34 letnia kobieta w ciąży mogła zamarznąć. Jej „domem” był blaszany garaż

Opublikowano:
Autor:

34 letnia kobieta w ciąży mogła zamarznąć. Jej „domem” był blaszany garaż - Zdjęcie główne
Autor: KMP Gdańsk

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości GdańskCiężarna kobieta z Gdańska nocowała w blaszanym garażu podczas silnych mrozów. Była przemarznięta, nieufna i początkowo nie chciała pomocy. Gdy policjantki ją znalazły, sytuacja była już naprawdę groźna.
reklama

Wystarczyła jedna noc dłużej, by ta historia mogła zakończyć się dramatem. Tym razem jednak ktoś zapukał do garażu w porę.

Rutynowa kontrola, która odsłoniła dramat

Policjantki z komisariatów I oraz VIII w Gdańsku prowadziły działania związane z kontrolą miejsc, w których mogą przebywać osoby w kryzysie bezdomności. To standardowe patrole, szczególnie nasilone zimą, gdy temperatury spadają poniżej zera.

Tym razem funkcjonariuszki sprawdzały m.in. pustostany i garaże. W jednym z blaszanych boksów natrafiły na 34-letnią kobietę w zaawansowanej ciąży, która od dłuższego czasu mieszkała w prowizorycznych warunkach. W środku panował mróz, nie było ogrzewania ani odpowiedniego zabezpieczenia przed zimnem.

reklama

Kobieta była wyraźnie przemarznięta i osłabiona. Już na pierwszy rzut oka było widać, że dalsze przebywanie w tym miejscu stanowi realne zagrożenie dla jej zdrowia.

Ciężarna na mrozie. Odmowa i nieufność

Podczas rozmowy z policjantkami kobieta przyznała, że garaż jest jej jedynym schronieniem. Początkowo odmówiła przyjęcia pomocy. Była nieufna, zdenerwowana i wyraźnie bała się zmian. Obawiała się, że nie poradzi sobie w nowym miejscu albo że pomoc okaże się tylko chwilowa.

Funkcjonariuszki nie zlekceważyły tych obaw. Zamiast działać schematycznie, poświęciły czas na rozmowę. Tłumaczyły spokojnie, że każda kolejna noc spędzona w garażu może być niebezpieczna, zwłaszcza przy ujemnych temperaturach i w stanie błogosławionym. Z minuty na minutę sytuacja robiła się coraz poważniejsza.

reklama

Na miejscu ratownicy i pracownicy MOPR

Policjantki wezwały zespół ratownictwa medycznego, który zbadał kobietę. Badanie wykazało, że jej stan zdrowia nie wymaga hospitalizacji, ale jedno było pewne. Pozostanie w garażu było wykluczone. Do działań dołączyli również pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Gdańsku. Przekazali informację, że w Domu Samotnej Matki czeka na kobietę wolne miejsce. Zapewniono ją, że otrzyma tam nocleg, ciepłe posiłki, ubrania oraz niezbędną opiekę.

reklama

To był moment przełomowy. Kobieta zaczęła rozważać zmianę decyzji, choć nadal towarzyszył jej strach i niepewność.

Decyzja podjęta po długiej rozmowie

Po dłuższej rozmowie 34-latka zgodziła się przyjąć pomoc. Policjantki przewiozły ją do Domu Samotnej Matki. Nie zakończyły interwencji od razu. Zostały na miejscu, aż kobieta została formalnie przyjęta i objęta opieką. Jak podkreślają funkcjonariusze, kobieta przez cały czas była bardzo ostrożna i wycofana. Dopiero gdy zajęli się nią opiekunowie ośrodka, napięcie zaczęło opadać. Wtedy też podziękowała policjantkom za empatię i zaangażowanie.

reklama

Zima nie daje drugiej szansy

Służby przypominają, że niskie temperatury bardzo szybko prowadzą do wychłodzenia organizmu, zwłaszcza u osób przebywających w nieogrzewanych i prowizorycznych miejscach. Zimą każda noc spędzona na mrozie to realne zagrożenie dla życia.

Policja apeluje, by reagować, gdy zauważymy osoby śpiące na zewnątrz, w garażach czy pustostanach. W sytuacjach wymagających pilnej reakcji należy dzwonić pod numer 112. Zgłoszenia niewymagające natychmiastowej interwencji można przekazywać także za pośrednictwem Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo