- Książulo przyjechał do restauracji Ewa Zaprasza po tysiącach wiadomości od widzów
- Już pierwsze dania zrobiły na Książulu duże wrażenie
- Książulo zamówił aż 14 dań. Większość ocen była wyjątkowo wysoka
- Rosół zachwycił Książula. Padły słowa o najlepszym rosole w restauracji
- Schabowy i stek z polędwicy zebrały znakomite recenzje
- Restauracja Ewa Zaprasza otrzymała charakterystyczną naklejkę Książula
- Właściciele restauracji wydali komunikat. Mówią o pracy w trybie kryzysowym
- Recenzja Książula może znacząco zwiększyć zainteresowanie restauracją Ewa Zaprasza
Jeszcze przed wizytą jednego z najpopularniejszych twórców kulinarnych w Polsce restauracja cieszyła się świetną opinią zarówno wśród mieszkańców regionu, jak i turystów odwiedzających okolice Łeby. Po publikacji filmu właściciele nie ukrywają radości, ale jednocześnie przyznają, że najbliższe dni mogą być dla nich dużym organizacyjnym wyzwaniem.
Książulo przyjechał do restauracji Ewa Zaprasza po tysiącach wiadomości od widzów
Po głośnej wizycie w Hotelu Gołębiewski w Pobierowie Książulo odwiedził okolice Łeby. Jak przyznał w materiale opublikowanym na swoim kanale YouTube, właśnie wtedy jego skrzynka zapełniła się wiadomościami od widzów. Twórca powiedział, że otrzymał około tysiąca wiadomości z jedną rekomendacją. Internauci zgodnie przekonywali go, że podczas pobytu nad morzem powinien odwiedzić restaurację Ewa Zaprasza w Sasinie.
Lokal od lat cieszy się renomą. Restauracja może pochwalić się oceną 4,8 gwiazdki oraz blisko siedmioma tysiącami opinii, a także licznymi wyróżnieniami w rankingach restauracji serwujących kuchnię polską. Nic więc dziwnego, że oczekiwania wobec tego miejsca były wyjątkowo wysokie.
Już pierwsze dania zrobiły na Książulu duże wrażenie
Degustację rozpoczęło czekadełko, czyli domowy chleb oraz śledzie.
Już po pierwszych kęsach Książulo zwrócił uwagę na jakość pieczywa. Jak powiedział w filmie opublikowanym na swoim kanale YouTube:
"Chleb własnego wypieku. Fajnie. Niektóre dużo droższe restauracje tego nie robią."
Jeszcze większym zaskoczeniem okazały się śledzie. Twórca wielokrotnie podkreślał, że nie należy do ich miłośników, jednak tym razem nie krył uznania.
Jak przyznał w nagraniu:
"Szczerze, jak nie lubię śledzia, to tego lubię. Bym to normalnie opierdzielił całe."
Już na początku wizyty było widać, że restauracja bardzo pozytywnie go zaskoczyła.
Książulo zamówił aż 14 dań. Większość ocen była wyjątkowo wysoka
Jak zwykle podczas swoich kulinarnych testów, Książulo postanowił spróbować dużej części menu. Na stole pojawiły się między innymi tatar z polędwicy, pasztet z królika, ślimaki, rosół, zupa rybna, schabowy, stek z polędwicy wołowej, policzki wieprzowe, dorsz w sosie porowym, babka ziemniaczana, kurczak ze szparagami, a także desery.
Duże wrażenie zrobił na nim tatar z polędwicy kosztujący 45 zł, który określił jako jedną z najlepszych wersji tego dania, jakie miał okazję jeść. Bardzo dobrze ocenione zostały również pasztet z królika oraz ślimaki. Z każdą kolejną potrawą pozytywnych komentarzy było coraz więcej.
Rosół zachwycił Książula. Padły słowa o najlepszym rosole w restauracji
Jednym z najbardziej zapamiętanych momentów całego materiału okazała się degustacja zup.
Szczególne uznanie zdobył rosół, który Książulo ocenił bardzo wysoko. W materiale opublikowanym na YouTube powiedział:
"Świetny makaron, pyszny bulion, idealna marcheweczka, taka jeszcze niepapowata, super smak, super tłusty, pyszny rosół. W ogóle nie wiem, czy to nie jest najlepszy rosół, jaki jadłem w knajpie gdzieś na mieście."
Równie pozytywnie wypowiedział się o zupie rybnej. Chwalił dużą ilość ryby, odpowiednio wyważony smak oraz wielkość porcji.
Po spróbowaniu kolejnych potraw zwrócił uwagę także na relację jakości do ceny.
Jak stwierdził w nagraniu:
"To miejsce pokazuje, jak bardzo rżnięci jesteśmy w innych restauracjach."
Schabowy i stek z polędwicy zebrały znakomite recenzje
W dalszej części degustacji na stole pojawiły się dania główne.
Bardzo wysoką ocenę otrzymał schabowy podawany z puree ziemniaczanym i buraczkami.
Książulo powiedział:
"Jest to tłusty kotlecik, typowy babciny kotlet. No jest przepyszny. Ziemniaki super mleczne, aksamitne."
Duże wrażenie zrobił na nim również stek z polędwicy wołowej, którego cena wynosiła 109 zł. Twórca zwrócił uwagę nie tylko na jakość mięsa i stopień wysmażenia, ale także na wielkość porcji oraz cenę, która jego zdaniem była wyjątkowo atrakcyjna.
Świetne oceny otrzymały także policzki wieprzowe, dorsz w sosie porowym, babka ziemniaczana oraz kurczak ze szparagami. Przez całą degustację trudno było wskazać danie, które wyraźnie odstawałoby poziomem od pozostałych.
Restauracja Ewa Zaprasza otrzymała charakterystyczną naklejkę Książula
Po zakończeniu degustacji Książulo podsumował wizytę, podkreślając, że bardzo rzadko zdarza się miejsce, w którym praktycznie wszystkie zamówione potrawy utrzymują równie wysoki poziom.
Zwracając się do obsługi restauracji powiedział:
"Czy chcielibyście przyjąć naklejkę od nas? Bo jesteśmy w szoku. Zamówiliśmy chyba 14 rzeczy. Wszystko było przepyszne. W ogóle uważałem, że to jest jakieś nierealne miejsce."
Obsługa bez wahania przyjęła charakterystyczną naklejkę kanału.
Chwilę później przed restauracją głos zabrał również Mualan, którego opinia od dawna jest jednym z najbardziej wyczekiwanych momentów materiałów publikowanych przez Książula.
Powiedział:
"To zaszczyt nakleić tu Muala. Najlepsza restauracja, w jakiej byłem."
To właśnie ta wypowiedź odbiła się szerokim echem wśród widzów. Naklejka Mualana trafia do niewielkiej liczby lokali i jest przez społeczność kanału traktowana jako symbol najwyższego uznania. Na zakończenie wizyty restauracja podziękowała gościom domowym chlebem, śledziami oraz ciasteczkami do kawy. Łączny rachunek za zamówione dania wyniósł 712 zł.
Właściciele restauracji wydali komunikat. Mówią o pracy w trybie kryzysowym
Po publikacji filmu właściciele restauracji opublikowali komunikat skierowany do swoich gości.
Przyznali, że bardzo cieszy ich tak pozytywna recenzja, jednak jednocześnie spodziewają się jeszcze większego zainteresowania lokalem.
W opublikowanym oświadczeniu napisali:
"Właśnie ukazał się na YouTube filmik Książulo na temat naszej restauracji. Jest niezwykle pochlebny, co nas oczywiście bardzo cieszy, ale jednocześnie trochę przeraża. Jak wiecie w sezonie i tak zwykle brakowało nam wolnych miejsc, rezerwacje trzeba było robić 4 do 5 dni wcześniej, a bez rezerwacji pozostawało oczekiwanie w kolejce."
W dalszej części komunikatu właściciele poinformowali, że w najbliższych dniach restauracja będzie funkcjonowała w wyjątkowym trybie.
"Zakładamy, że przez najbliższe kilka, kilkanaście dni będziemy pracowali w trybie kryzysowym. Z góry przepraszamy za to, że pewnie nie wszystkich będziemy w stanie obsłużyć. Wolimy jednak obsłużyć mniej gości, ale zachować dotychczasową jakość."
Jednocześnie zaapelowali do klientów o wcześniejsze rezerwacje oraz wyrozumiałość.
Recenzja Książula może znacząco zwiększyć zainteresowanie restauracją Ewa Zaprasza
Filmy publikowane przez Książula od lat mają realny wpływ na popularność odwiedzanych lokali gastronomicznych. Jego materiały regularnie osiągają setki tysięcy, a często także miliony wyświetleń, a pozytywne recenzje nierzadko przekładają się na wyraźny wzrost liczby gości.
W przypadku restauracji Ewa Zaprasza wszystko wskazuje na to, że może być podobnie. Lokal już wcześniej należał do najpopularniejszych restauracji w okolicach Łeby, jednak entuzjastyczna recenzja oraz przyznanie charakterystycznej naklejki sprawiają, że zainteresowanie tym miejscem może być w najbliższych tygodniach jeszcze większe.
Komentarze (0)