W tym sezonie na strzeżonych kąpieliskach w Gdańsku pracowało ponad 80 ratowniczek i ratowników. Jak podkreślała Aleksandra Dulkiewicz, najlepszym dowodem na skuteczność systemu jest fakt, że od 37 sezonów na gdańskich strzeżonych kąpieliskach nie doszło do śmiertelnego utonięcia.
To był 37. sezon bez śmiertelnego utonięcia na gdańskich strzeżonych kąpieliskach. Myślę, że to jest najlepszy argument za tym, dlaczego należy korzystać właśnie z kąpielisk strzeżonych – mówiła prezydent Gdańska
Prezydent Gdańska podziękowała ratownikom nie tylko za reagowanie w sytuacjach zagrożenia, ale również za codzienną edukację plażowiczów i zwracanie uwagi na niebezpieczne zachowania.
Dziękuję za waszą pracę, cierpliwość i edukację. Wiemy, że niepożądanych zachowań osób korzystających z plaży i kąpieli niestety zawsze jest sporo – podkreślała.
22 interwencje w wodzie
Jak przekazał Piotr Borawski, w czasie sezonu ratownicy 22 razy musieli interweniować bezpośrednio w wodzie na strzeżonych kąpieliskach. Zajmowali się również przypadkami zagubionych dzieci. Wszystkie takie sytuacje zakończyły się szczęśliwym odnalezieniem dziecka i jego rodziców lub opiekunów.
Tam, gdzie o życiu i zdrowiu decyduje kilka sekund czy kilka minut, są ludzie, na których możemy polegać – mówił Piotr Borawski
Wiceprezydent zwracał również uwagę na działania profilaktyczne. Przez cały sezon ratownicy publikowali materiały dotyczące bezpieczeństwa i przypominali między innymi o możliwości wyposażenia dzieci w opaski z imieniem i numerem telefonu do rodzica. Ratownicy patrolowali również plaże przy pomocy quadów od strony lądu oraz jednostek pływających od strony morza. Pozwalało to szybciej reagować także poza bezpośrednim obszarem kąpielisk strzeżonych.
Alkohol nadal problemem. „Dwa piwa na plaży to nie to samo”
Kacper Adamkiewicz przyznał, że jednym z najczęstszych problemów, z którymi spotykają się ratownicy, pozostaje alkohol. Zaznaczył jednak, że skala takich zachowań stopniowo się zmniejsza.
Brawura występuje dalej. Alkohol jest cały czas zauważalny przez nas jako forma wypoczynku wśród plażowiczów. Tendencja jest jednak spadkowa, co bardzo nas cieszy – mówił Kacper Adamkiewicz, przedstawiciel ratowników morskich
Jak tłumaczył, część osób nie bierze pod uwagę wpływu wysokiej temperatury i słońca na organizm po spożyciu alkoholu.
Ludzie nie zdają sobie sprawy, że dwa piwa wypite w domu na kanapie nie równają się tym samym dwóm piwom wypitym na plaży w pełnym słońcu. Wtedy pojawia się brawura, ludzie stają się odważniejsi i myślą: kto mnie tutaj będzie upominał, tym bardziej jakiś ratownik – mówił
Takie zachowania mogą prowadzić do konieczności interwencji jeszcze zanim dojdzie do bezpośredniego zagrożenia życia.
Skaleczenia, odwodnienie i udary
Alkohol nie jest jedynym powodem interwencji ratowników. Regularnie zajmują się oni także skaleczeniami, przede wszystkim u dzieci. W upalne dni pojawiają się natomiast przypadki zasłabnięć i objawów związanych z odwodnieniem lub przegrzaniem organizmu.
Ludzie zapominają o nawodnieniu, nakryciu głowy czy zejściu w cień. Były sytuacje związane z udarami i zasłabnięciami właśnie ze względu na odwodnienie. Osoby przychodzące na plażę często z tej euforii zapominają o podstawowych zasadach – podkreślał Adamkiewicz
Ratownicy wskazują, że ogromną częścią ich pracy jest właśnie profilaktyka. Wiele niebezpiecznych sytuacji udaje się zatrzymać zanim przerodzą się w akcję ratunkową.
Ratownik też musi odpocząć
Kacper Adamkiewicz zwrócił również uwagę na warunki pracy gdańskich ratowników. W Gdańsku są oni zatrudnieni na podstawie umowy o pracę, co nie jest standardem na wszystkich polskich kąpieliskach.
Zgodnie z Kodeksem pracy nie możemy pracować więcej niż sześć dni ciągiem. Później musi być dzień wolny. To bardzo duży plus dla ratowników, bo mają czas, żeby odpocząć – mówił
Jak zaznaczył, zmęczenie może mieć znaczenie w zawodzie wymagającym stałej koncentracji i szybkiej reakcji. Dlatego ważna jest nie tylko organizacja pracy, ale też odpowiedzialność samych ratowników.
Ratownik wie, że musi o siebie zadbać. Musi wypocząć, nawodnić się i zjeść, żeby następnego dnia być w pełnej gotowości do pracy – tłumaczył przedstawiciel ratowników
Choć wakacje powoli dobiegają końca, ratownicy nadal pełnią służbę na gdańskich kąpieliskach do zakończenia sezonu. Władze miasta apelują, aby również w ostatnich dniach wakacji korzystać przede wszystkim z miejsc strzeżonych i stosować się do poleceń ratowników.
Komentarze (0)