Spacerowicze, którzy wybierają się na plażę w Stogach, mogą zwrócić uwagę na nietypowe organizmy rosnące w piasku. Wśród nich pojawia się niezwykle charakterystyczny grzyb, który zdecydowanie nie wygląda tak, jak większość znanych nam gatunków.
Co ciekawe, jego naturalnym środowiskiem są właśnie nadmorskie wydmy. Preferuje miejsca mocno nasłonecznione, suche i ubogie w próchnicę. Można więc spotkać go w środowisku, które na pierwszy rzut oka wydaje się mało odpowiednie dla grzybów.
Najpierw wygląda jak fioletowe „jajo”
Młode owocniki tego gatunku mają niezwykły wygląd. Są jajowate, stosunkowo grube i częściowo ukryte w podłożu. Ich średnica może wynosić około 6 cm. Początkowo są jasne, jednak wraz z rozwojem przybierają coraz intensywniejszą barwę – od łososiowej i różowej aż po czerwono-fioletową.
Właśnie dlatego młode owocniki określane są jako „czarcie jaja”.
Z podłożem grzyb związany jest za pomocą rozgałęzionych sznurów grzybni, czyli ryzomorfów. Wewnątrz charakterystycznego „jaja” stopniowo rozwija się przyszły trzon i główka owocnika.
Później zmienia się nie do poznania
Kiedy grzyb dojrzewa, z „jaja” wyrasta wydłużony, pusty w środku trzon. Może osiągać nawet około 20 cm długości. Na jego szczycie znajduje się charakterystyczna główka przypominająca niewielki kapelusz.
Jej powierzchnia pokryta jest śluzowatą masą zawierającą zarodniki. Ma ona fioletowo-zielonkawe zabarwienie i charakterystyczny zapach.
I właśnie zapach jest jednym z najbardziej niezwykłych elementów tego grzyba.
Jedni wyczuwają fiołki, inni… padlinę
Woń dojrzałego owocnika jest opisywana bardzo różnie. W zależności od źródeł może przypominać zapach fiołków, ale może być również kojarzona ze znacznie mniej przyjemnymi woniami, w tym zapachem padliny czy kału.
Nie jest to jednak przypadek. Zapach pełni bardzo konkretną funkcję.
Przyciąga owady, między innymi muchówki, błonkówki i chrząszcze. To właśnie one pomagają w rozprzestrzenianiu zarodników grzyba na kolejne stanowiska.
To rzadki grzyb nad Bałtykiem
Mowa o sromotniku fiołkowym. Jest to rzadki i narażony na wymarcie przedstawiciel rodziny sromotnikowatych.
Gatunek występuje w różnych częściach świata, między innymi w Europie, Azji Mniejszej, Japonii, Chinach i Stanach Zjednoczonych. W Europie szczególnie związany jest z pasem nadmorskich wydm.
Jego obecność na gdańskiej plaży nie powinna więc dziwić – właśnie takie siedliska odpowiadają jego wymaganiom.
Łatwo pomylić go z innym grzybem
Sromotnik fiołkowy może zostać pomylony ze znacznie bardziej pospolitym sromotnikiem bezwstydnym. Oba gatunki mają charakterystyczny kształt i wytwarzają śluzowatą masę zarodników.
Różnią się jednak środowiskiem występowania. Sromotnik fiołkowy preferuje nasłonecznione, ubogie w próchnicę wydmy, podczas gdy sromotnik bezwstydny spotykany jest przede wszystkim w cienistych lasach, gdzie podłoże jest bogatsze w materię organiczną.
Różnice można zauważyć również już na etapie młodych owocników. „Czarcie jaja” sromotnika fiołkowego mają różowawe lub liliowofioletowe zabarwienie, podczas gdy u sromotnika bezwstydnego są białe.
Grzyb, który kiedyś miał „magiczne” zastosowanie
Dziś sromotnik fiołkowy nie ma większego praktycznego zastosowania. Dawniej przypisywano mu jednak różne niezwykłe właściwości i wykorzystywano go w rozmaitych miksturach.
Co ciekawe, od dawna trwały również spory dotyczące właściwości kulinarnych młodych owocników. W stadium „jaja” niektóre źródła opisywały je jako jadalne, jednak ze względu na możliwość pomyłki z innymi gatunkami oraz status rzadkiego grzyba nie należy samodzielnie eksperymentować z jego spożywaniem.
Sromotnik fiołkowy jest przede wszystkim ciekawostką przyrodniczą. Jeśli podczas spaceru po Stogach uda się go zauważyć, najlepiej zostawić go w miejscu, w którym rośnie. Jego nietypowy wygląd to jeden z przykładów tego, jak niezwykłe organizmy można znaleźć nawet podczas zwykłego spaceru nad Bałtykiem.
Komentarze (0)