W sercu Kaszub, niedaleko Kartuz, wśród lasów i jezior wyrasta budowla, która bardziej przypomina scenografię z baśni niż rzeczywistość. Zamek w Łapalicach to jeden z najbardziej niezwykłych i tajemniczych obiektów w Polsce - monumentalny, niedokończony, a jednocześnie fascynujący swoją historią.
Początek wielkiego marzenia
Historia zamku sięga lat 80. XX wieku, kiedy gdański rzeźbiarz i snycerz Piotr Kazimierczak otrzymał pozwolenie na budowę domu z pracownią. Początkowo planowana inwestycja miała być stosunkowo niewielka - projekt zakładał budynek o powierzchni najwyżej kilkuset metrów kwadratowych.
Jednak wizja artysty szybko zaczęła się rozrastać. Zamiast domu powstała ogromna, stylizowana na średniowieczną warownię konstrukcja o powierzchni przekraczającej 5000 m².
Projekt zamku imponuje skalą i symboliką. Budowla miała zawierać:
- 52 pomieszczenia (odpowiadających za każdy tydzień w roku);
- 365 okien (symbolizujących dni w roku);
- 12 wież (nawiązujących do apostołów);
- wielką salę balową, basen i liczne reprezentacyjne przestrzenie.
Całość miała stać się nie tylko domem, ale także galerią sztuki i miejscem prezentacji rzeźby oraz rzemiosła artystycznego właściciela.
Samowola budowlana i upadek projektu
Niestety, imponujący rozmach szybko zderzył się z rzeczywistością. Budowa znacznie przekroczyła warunki pozwolenia, co sprawiło, że została uznana za samowolę budowlaną.
W latach 90. prace wstrzymano - głównie z powodu problemów finansowych oraz komplikacji prawnych.
W 2006 roku wydano nawet decyzję o rozbiórce obiektu, jednak dzięki odwołaniom właściciela sprawa utknęła w martwym punkcie. Zamek do dziś pozostaje niedokończony i formalnie "zawieszony" między istnieniem a niebytem.
Przełom nastąpił dopiero we wrześniu 2023 roku, kiedy Rada Miejska w Kartuzach przyjęła miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dopuszczający istnienie obiektu. Dokument ten otworzył drogę do legalizacji budowy oraz jej ukończenia – tym razem z przeznaczeniem m.in. na funkcję hotelową.
Zamek-widmo i atrakcja turystyczna
Paradoksalnie to właśnie niedokończenie sprawiło, że zamek stał się tak popularny. Dziś przyciąga turystów z całej Polski i Europy, którzy chcą zobaczyć tę niezwykłą konstrukcję na własne oczy.
Choć oficjalnie teren pozostaje objętym budową i wstęp jest zabroniony, wiele osób odwiedza go nieformalnie. Odbywają się tu sesje zdjęciowe, spacery, a nawet pikniki.
Zamek w Łapalicach to miejsce pełne kontrastów. Z jednej strony jest symbolem odwagi i realizacji marzeń – wizji tak potężnej, że niemal wymknęła się spod kontroli. Z drugiej strony stanowi przestrogę przed ignorowaniem prawa i realiów finansowych.
To właśnie ta mieszanka sprawia, że zamek fascynuje. Nie jest ani zabytkiem, ani ukończoną atrakcją turystyczną – jest czymś pomiędzy. Niespełnionym snem zaklętym w betonowych murach, który mimo wszystko wciąż żyje i inspiruje kolejne pokolenia odwiedzających.
Komentarze (0)