Miłość miała cztery łapy. Tego dnia w Gdańsku było naprawdę wyjątkowo

Opublikowano:
Autor:

Miłość miała cztery łapy. Tego dnia w Gdańsku było naprawdę wyjątkowo - Zdjęcie główne
Autor: Maksymilian Zając
Zobacz
galerię
31
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SpołeczeństwoWalentynki w Gdańsku miały w tym roku zupełnie inny smak. Zamiast kolacji przy świecach i czerwonych róż, była realna pomoc, rozmowy o adopcji i dziesiątki osób, które przyszły z myślą o tych, którzy sami o wsparcie nie poproszą.
reklama
reklama

14 lutego przestrzeń Galeria Madison wypełniła się sercami, ale przede wszystkim konkretnym działaniem na rzecz Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt PROMYK.

Walentynki 2026 Gdańsk. Miłość, która ma cztery łapy

Od godziny 11.00 odwiedzający mogli włączyć się w akcję „Miłości, gdzie jesteś?”. Zamiast tradycyjnych walentynkowych atrakcji centrum handlowe zamieniło się w punkt wsparcia dla bezdomnych psów i kotów.

reklama

Na miejscu czekali wolontariusze, opiekunowie i osoby na co dzień pracujące w schronisku. Rozmawiali z mieszkańcami o tym, jak wygląda codzienność zwierząt, które trafiły do Promyka, i jak odpowiedzialnie przygotować się do adopcji.

– Zapraszamy, żeby podejść, porozmawiać, zapytać o konkretnego psa czy kota. Każde z tych zwierząt ma swoją historię. Czasem trudną, czasem bardzo wzruszającą. Ale każdemu zależy na jednym, na bezpiecznym domu – mówili przedstawiciele schroniska.

Atmosfera była swobodna, ale tematy poważne. Pytano o charakter zwierząt, ich potrzeby zdrowotne, o to, jak wygląda pierwsze spotkanie i proces adopcyjny.

Zbiórka dla schroniska Promyk. Konkretna pomoc zamiast symboli

reklama

Najważniejszym punktem wydarzenia była zbiórka darów dla schroniska Promyk w Gdańsku. Organizatorzy jasno wskazali, czego potrzeba najbardziej.

Na specjalnie przygotowane stoły trafiały:

  • koce i poszewki
  • smycze, szelki i obroże w różnych rozmiarach
  • zabawki dla psów, w tym aportery i konga
  • przede wszystkim specjalistyczna karma dla psów i kotów

Szczególnie istotne były karmy typu Gastrointestinal, Hepatic, Hipoalergenic oraz produkty dla zwierząt seniorów. Wolontariusze podkreślali, że zimowe miesiące są wymagające.

reklama

– Mróz nie ustaje. Psy i koty muszą mieć ciepło i dobrze zbilansowaną dietę. Dobra karma to nie luksus, tylko podstawa leczenia i regeneracji – tłumaczyli podczas spotkania.

Każdy darczyńca otrzymywał balon w kształcie serca. Symboliczny gest, który szybko stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów akcji. Wiele osób przekazywało go partnerom czy dzieciom, pokazując, że miłość można okazywać czynem.

Adopcja psa lub kota w Gdańsku. Pytania, które naprawdę padały

Część odwiedzających przyszła z bardzo konkretnym celem. Rozważali adopcję.

– Myślimy o psie od kilku miesięcy. Chcieliśmy dowiedzieć się, jak wygląda procedura i czy damy sobie radę z psem po przejściach – mówiła jedna z mieszkanek Gdańska.

Przedstawiciele schroniska nie unikali trudnych tematów. Otwarcie mówili o odpowiedzialności, kosztach leczenia, potrzebie czasu i cierpliwości.

– Adopcja to nie impuls. To decyzja na lata. Dlatego cieszy nas, kiedy ktoś przychodzi, pyta, słucha i naprawdę chce się przygotować – podkreślali opiekunowie.

Nie brakowało też historii z happy endem. O psach, które po kilku miesiącach w nowym domu zmieniły się nie do poznania. O kotach, które z wycofanych i przestraszonych stały się domowymi przytulasami.

Pomoc na miejscu. 10 procent rabatu w Zooland

Osoby, które przyszły bez darów, mogły wesprzeć akcję na miejscu. Sklep Zooland działający w galerii oferował 10 procent rabatu na produkty przekazywane do schroniska.

Pracownicy doradzali, co w danym momencie jest najbardziej potrzebne.

– Nie trzeba zgadywać. Mamy informację, jakie karmy i akcesoria są teraz najpilniejsze. Wystarczy decyzja, że chce się pomóc – słyszeliśmy przy stoisku.

Dzięki temu wielu odwiedzających spontanicznie włączało się w zbiórkę. Zakupy trafiały prosto do punktu odbioru darów.

Schronisko Promyk w Gdańsku. Miejsce, które daje drugą szansę

Schronisko Promyk w Gdańsku to nie tylko dach nad głową dla bezdomnych zwierząt. To także leczenie, rehabilitacja, wsparcie behawioralne i działania edukacyjne. Placówka współpracuje z wolontariuszami i lekarzami weterynarii, a także pomaga mieszkańcom w opiece nad wolno bytującymi kotami.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo