reklama

Polki zaskoczyły Holenderki. Biało-czerwone pokazują charakter

Opublikowano:
Autor:

Polki zaskoczyły Holenderki. Biało-czerwone pokazują charakter - Zdjęcie główne
Autor: Grzegorz Mehring/ www.gdansk.pl

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaReprezentacja Polski kobiet postawiła się reprezentacji Holandii w piłce nożnej w eliminacjach mundialu. Po meczu pełnym tempa i zwrotów akcji biało-czerwone udowodniły, że potrafią rywalizować z europejską czołówką.
reklama

Reprezentacja Polski kobiet udowodniła, że przestała być tłem dla europejskich potęg. W starciu eliminacji do mundialu z naszpikowaną gwiazdami Holandią biało-czerwone nie tylko dotrzymały kroku wyżej notowanym rywalkom, ale momentami narzucały własne warunki gry. Remis 2:2 to sygnał, że projekt budowany przez Nina Patalon dojrzewa szybciej, niż wielu się spodziewało.

Starcie z europejską marką

Holenderki od lat funkcjonują w ścisłej czołówce Europy - finał mundialu 2019, mistrzostwo Europy 2017, regularna obecność w fazach pucharowych wielkich turniejów. Tym bardziej punkt wywalczony z takim przeciwnikiem ma konkretną wartość sportową i mentalną.

Polki nie wyszły jednak na murawę z zamiarem przetrwania. Od pierwszych minut było widać odważny pressing, szybkie przejście z obrony do ataku i dużą mobilność w środkowej strefie. To nie był futbol reaktywny – to była próba przejęcia inicjatywy.

reklama

Pajor liderką z prawdziwego zdarzenia

Gdy mecz wszedł w decydującą fazę pierwszej połowy, odpowiedzialność wzięła na siebie kapitan reprezentacji - Ewa Pajor. Napastniczka na co dzień występująca w FC Barcelona Femení pokazała repertuar z najwyższej półki: dynamikę, timing wejścia w pole karne i wykończenie bez zawahania.

Bramki w meczu padły następująco: dla Polski strzeliły Ewa Pajor (24. minuta) oraz Izabela Pawłowska-Tomasiak (84. minuta). Holandia odpowiedziała trafieniami Buurman (44. minuta) i Roord (47. minuta).

Jej pierwsze trafienie było efektem świetnego czytania przestrzeni i zdecydowania w pojedynku 1 na 1. Drugie – konsekwencją cierpliwie rozegranej akcji, w której Polki „rozciągnęły” defensywę Oranje i wykorzystały moment dezorganizacji. To właśnie ta bramka - zdobyta w końcówce - nadała spotkaniu dramaturgii i podkreśliła, że biało-czerwone potrafią reagować pod presją.

reklama

Moment próby i odpowiedź charakterem

Holandia odpowiedziała w swoim stylu: szybkie operowanie piłką, rotacje pozycji i mocne uderzenia z dystansu. W krótkim czasie odrobiła straty i wyszła na prowadzenie. W takich momentach często widać różnicę doświadczenia - jednak tym razem Polki nie pękły.

Zamiast cofnąć się głęboko, utrzymały agresję w odbiorze i dalej szukały gry między liniami. Wyrównanie było efektem odwagi - kilku podań granych "na jeden kontakt", ruchu bez piłki i zdecydowanego wejścia w pole karne.

Ten remis to coś więcej niż punkt w tabeli eliminacyjnej. To informacja, że reprezentacja Polski przeszła mentalny upgrade i potrafi funkcjonować na wysokiej intensywności przez pełne 90 minut.

Dla sztabu szkoleniowego to potwierdzenie, że kierunek obrany przez Nina Patalon - oparty na intensywności, odwadze i szybkiej fazie przejściowej – zaczyna przynosić wymierne efekty.

reklama
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo