne wybrzuszenie. Wygląda to jakby, coś napęczniało pod spodem. Miejsce w którym pojawił się opisywany garb znajduje się na końcowym odcinku Długiego Pobrzeża - blisko Targu Rybnego
Upały problemem?
Na ten moment nie wiadomo do końca co sprawiło, że Długie Pobrzeże zostało uszkodzone w tym miejscu. Wszystko jednak wskazuje na to że panujące rekordowe upały, mogły tu odegrać swoją rolę:
Uszkodzenia na nawierzchni Długiego Pobrzeża powstały najprawdopodobniej w wyniku utrzymujących się bardzo wysokich temperatur. Wykonawca robót dokona naprawy w najbliższych dniach, a także wykona elastyczną dylatację w miejscu pęknięcia, by zapobiec powtórzeniu się tej sytuacji w przyszłości. Miejsce uszkodzenia zostało zabezpieczone przez wykonawcę.
Napisał w odpowiedzi na nasze pytania Gdański Zarząd Dróg.
Komentarze (0)