- Ceny paliw 8 października. Tyle zapłacimy za litr
- O ile zmieniły się ceny benzyny i diesla?
- Jeszcze we wtorek ceny wyglądały inaczej
- Dlaczego państwo ustala maksymalne ceny paliw?
- Ceny ropy i sytuacja na Bliskim Wschodzie mają znaczenie
- To już trzecia odsłona programu Ceny Paliwa Niżej
- Skąd pieniądze na program? Nowy podatek dla firm paliwowych
- Maksymalne ceny paliw obowiązują według konkretnych zasad
Kierowcy poznali nowe maksymalne ceny paliw obowiązujące 8 października 2026 roku. Minister Energii ustalił limity dla benzyny 95, benzyny 98 oraz oleju napędowego.
Ceny paliw 8 października. Tyle zapłacimy za litr
Zgodnie z najnowszym obwieszczeniem Ministra Energii nowe maksymalne ceny paliw będą obowiązywać w czwartek 8 października. Limity są niższe niż dzień wcześniej.
Kierowcy zapłacą maksymalnie:
- Benzyna 95: 6,83 zł za litr
- Benzyna 98: 7,71 zł za litr
- Olej napędowy: 7,74 zł za litr
To ceny maksymalne, dlatego nie należy ich traktować jako stawek obowiązujących na każdej stacji. Sprzedawca może ustalić cenę niższą. Ustalony przez państwo limit określa jedynie najwyższą kwotę, jakiej może żądać za litr paliwa.
O ile zmieniły się ceny benzyny i diesla?
Nowe limity są niższe od tych, które obowiązywały w środę 7 października. Wtedy maksymalna cena benzyny 95 wynosiła 6,86 zł za litr, benzyny 98 7,74 zł, a oleju napędowego 7,80 zł. Najbardziej odczuwalna zmiana dotyczy więc diesla. Maksymalna cena litra oleju napędowego spadła o 6 groszy. W przypadku obu rodzajów benzyny obniżka wynosi 3 grosze na litrze. Na pierwszy rzut oka nie są to duże różnice. Przy większym tankowaniu każdy grosz zaczyna jednak mieć znaczenie. Dla kierowcy samochodu z bakiem o pojemności 50 litrów różnica sześciu groszy na litrze oznacza 3 zł mniej przy tankowaniu do pełna, jeśli porównujemy wyłącznie maksymalne stawki.
Jeszcze we wtorek ceny wyglądały inaczej
Obecna sytuacja dobrze pokazuje, jak szybko potrafią zmieniać się maksymalne ceny paliw. We wtorek limit dla benzyny 95 wynosił 6,79 zł za litr. Benzyna 98 miała maksymalną cenę 7,66 zł, a olej napędowy 7,82 zł. W środę limity poszły w górę, by dzień później ponownie spaść. Kierowcy muszą więc liczyć się z tym, że kolejne obwieszczenia mogą przynieść następne zmiany. To ważne zwłaszcza dla osób, które regularnie pokonują długie trasy i tankują duże ilości paliwa. W ich przypadku nawet niewielka zmiana ceny za litr może w skali miesiąca przełożyć się na wyższe lub niższe wydatki.
Dlaczego państwo ustala maksymalne ceny paliw?
Maksymalne ceny detaliczne są jednym z elementów programu Ceny Paliwa Niżej, czyli CPN. Rozwiązanie ma ograniczać wpływ wysokich i niestabilnych cen na światowym rynku paliw na koszty ponoszone przez kierowców w Polsce. Program przewiduje kilka mechanizmów. Jednym z nich jest czasowe obniżenie stawki VAT na paliwa z 23 do 8 procent oraz zmiany dotyczące akcyzy. Drugim jest właśnie ustalanie maksymalnej ceny benzyny i oleju napędowego. Program ma obowiązywać do 31 grudnia 2026 roku.
Ceny ropy i sytuacja na Bliskim Wschodzie mają znaczenie
Na ceny paliw w Polsce wpływa znacznie więcej czynników niż sam koszt funkcjonowania krajowych stacji. Duże znaczenie mają notowania ropy naftowej, dostępność surowca oraz sytuacja geopolityczna. W ostatnim czasie uwagę rynku przyciąga przede wszystkim sytuacja na Bliskim Wschodzie, w tym napięcia wokół Cieśniny Ormuz. To jeden z kluczowych szlaków transportowych dla światowego rynku ropy i produktów naftowych. Ograniczenie podaży lub problemy z transportem surowca mogą prowadzić do wzrostu cen na światowych rynkach. To z kolei może być odczuwalne również przy polskich dystrybutorach. Właśnie na tym tle rządowy program ma pełnić funkcję osłonową i ograniczać część kosztów ponoszonych przez kierowców.
To już trzecia odsłona programu Ceny Paliwa Niżej
Obecne rozwiązania są kolejnym etapem programu. Pierwsza odsłona CPN została uruchomiona pod koniec marca w reakcji na gwałtowne wzrosty cen ropy związane z wojną USA i Izraela z Iranem. Wtedy czasowo obniżono VAT oraz akcyzę na benzynę i olej napędowy. Wprowadzono również system maksymalnych cen ogłaszanych przez Ministra Energii. Pierwsza odsłona obowiązywała do końca czerwca, natomiast obniżona akcyza została utrzymana do połowy czerwca. Druga odsłona programu pojawiła się w wakacje. Obowiązywała od 17 do 31 sierpnia i nie obejmowała obniżki akcyzy. Obecna, trzecia odsłona ma działać znacznie dłużej, bo do końca 2026 roku.
Skąd pieniądze na program? Nowy podatek dla firm paliwowych
Jednym ze źródeł finansowania programu ma być podatek od nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych. Nie chodzi przy tym o opodatkowanie wszystkich dochodów firm, lecz o ich ponadprzeciętne zyski ze sprzedaży paliw ciekłych. Stawka nowej daniny wynosi 60 procent nadwyżkowych zysków. Przepisy obejmują nadzwyczajne zyski uzyskane od 1 marca 2026 roku do 31 marca 2027 roku przez przedsiębiorstwa zajmujące się produkcją paliw oraz podmioty posiadające koncesję na obrót paliwami z zagranicą.
Podstawą opodatkowania jest nadwyżka przychodów ponad poziom wynikający z historycznej marży osiąganej w 2025 roku, powiększonej o 20 procent. Ustawodawca ustalił jednocześnie minimalną marżę referencyjną na poziomie 2 procent. W przypadku firm, które nie produkują paliw, podatek nie będzie mógł przekroczyć 50 procent dochodu lub zysku netto.
Maksymalne ceny paliw obowiązują według konkretnych zasad
Nowe limity nie są ustalane raz na cały okres działania programu. Minister Energii publikuje kolejne obwieszczenia, a cena zaczyna obowiązywać od dnia następującego po publikacji w Dzienniku Urzędowym „Monitor Polski”. Przepisy określają również, co dzieje się w przypadku weekendów, świąt i innych dni wolnych. W takiej sytuacji obowiązuje cena ogłoszona w ostatnim dniu roboczym przed okresem wolnym. Pozostaje ona w mocy aż do kolejnego dnia roboczego, również w tym dniu. Dzięki temu kierowcy mają określony maksymalny poziom cen także wtedy, gdy nie jest publikowane nowe obwieszczenie.
Komentarze (0)