reklama

Koniec zmiany czasu w Polsce? Jest nowy harmonogram, a decyzja wciąż nie zapadła

Opublikowano:
Autor:

Koniec zmiany czasu w Polsce? Jest nowy harmonogram, a decyzja wciąż nie zapadła - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum | Opis: Zmiana czasu coraz bliżej. Godzinę do przodu czy do tyłu? Znamy też daty na 2027 rok

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Polska i ŚwiatMiliony Polaków znów będą musiały dostosować się do nowej godziny. Jesienne przestawianie zegarków zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim wraca dyskusja o sensie tej praktyki. Wiadomo już również, jakie terminy przewidziano na 2027 rok.
reklama
reklama

W ostatni weekend października mieszkańców całej Polski czeka coroczna zmiana czasu. W nocy z soboty 24 października na niedzielę 25 października 2026 roku zakończy się okres obowiązywania czasu letniego środkowoeuropejskiego. O godzinie 3.00 wskazówki zegarków zostaną cofnięte na godzinę 2.00. W rezultacie noc potrwa o godzinę dłużej, a osoby, które nie muszą wcześnie wstawać, będą miały okazję do dodatkowego odpoczynku.

Zmiana obejmie cały kraj, niezależnie od miejsca zamieszkania. Te same zasady obowiązują mieszkańców Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Gdańska czy niewielkich miejscowości. Polska stosuje jednolity czas urzędowy, dlatego nie występują regionalne różnice w terminach jego przestawiania.

Październikowy powrót do czasu standardowego jest ostatnią zmianą przewidzianą w obowiązującym rozporządzeniu Prezesa Rady Ministrów z 4 marca 2022 roku. Dokument obejmuje lata 2022–2026 i określa daty wprowadzania oraz odwoływania czasu letniego. Nie oznacza to jednak automatycznego zakończenia przestawiania zegarków po 2026 roku.

reklama

Godzinę do przodu czy do tyłu? Co zrobić z zegarkami w październiku?

Jesienią wskazówki zegarków cofamy, a wiosną przesuwamy je do przodu. Październikowe przejście na czas zimowy oznacza więc, że gdy zegar wskaże godzinę 3.00, należy przestawić go na 2.00. Ta sama godzina wystąpi podczas nocy dwukrotnie.

Dla większości osób zmiana będzie niemal niezauważalna pod względem technicznym. Nowoczesne telefony komórkowe, komputery, tablety i smartwatche potrafią automatycznie dostosować godzinę do obowiązującej strefy czasowej. Warunkiem jest prawidłowe ustawienie urządzenia i aktywna funkcja automatycznej aktualizacji czasu.

Inaczej wygląda sytuacja w przypadku tradycyjnych zegarków, zegarów ściennych czy części urządzeń gospodarstwa domowego. W takich przypadkach konieczne może być ręczne przestawienie godziny. Warto także sprawdzić ustawienia starszych samochodów, budzików i systemów sterujących ogrzewaniem.

reklama

Zmiana czasu nie powoduje wydłużenia dnia ani nie sprawia, że słońce wschodzi później lub wcześniej w sensie astronomicznym. Przesunięciu ulegają godziny, według których organizujemy codzienne życie. Po październikowej zmianie poranki będą jaśniejsze według wskazań zegarków, natomiast wieczorem szybciej zrobi się ciemno.

Czy w 2027 roku nadal będzie zmiana czasu? Unia Europejska podała konkretne daty

Choć od kilku lat pojawiają się zapowiedzi zniesienia sezonowego przestawiania zegarków, na razie nie przyjęto przepisów, które kończyłyby tę praktykę. Co więcej, Komisja Europejska opublikowała oficjalny harmonogram czasu letniego na lata 2027–2031.

Dokument ukazał się w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej 18 marca 2026 roku. Wynika z niego, że w 2027 roku przewidziano dwie zmiany czasu. Pierwsza nastąpi 28 marca, a druga 31 października.

reklama

W praktyce oznacza to następujący kalendarz:

  • 28 marca 2027 roku – przejście na czas letni, przesunięcie zegarków z godziny 2.00 na 3.00.
  • 31 października 2027 roku – powrót do czasu zimowego, cofnięcie zegarków z godziny 3.00 na 2.00.

Komisja Europejska określiła również terminy na następne lata. W 2028 roku będą to 26 marca i 29 października, w 2029 roku 25 marca i 28 października, a w 2030 roku 31 marca i 27 października. Harmonogram zamyka rok 2031, w którym zmiany przewidziano na 30 marca oraz 26 października.

Opublikowanie kalendarza nie jest jednak decyzją o obowiązkowym utrzymaniu zmiany czasu aż do 2031 roku. Komisja wykonała obowiązek wynikający z nadal obowiązującej dyrektywy unijnej. Jeżeli w międzyczasie zostaną przyjęte przepisy znoszące sezonowe zmiany, przedstawione terminy mogą stracić znaczenie.

Dlaczego Polska nadal zmienia czas? Unijna reforma od lat pozostaje nierozstrzygnięta

Próby zakończenia sezonowego przestawiania zegarków nabrały tempa w 2018 roku. Wówczas Komisja Europejska zaproponowała odejście od obowiązującego systemu, a rok później Parlament Europejski poparł zniesienie zmian czasu. Początkowo zakładano, że reforma mogłaby wejść w życie już w 2021 roku.

Ostatecznie do tego nie doszło. Rada Unii Europejskiej nie uzgodniła wspólnego stanowiska, a bez porozumienia między unijnymi instytucjami nie można zakończyć procedury legislacyjnej.

Problem polega nie tylko na samym wyeliminowaniu przestawiania zegarków. Państwa musiałyby także zdecydować, jaki czas ma obowiązywać przez cały rok. Część społeczeństwa preferuje czas letni, kojarzony z dłuższymi jasnymi wieczorami. Inni opowiadają się za czasem standardowym, który lepiej odpowiada naturalnemu rytmowi światła słonecznego.

Dodatkowe znaczenie ma położenie geograficzne poszczególnych państw. Rozwiązanie odpowiadające mieszkańcom Hiszpanii czy Portugalii nie musi być równie korzystne dla osób mieszkających w Polsce, Finlandii lub krajach bałtyckich.

Wprowadzenie różnych rozwiązań w sąsiadujących państwach mogłoby oznaczać konieczność dostosowania międzynarodowych rozkładów jazdy, systemów transportowych, działalności firm i harmonogramów pracy. Dlatego Bruksela podkreśla znaczenie odpowiedniej koordynacji.

Po co wprowadzono zmianę czasu? Początkowo chodziło przede wszystkim o oszczędności

Idea sezonowego przestawiania zegarków opiera się na lepszym wykorzystaniu naturalnego światła dziennego. W okresie letnim przesunięcie godziny do przodu powoduje, że według czasu urzędowego później zapada zmrok. Dzięki temu więcej aktywności zawodowych i prywatnych może odbywać się przy świetle słonecznym.

Rozwiązanie to zyskało na znaczeniu szczególnie w czasach, gdy oświetlenie pochłaniało znaczną część energii wykorzystywanej przez gospodarstwa domowe i przedsiębiorstwa. Zmiany czasu stosowano między innymi podczas I wojny światowej, a później powracano do nich w okresach kryzysów energetycznych.

Zakładano, że dłuższy dostęp do światła naturalnego wieczorem pozwoli ograniczyć zapotrzebowanie na sztuczne oświetlenie. Argument ten przez dziesięciolecia należał do najważniejszych uzasadnień utrzymywania czasu letniego.

Obecnie jego znaczenie jest mniejsze. Rozpowszechnienie oświetlenia LED, rozwój urządzeń elektronicznych i rosnące zużycie energii na klimatyzację sprawiają, że oszczędności wynikające z przesuwania zegarków mogą być niewielkie. Wiele zależy również od klimatu, struktury zużycia energii oraz codziennych zwyczajów mieszkańców danego kraju.

Jakie są korzyści ze zmiany czasu? Nie chodzi wyłącznie o energię

Zwolennicy utrzymywania czasu letniego wskazują przede wszystkim na możliwość dłuższego korzystania ze światła dziennego po południu i wieczorem. Takie rozwiązanie może sprzyjać aktywności rekreacyjnej, uprawianiu sportu, spacerom oraz spędzaniu wolnego czasu poza domem.

Znaczenie ma to szczególnie wiosną i latem, gdy pogoda zachęca do przebywania na świeżym powietrzu. Jasne wieczory mogą być korzystne również dla części przedsiębiorców, zwłaszcza prowadzących działalność turystyczną, gastronomiczną i rekreacyjną.

Wśród potencjalnych zalet stosowania czasu letniego wymienia się:

  • Możliwość dłuższego korzystania z naturalnego światła po zakończeniu pracy i nauki.
  • Sprzyjające warunki do rekreacji, spacerów i aktywności fizycznej w godzinach popołudniowych.
  • Potencjalnie niższe zużycie energii przeznaczanej na oświetlenie wieczorem.
  • Korzyści dla wybranych usług, szczególnie związanych z wypoczynkiem i turystyką.
  • Możliwy pozytywny wpływ na niektóre aspekty bezpieczeństwa drogowego w jasnych godzinach wieczornych.

Nie wszystkie z tych korzyści zostały jednak jednoznacznie potwierdzone dla całej gospodarki. Parlament Europejski w analizie dotyczącej funkcjonowania czasu letniego wskazywał, że oszczędności energii są niewielkie, a wpływ na poszczególne branże bywa zróżnicowany.

Ważne jest również rozróżnienie dwóch kwestii: potencjalnych zalet samego czasu letniego oraz korzyści wynikających z dwukrotnego przestawiania zegarków. Dłuższe jasne wieczory nie muszą bowiem oznaczać, że coroczna zmiana wskazań zegarów jest rozwiązaniem najlepszym z punktu widzenia zdrowia i organizacji życia społecznego.

Zmiana czasu a zdrowie. Dlaczego lekarze zwracają uwagę na rytm biologiczny?

Wątpliwości dotyczące zasadności sezonowego przestawiania zegarków wynikają między innymi z badań nad ludzkim snem. Organizm funkcjonuje według rytmu dobowego, regulowanego przede wszystkim przez naturalne zmiany światła i ciemności.

Nagłe przesunięcie obowiązującej godziny może zaburzać ten rytm, szczególnie u osób mających trudności ze snem, pracujących zmianowo lub prowadzących bardzo regularny tryb życia.

Największe kontrowersje budzi wiosenna zmiana czasu, podczas której noc staje się o godzinę krótsza. U części osób wiąże się to z przejściowym niedoborem snu, zmęczeniem, obniżoną koncentracją i pogorszeniem samopoczucia.

Badania naukowe wskazują również na związki między wiosennym przestawianiem zegarków a krótkotrwałym wzrostem ryzyka niektórych zdarzeń sercowo-naczyniowych i wypadków komunikacyjnych. Nie oznacza to jednak, że każda zmiana czasu prowadzi do poważnych konsekwencji zdrowotnych.

Amerykańska Akademia Medycyny Snu opowiedziała się za odejściem od sezonowego przestawiania zegarków i utrzymywaniem przez cały rok czasu standardowego. Zdaniem tej organizacji takie rozwiązanie najlepiej odpowiada naturalnej regulacji rytmu dobowego człowieka.

Jesienny powrót do czasu zimowego bywa łatwiejszy do zniesienia, ponieważ oznacza dodatkową godzinę nocnego odpoczynku. Również wtedy część osób może jednak potrzebować kilku dni na dostosowanie organizmu do nowego rozkładu dnia.

Co zmiana czasu oznacza dla pracowników? Dodatkowa godzina może mieć znaczenie

Dla większości Polaków jesienna zmiana czasu sprowadza się do przestawienia zegarków i nieco dłuższej nocy. Inaczej wygląda sytuacja osób, które wykonują obowiązki zawodowe w godzinach nocnych.

Dotyczy to między innymi pracowników ochrony zdrowia, służb ratunkowych, transportu, przemysłu oraz zakładów funkcjonujących przez całą dobę. Podczas jesiennej zmiany czasu dyżur obejmujący przedział od godziny 2.00 do 3.00 może w praktyce wydłużyć się o dodatkową godzinę.

Jeżeli pracownik rzeczywiście wykonuje obowiązki przez godzinę dłużej, czas ten musi zostać odpowiednio uwzględniony w ewidencji pracy i rozliczony zgodnie z obowiązującymi zasadami. W zależności od organizacji pracy i harmonogramu dodatkowa godzina może skutkować powstaniem pracy nadliczbowej.

Szczególną uwagę na zmianę muszą zwrócić także przedsiębiorstwa transportowe. Cofnięcie zegarków powoduje bowiem, że ta sama godzina pojawia się dwukrotnie, co wymaga właściwego planowania rozkładów jazdy oraz systemów informatycznych obsługujących przewozy.

Czas letni czy zimowy na stałe? Każde rozwiązanie oznacza kompromis

Jednym z najważniejszych pytań dotyczących przyszłości zmian czasu jest wybór rozwiązania, które miałoby obowiązywać przez cały rok. Zwolennicy czasu letniego podkreślają znaczenie jasnych wieczorów, natomiast eksperci zajmujący się snem wskazują na korzyści płynące z lepszego dopasowania czasu urzędowego do naturalnego rytmu dnia.

W Polsce przyjęcie całorocznego czasu letniego oznaczałoby bardzo późne wschody słońca w okresie zimowym. W niektórych częściach kraju zimą robiłoby się jasno dopiero w okolicach godziny 9.00. Mogłoby to wpływać na codzienne funkcjonowanie uczniów, osób dojeżdżających do pracy oraz pracowników rozpoczynających obowiązki wcześnie rano.

Z kolei całoroczny czas standardowy spowodowałby wcześniejsze zachody słońca według zegarków w okresie letnim. Jednocześnie latem świt następowałby znacznie wcześniej, niż ma to miejsce przy obecnym czasie letnim.

Dlatego wybór nie sprowadza się wyłącznie do prostego pytania o dodatkową godzinę snu. Chodzi także o sposób organizacji pracy, edukacji, wypoczynku oraz korzystania ze światła słonecznego w różnych porach roku.

Czy październik 2026 roku przyniesie ostatnią zmianę czasu w Polsce?

Na 15 października 2026 roku nie ma decyzji, która wskazywałaby, że nadchodząca jesienna zmiana czasu będzie ostatnią. Obowiązujący system nadal przewiduje dwukrotne przestawianie zegarków, a Komisja Europejska ogłosiła już harmonogram na pięć kolejnych lat.

W Polsce rozporządzenie regulujące konkretne terminy obejmuje okres do 2026 roku, dlatego dalsze stosowanie obecnego systemu będzie wymagało odpowiednich krajowych regulacji wykonawczych. Jednocześnie nadal obowiązuje unijna dyrektywa określająca wspólne zasady przechodzenia na czas letni.

Najbliższa zmiana nastąpi w niedzielę 25 października 2026 roku. Zegarki cofniemy o godzinę, a czas standardowy pozostanie z nami do wiosny. W 2027 roku, zgodnie z obecnym harmonogramem unijnym, ponownie czekają nas dwie zmiany – pod koniec marca i pod koniec października.

Dopóki państwa członkowskie nie osiągną porozumienia w sprawie reformy, sezonowe przesuwanie wskazówek zegarków pozostanie elementem codziennego życia milionów Europejczyków.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo