- Bezwarunkowy dochód podstawowy. Na czym polega proponowane rozwiązanie?
- Kto miałby otrzymywać pieniądze? Wiek i zatrudnienie bez znaczenia
- Czy nowe świadczenie zastąpiłoby 800 plus oraz dodatkowe emerytury?
- Sejm zdecydował w sprawie petycji. Rozstrzygnięcie jest jednoznaczne
- Ile kosztowałoby państwo powszechne świadczenie?
- Czy Polacy otrzymają 2333 zł miesięcznie w 2026 roku?
Pomysł wprowadzenia bezwarunkowego dochodu podstawowego ponownie przyciąga uwagę Polaków. Zakładał regularne wypłacanie pieniędzy osobom objętym programem niezależnie od tego, czy pracują, ile zarabiają oraz czy korzystają z innych form pomocy państwa. W jednej z propozycji przedstawionych Sejmowi pojawiła się kwota 2333 zł miesięcznie, która mogłaby trafiać zarówno do dorosłych, jak i dzieci od ukończenia trzeciego roku życia.
Nie chodziło jednak o przyjęty program rządowy ani o świadczenie, o które obecnie można wystąpić do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Była to propozycja zawarta w petycji obywatelskiej, skierowanej do Sejmu w marcu 2025 r. Dokument dotyczył uruchomienia pilotażowego programu na terenie województwa śląskiego, a nie natychmiastowego wprowadzenia wypłat w całej Polsce.
Bezwarunkowy dochód podstawowy. Na czym polega proponowane rozwiązanie?
Bezwarunkowy dochód podstawowy to koncepcja zakładająca, że państwo regularnie wypłaca określoną kwotę każdej osobie należącej do grupy objętej programem. Prawo do pieniędzy nie byłoby uzależnione od bezrobocia, niskich dochodów, niepełnosprawności czy posiadania dzieci. Świadczenie miałoby zapewniać minimum bezpieczeństwa finansowego i ograniczać konieczność ubiegania się o różne rodzaje pomocy społecznej.
W rozwiązaniu przedstawionym Sejmowi świadczenie miało być powiązane z wysokością minimalnego wynagrodzenia. Autor petycji zaproponował kwotę odpowiadającą połowie płacy minimalnej brutto. W 2025 r. minimalne wynagrodzenie wynosiło 4666 zł, co dawało dokładnie 2333 zł miesięcznie.
Przy zastosowaniu tego samego mechanizmu w 2026 r. kwota byłaby wyższa. Minimalne wynagrodzenie wzrosło bowiem do 4806 zł brutto, a połowa tej wartości wynosi 2403 zł. Są to jednak wyłącznie kwoty wynikające z założeń propozycji, a nie obowiązujące stawki nowego świadczenia.
Kto miałby otrzymywać pieniądze? Wiek i zatrudnienie bez znaczenia
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów propozycji było bardzo szerokie grono potencjalnych beneficjentów. Program miał obejmować mieszkańców województwa śląskiego od trzeciego roku życia, aż do końca życia. Nie przewidziano wykluczenia osób zatrudnionych ani tych, które osiągają dochody przekraczające określony próg.
Zgodnie z założeniami prawo do pieniędzy mogliby uzyskać zarówno pracownicy, przedsiębiorcy, osoby bezrobotne, emeryci, jak i dzieci. Podstawową cechą proponowanego rozwiązania była jego powszechność w obrębie regionu pilotażowego.
Przykładowo, przy miesięcznej kwocie 2333 zł wysokość świadczenia dla gospodarstw domowych przedstawiałaby się następująco:
- Jedna osoba: 2333 zł miesięcznie, czyli 27 996 zł rocznie.
- Dwie osoby: 4666 zł miesięcznie, czyli 55 992 zł rocznie.
- Trzy osoby: 6999 zł miesięcznie, czyli 83 988 zł rocznie.
- Cztery osoby: 9332 zł miesięcznie, czyli 111 984 zł rocznie.
Powyższe wartości są wyłącznie obliczeniami ilustrującymi postulowany model, przy założeniu, że każda osoba spełnia warunki programu. Nie oznaczają przyznania rodzinom prawa do takich wypłat.
Czy nowe świadczenie zastąpiłoby 800 plus oraz dodatkowe emerytury?
Propozycja dochodu podstawowego wiązała się z dyskusją na temat przyszłości istniejących świadczeń społecznych. Wprowadzenie powszechnych wypłat wymagałoby bowiem ustalenia, czy dotychczasowe formy pomocy zostałyby utrzymane, ograniczone czy stopniowo zastępowane.
Wśród świadczeń, których przyszłość rozważano w kontekście takiej reformy, wymieniano 800 plus, 300 plus, trzynastą i czternastą emeryturę, niektóre zasiłki z pomocy społecznej oraz świadczenia dla bezrobotnych. Nie oznacza to jednak, że Sejm uchwalił likwidację tych programów.
W rzeczywistości program Rodzina 800 plus nadal funkcjonuje. Świadczenie wychowawcze wynosi 800 zł miesięcznie na dziecko i co do zasady przysługuje do ukończenia przez nie 18. roku życia, bez kryterium dochodowego. Ministerstwo Rodziny potwierdza, że okres świadczeniowy 2026/2027 trwa od 1 czerwca 2026 r. do 31 maja 2027 r.
Sejm zdecydował w sprawie petycji. Rozstrzygnięcie jest jednoznaczne
Petycja dotycząca pilotażu bezwarunkowego dochodu podstawowego została złożona do Sejmu 24 marca 2025 r. Następnie, 23 kwietnia, skierowano ją do Komisji do Spraw Petycji. Po pracach nad dokumentem posłowie rozpatrzyli propozycję 9 lipca 2025 r.
Z informacji opublikowanych przez Kancelarię Sejmu wynika, że komisja nie uwzględniła żądania będącego przedmiotem petycji. Tym samym propozycja nie stała się podstawą uruchomienia postulowanego pilotażu.
To istotne rozróżnienie, ponieważ pojawiające się informacje o decyzji Sejmu mogą sugerować, że nowe świadczenie zostało zatwierdzone. W rzeczywistości rozstrzygnięcie było negatywne, a decyzja zapadła już w 2025 r.
Ile kosztowałoby państwo powszechne świadczenie?
Podstawową przeszkodą dla wprowadzenia bezwarunkowego dochodu podstawowego pozostaje finansowanie. Przy powszechnych wypłatach nawet stosunkowo niewielkie świadczenie oznaczałoby wydatki liczone w setkach miliardów złotych rocznie.
Polski Instytut Ekonomiczny analizował wcześniej model, w którym dorosłe osoby otrzymywałyby 1200 zł miesięcznie, a dzieci 600 zł. Koszt takiego programu szacowano na około 376 mld zł rocznie. Był to jednak inny wariant niż propozycja 2333 zł miesięcznie i nie można bezpośrednio utożsamiać tych wyliczeń.
Skala kosztów zależałaby od liczby uprawnionych, ostatecznej kwoty świadczenia, sposobu jego opodatkowania oraz zmian w innych programach społecznych. Dlatego wprowadzenie takiej reformy wymagałoby nie tylko decyzji politycznej, ale również kompleksowej przebudowy finansowania wydatków państwa.
Czy Polacy otrzymają 2333 zł miesięcznie w 2026 roku?
Nie ma obecnie podstaw prawnych do wypłacania postulowanych 2333 zł jako powszechnego dochodu podstawowego. Rozpatrywana przez sejmową komisję propozycja została odrzucona i nie doprowadziła do ustanowienia nowego świadczenia.
Sam pomysł pozostaje przedmiotem debaty ekonomicznej i społecznej. Zwolennicy wskazują na możliwość ograniczania ubóstwa, większą stabilność gospodarstw domowych i uproszczenie systemu pomocy. Przeciwnicy podnoszą natomiast problem kosztów, sprawiedliwości podziału środków oraz ewentualnych konsekwencji dla podatków i rynku pracy.
Na dziś pewne jest jedno: kwota 2333 zł pochodzi z propozycji przedstawionej w 2025 r., a nie z obowiązujących przepisów o nowym świadczeniu dla wszystkich mieszkańców Polski.
Komentarze (0)