Niemiecka Komisja ds. Zabezpieczenia Emerytalnego zaproponowała, aby po 2031 roku ustawowy wiek przechodzenia na emeryturę był stopniowo dostosowywany do zmian przeciętnej długości życia. Nie oznacza to wprowadzenia emerytury od 70. roku życia. Taka granica pojawia się dopiero jako możliwy rezultat działania mechanizmu przez kilkadziesiąt lat.
Obecnie Niemcy są w trakcie wcześniej zaplanowanego procesu zwiększania standardowego wieku emerytalnego do 67 lat. Dla osób urodzonych w 1964 roku i później docelową granicą jest 67 lat. Proces ten zakończy się w 2031 roku. Dopiero później, według rekomendacji komisji, miałoby rozpocząć się powiązanie wieku emerytalnego z dalszym wydłużaniem się życia.
Mechanizm został skonstruowany w proporcji dwa do jednego. Gdyby przeciętna długość życia zwiększyła się o 12 miesięcy, osiem miesięcy miałoby zostać przeznaczone na wydłużenie aktywności zawodowej, a cztery miesiące zwiększałyby przeciętny okres pobierania emerytury. Według danych wykorzystanych przez niemiecką komisję w latach 2031–2041 oznaczałoby to wzrost standardowego wieku z 67 do około 67 lat i sześciu miesięcy.
Emerytura w wieku 70 lat tylko jako długoterminowy scenariusz
Jeżeli podobne tempo wzrostu utrzymywałoby się przez następne dziesięciolecia, ustawowa granica mogłaby osiągnąć 70 lat około 2091 roku. W takim hipotetycznym wariancie pierwszym rocznikiem osiągającym standardowy wiek emerytalny dopiero po ukończeniu 70 lat byłyby osoby urodzone w 2021 roku.
Nie jest to jednak obecnie obowiązujące rozwiązanie ani uchwalony harmonogram. Jego realizacja zależałaby od przyjęcia propozycji komisji, przyszłych zmian długości życia oraz decyzji podejmowanych przez kolejne rządy i parlamenty.
Niemiecka propozycja pokazuje jednak kierunek, w którym mogą zmierzać państwa europejskie mierzące się z rosnącą liczbą osób starszych i malejącym udziałem ludności aktywnej zawodowo. Na poziomie całej Unii Europejskiej współczynnik obciążenia demograficznego osobami starszymi wynosił 1 stycznia 2025 roku 34,5 proc. Oznacza to niewiele ponad trzy osoby w wieku produkcyjnym na jedną osobę mającą co najmniej 65 lat.
Polska pozostaje przy wieku 60 i 65 lat
Na tle niemieckich propozycji Polska ma znacznie niższy ustawowy wiek emerytalny. Od 1 października 2017 roku wynosi on 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Osiągnięcie tego wieku daje prawo do ubiegania się o emeryturę, choć nie oznacza obowiązku zakończenia pracy.
Różnica wobec Niemiec jest więc znacząca. Niemka i Niemiec z rocznika 1964 podlegają standardowej granicy 67 lat. W Polsce kobieta może uzyskać prawo do emerytury już po ukończeniu 60 lat, a mężczyzna po ukończeniu 65 lat.
W przypadku kobiet różnica między obowiązującymi rozwiązaniami w obu państwach wynosi docelowo aż siedem lat, a w przypadku mężczyzn dwa lata. Jeżeli Niemcy po 2031 roku rozpoczną dalsze podnoszenie granicy, dystans może jeszcze wzrosnąć.
Dane GUS pokazują skalę problemu w Polsce
Polska nie jest przy tym wolna od tych samych problemów demograficznych, które skłaniają Niemców do dyskusji o reformie. Z prognozy Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w 2060 roku liczba ludności rezydującej w Polsce może spaść do około 32,9 mln. Byłoby to o około 4,8 mln mniej niż w 2022 roku.
Jeszcze ważniejsza jest zmiana struktury wieku. Według GUS osoby mające co najmniej 65 lat będą w 2060 roku stanowiły około 30 proc. mieszkańców Polski. Ich liczba ma być o około 2,5 mln wyższa niż w 2022 roku.
Jednocześnie Polacy żyją coraz dłużej. Według najnowszych danych GUS dotyczących 2024 roku przeciętne trwanie życia kobiet wynosiło 82,26 roku, a mężczyzn 74,93 roku. Różnica między płciami przekracza więc siedem lat.
To właśnie połączenie spadku liczby mieszkańców, wzrostu udziału seniorów i wydłużania życia stanowi jedno z największych wyzwań dla finansowania emerytur.
Polska i Niemcy przed tym samym problemem, ale z innymi rozwiązaniami
Oba państwa mierzą się z podobnym kierunkiem zmian demograficznych, lecz ich odpowiedź jest obecnie zasadniczo różna. Niemcy rozważają automatyczne dostosowywanie wieku emerytalnego do długości życia. Polska utrzymuje stałe progi 60 i 65 lat.
W polskim systemie dłuższa aktywność zawodowa po osiągnięciu wieku emerytalnego pozostaje dobrowolna. Osoba, która nie składa wniosku o świadczenie i kontynuuje pracę, nadal odprowadza składki, a zgromadzony kapitał emerytalny jest następnie dzielony przez krótszy przewidywany okres dalszego życia. W efekcie późniejsze przejście na emeryturę co do zasady prowadzi do uzyskania wyższego miesięcznego świadczenia.
Polskie rozwiązanie różni się więc od mechanizmu rozważanego w Niemczech przede wszystkim sposobem osiągania dłuższej aktywności zawodowej. W Niemczech miałaby ona wynikać z przesuwania ustawowej granicy. W Polsce obecnie wykorzystuje się przede wszystkim dobrowolne zachęty do pozostania na rynku pracy.
Reforma emerytalna w Niemczech jeszcze nie jest prawem
Niemiecka Komisja ds. Zabezpieczenia Emerytalnego przedstawiła łącznie kilkadziesiąt rekomendacji. Oprócz powiązania wieku emerytalnego z długością życia obejmują one także ograniczenie części możliwości wcześniejszego odchodzenia z rynku pracy.
Rząd federalny zapowiedział wykorzystanie rekomendacji przy przygotowaniu reformy. Nie oznacza to jednak, że wszystkie rozwiązania zostaną przyjęte dokładnie w zaproponowanym kształcie. Do czasu uchwalenia nowych przepisów obowiązują dotychczasowe zasady.
Komentarze (0)