reklama

Coraz więcej „amerykańców” w pomorskich lasach. Naukowcy apelują do grzybiarzy

Opublikowano:
Autor:

Coraz więcej „amerykańców” w pomorskich lasach. Naukowcy apelują do grzybiarzy - Zdjęcie główne
Autor: Barbara Rybicka, CC BY-SA 4.0,commons.wikimedia.org

reklama
Udostępnij na:
Facebook
PrzyrodaJesienne grzybobranie na Pomorzu może przynieść zaskakujące znaleziska. Pewien gatunek, który przywędrował do Polski zza oceanu, coraz częściej pojawia się w kolejnych regionach kraju. Zainteresowali się nim naukowcy, którzy wystosowali apel do grzybiarzy.
reklama
reklama

Jesienne grzybobranie przynosi nie tylko prawdziwki, podgrzybki i maślaki. W lasach można natrafić także na przybysza z Ameryki Północnej, który coraz bardziej interesuje badaczy. Chodzi o złotoborowika wysmukłego, nazywanego potocznie „amerykańcem”.

Nietypowe grzyby pojawiają się w lasach województwa pomorskiego

Jesień to czas, gdy mieszkańcy województwa pomorskiego chętnie wybierają się do lasów w poszukiwaniu prawdziwków, podgrzybków i maślaków. Wśród tradycyjnych leśnych znalezisk coraz częściej pojawiają się jednak również grzyby nazywane potocznie „amerykańcami”. O jednym z takich znalezisk poinformowała nasza czytelniczka, która podczas grzybobrania natrafiła na okazy o brązowych kapeluszach i charakterystycznych, długich trzonach. Wszystko wskazuje na to, że były to złotoborowiki wysmukłe, znane również jako borowiki amerykańskie. Jeszcze kilkanaście lat temu gatunek ten należał w Polsce do rzadkości i kojarzono go przede wszystkim z terenami nadbałtyckimi. Dziś jego występowanie odnotowywane jest również w głębi kraju, między innymi w województwie łódzkim.

reklama

Skąd wzięły się „amerykańce” w polskich lasach?

Złotoborowik wysmukły (Aureoboletus projectellus) pochodzi z Ameryki Północnej. W Europie zaczęto go odnotowywać pod koniec XX wieku. Początkowo był spotykany przede wszystkim na terenach nadbałtyckich, jednak z czasem pojawiały się kolejne informacje o jego występowaniu dalej od wybrzeża. Grzyb szczególnie upodobał sobie lasy sosnowe. Tworzy mikoryzę, czyli żyje w symbiozie z korzeniami sosen, dlatego najczęściej można go znaleźć na piaszczystych terenach, gdzie dominują te drzewa. Sprzyjającymi siedliskami są między innymi zarośnięte sosnami wydmy i wrzosowiska. Rozprzestrzenianie się tego gatunku zainteresowało naukowców. Badacze chcą ustalić, jak zmienia się jego zasięg występowania i w jaki sposób powiązane są ze sobą poszczególne populacje.

reklama

Jak rozpoznać borowika amerykańskiego?

Na pierwszy rzut oka „amerykaniec” może przypominać inne grzyby rurkowe spotykane w polskich lasach. Ma jednak kilka charakterystycznych cech, na które warto zwrócić uwagę podczas grzybobrania. Jego kapelusz jest zwykle brązowy lub czerwonobrązowy, a u młodych okazów ma wypukły kształt. Charakterystyczny jest również stosunkowo długi, smukły trzon o żółtawej lub jasnobrązowej barwie. Na jego powierzchni widoczny jest wzór przypominający siateczkę albo podłużne żeberka. Spód kapelusza ma zazwyczaj żółtawy lub oliwkowy odcień. Miąższ pozostaje jasny, czasami z delikatnym różowawym zabarwieniem, i zwykle nie sinieje po przekrojeniu. Warto pamiętać, że sam wygląd nie zawsze wystarcza do pewnego rozpoznania grzyba. Jeśli mamy wątpliwości, najlepiej skorzystać z pomocy grzyboznawcy lub klasyfikatora grzybów.

reklama

Czy „amerykańce” można zbierać i jeść?

Złotoborowik wysmukły jest uznawany za grzyb jadalny. Można wykorzystywać go w kuchni podobnie jak inne grzyby rurkowe, między innymi do przygotowywania sosów, zup czy suszu grzybowego. Nie wszystkim jednak odpowiada jego smak. W porównaniu z borowikiem szlachetnym jest on opisywany jako delikatniejszy i mniej wyrazisty, czasami z lekko kwaskowatą nutą. Najważniejsze pozostaje bezpieczeństwo. Nie należy zbierać ani spożywać grzybów, których gatunku nie potrafimy jednoznacznie ustalić. W razie wątpliwości warto skonsultować znalezisko ze specjalistą.

Naukowcy apelują do grzybiarzy. Każde znalezisko może pomóc

Borowik amerykański jest przedmiotem badań Instytutu Biologii Ewolucyjnej Uniwersytetu Warszawskiego. Naukowcy analizują rozprzestrzenianie się tego gatunku w Europie i zachęcają grzybiarzy do dokumentowania własnych obserwacji. Szczególnie przydatne są wyraźne zdjęcia, dokładna lokalizacja oraz data znalezienia grzyba. Obserwacje można zgłaszać w serwisie lub aplikacji iNaturalist w ramach projektu „Eyes on Alien Mushrooms”, poświęconego monitorowaniu obcych gatunków grzybów.

Dzięki takim informacjom badacze mogą ustalać, gdzie pojawiają się kolejne stanowiska i jak zmienia się zasięg występowania złotoborowika wysmukłego. W ramach dodatkowych badań genetycznych naukowcy zwrócili się również o pomoc w pozyskaniu odpowiednio przygotowanych, zasuszonych okazów. Poszukiwane są grzyby z 50 stanowisk wzdłuż południowego wybrzeża Bałtyku. Analiza materiału genetycznego ma pomóc ustalić, jak poszczególne populacje są ze sobą powiązane i w jaki sposób gatunek rozprzestrzeniał się w Europie. Osoby zainteresowane przekazaniem okazów powinny wcześniej uzgodnić szczegóły z zespołem badawczym oraz zapoznać się z aktualnymi instrukcjami.

Znaleziska z województwa łódzkiego mogą być cenne dla badaczy

Obecność „amerykańców” w województwie łódzkim jest interesująca ze względu na zmiany w rozmieszczeniu tego gatunku. Dotychczas kojarzono go przede wszystkim z północną Polską, tymczasem kolejne obserwacje pochodzą również z regionów położonych dalej od Bałtyku. Dla grzybiarzy znalezienie nietypowego borowika może być ciekawostką, ale dla naukowców oznacza możliwość uzupełnienia danych o jego występowaniu. Dlatego podczas jesiennego grzybobrania warto zwracać uwagę na nieznane okazy. Jeśli trafimy na grzyba przypominającego złotoborowika wysmukłego, dobrze jest zrobić mu wyraźne zdjęcia, zapisać miejsce znalezienia i zgłosić obserwację w iNaturalist.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo