Wizyta doświadczonego globtrotera pokazuje, jak bardzo zmieniła się pozycja Polski na turystycznej mapie Europy.
Podróżnik z 30-letnim doświadczeniem odkrył Gdańsk
Gabriel Morris od ponad trzech dekad podróżuje po świecie i dokumentuje swoje wyprawy. Twórca odwiedził już 98 państw na sześciu kontynentach, a jego kanał Gabriel Traveler obserwuje ponad 600 tysięcy widzów. Na YouTube publikuje relacje z najciekawszych miejsc świata, często pokazując miasta i regiony z perspektywy zwykłego podróżnika.
Morris nie jest typowym influencerem podróżniczym. Oprócz filmów pisze także książki o podróżach, w tym „Following My Thumb” oraz „Gabe's Guide to Budget Travel”, które można znaleźć na platformie Amazon. Jego styl opiera się na spokojnym zwiedzaniu, rozmowach z mieszkańcami i pokazywaniu codziennego życia odwiedzanych miejsc.
Podczas jednej z ostatnich podróży globtroter przyjechał również do Polski. Najpierw odwiedził Warszawę, a później skierował się na północ kraju. To właśnie tam znalazł miasto, które szczególnie zapadło mu w pamięć.
Gdańsk zrobił ogromne wrażenie na globtroterze
W relacji opublikowanej na YouTube Morris nie ukrywał swojego entuzjazmu.
– Bardzo się cieszę, że zdecydowałem się pojechać do Gdańska. Gdańsk jest niesamowity. To jedno z najwspanialszych miast, w jakich byłem – powiedział w jednym z odcinków.
Podróżnik zwrócił uwagę przede wszystkim na historyczną architekturę Głównego Miasta, zdobione fasady kamienic oraz charakterystyczne nabrzeże Motławy. W jego relacji pojawiają się również ujęcia uliczek, mostów i przestrzeni miejskiej, które sprzyjają spokojnemu odkrywaniu miasta pieszo.
Jak podkreśla, Gdańsk ma wyjątkową atmosferę, która wyróżnia go na tle wielu popularnych europejskich destynacji. Miasto łączy portową tradycję, hanzeatycką historię oraz dynamiczne życie współczesnej metropolii.
Historia miasta robi ogromne wrażenie
Podczas wizyty Morris odwiedził także Westerplatte, miejsce symboliczne dla historii Europy. To właśnie tam 1 września 1939 roku padły pierwsze strzały II wojny światowej. W swoich materiałach podróżnik zwraca uwagę, że historia Gdańska jest widoczna na każdym kroku. Jego zdaniem świadomość wydarzeń, które rozegrały się w tym mieście, nadaje zwiedzaniu zupełnie inny wymiar.
Według Morrisa właśnie ta wielowarstwowa historia sprawia, że Gdańsk jest czymś więcej niż tylko atrakcyjnym turystycznie miejscem. To miasto, w którym dawne tradycje kupieckie i portowe splatają się z dramatycznymi doświadczeniami XX wieku i energią współczesności.
Zimowa pogoda nie przeszkodziła w zachwycie
Wizyta podróżnika przypadła na zimowy okres, który nie jest najłatwiejszy dla twórców filmowych. Szare niebo i temperatura w okolicach minus jednego stopnia Celsjusza nie sprzyjały nagrywaniu materiałów.
Mimo to Morris nie zmienił zdania o mieście.
– Ta szara, pochmurna pogoda zdecydowanie nie sprzyja filmowaniu i zwiedzaniu. Ale to bez wątpienia jedno z najpiękniejszych miast w Europie – przyznał w nagraniu.
Podróżnik dodał również, że latem Gdańsk może wyglądać jeszcze bardziej spektakularnie, kiedy temperatura sięga około 25 stopni, a nad Motławą pojawia się więcej spacerowiczów i turystów.
Polska coraz mocniej zaznacza się na turystycznej mapie Europy
Historia wizyty Gabriela Morrisa dobrze pokazuje, jak zmienia się postrzeganie Polski przez zagranicznych turystów. Jeszcze kilkanaście lat temu kraj rzadko pojawiał się w rankingach najmodniejszych kierunków podróży. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Polskie miasta przyciągają miłośników architektury i historii, a góry oraz Bałtyk coraz częściej trafiają do planów podróżników z całego świata.
Prognozy wskazują, że wartość rynku turystycznego w Polsce może wzrosnąć z około 97 miliardów złotych w 2024 roku do nawet 171 miliardów złotych w 2030 roku. Równie dynamicznie rośnie liczba podróży do kraju nad Wisłą. Z około 99 milionów turystów rocznie może ona zwiększyć się nawet do 140 milionów pod koniec dekady.
Gdańsk coraz ważniejszym celem podróży
Wzrost zainteresowania widać szczególnie w największych polskich miastach. Warszawę odwiedza rocznie prawie 9 milionów turystów, Kraków ponad 5 milionów, natomiast Gdańsk przyciąga już blisko 3 miliony odwiedzających.
Miasto nad Motławą notuje jednak wyraźny trend wzrostowy. Coraz większa liczba gości przekłada się na rozwój infrastruktury, oferty kulturalnej oraz gastronomicznej. Dzięki temu Gdańsk coraz częściej staje się samodzielnym celem podróży, a nie tylko jednym z punktów na mapie Trójmiasta.
Komentarze (0)