- Pomorze kolejnym przystankiem Letniej Trasy Lewicy
- Katarzyna Kotula: Chcemy być blisko ludzi
- 16-letnia Malwina: „Zawsze staram się być na takich spotkaniach”
- Agnieszka Dziemianowicz-Bąk: „Lewica dowozi, bo realizuje swoje obietnice”
- Zmiany na rynku pracy i walka ze śmieciówkami
- Włodzimierz Czarzasty odpowiadał na pytania dziennikarzy
Sobotnie popołudnie w Brzeźnie upływało pod znakiem spacerów i wypoczynku nad morzem. Właśnie w takiej scenerii politycy Lewicy spotkali się z mieszkańcami oraz osobami, które spędzały weekend na plaży i w okolicach molo.
W Gdańsku pojawili się między innymi marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat, wicepremier Krzysztof Gawkowski, ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk oraz ministra Katarzyna Kotula. W wydarzeniu uczestniczyli również parlamentarzyści i przedstawiciele Lewicy z Pomorza.\
Pomorze kolejnym przystankiem Letniej Trasy Lewicy
Jako pierwsza głos zabrała wicewojewoda pomorska Anna Olkowska-Jacyno, która przypomniała, że tego samego dnia przedstawiciele Lewicy odwiedzili już Malbork i Gdynię, a kolejnym przystankiem na trasie było właśnie Brzeźno.
- Lewica jest tam, gdzie toczy się prawdziwe życie. Odwiedzamy miasta, miasteczka i powiaty po to, żeby spotykać się z mieszkańcami, rozmawiać o ich problemach, o wyzwaniach, ale także opowiedzieć o tym, co udało się dowieźć przez trzy lata Lewicy i na co umawialiśmy się z Polkami i Polakami. Dzisiaj na Pomorzu jest wietrznie, ale my tu na Pomorzu mówimy, że wiatr zmian zawsze wieje od morza - mówiła Anna Olkowska-Jacyno.
Po krótkim powitaniu przyszedł czas na wystąpienia liderów ugrupowania, którzy przekonywali, że wakacyjna trasa ma służyć przede wszystkim rozmowom z mieszkańcami i prezentowaniu efektów dotychczasowej pracy.
Katarzyna Kotula: Chcemy być blisko ludzi
Ministra Katarzyna Kotula podkreślała, że głównym celem Letniej Trasy Lewicy jest bezpośredni kontakt z mieszkańcami. Jak zaznaczyła, politycy odwiedzają zarówno duże miasta, jak i mniejsze miejscowości, aby rozmawiać z Polkami i Polakami o sprawach, które są dla nich najważniejsze.
- Lewica dowozi. Ruszyliśmy w Polskę z naszą trasą, ale przede wszystkim z naszą bardzo silną ekipą. Jest z nami marszałek Sejmu, ministrowie, wiceministrowie i parlamentarzyści Klubu Lewicy, którzy przez ostatnie miesiące i lata pracowali na rzecz tego, żebyśmy mogli ruszyć w Polskę i opowiedzieć Polakom o tym, co już udało nam się zrobić - mówiła Katarzyna Kotula.
Jak podkreślała, wakacyjna trasa nie ma być wyłącznie okazją do przedstawiania działań rządu.
- Ruszyliśmy w Polskę z hasłem »Najpierw ludzie, potem ludzie«. Chcemy być z ludźmi, blisko ludzi i z ludźmi chcemy budować swój program na następne wybory. Dlatego odwiedzamy małe i duże miasteczka, jeździmy tam, gdzie Polacy i Polki wyjechali na wakacje, żeby odpocząć - mówiła.
Minister zwróciła uwagę, że w Brzeźnie spotkała osoby z różnych części kraju, które spędzają wakacje nad Bałtykiem.
- Są tutaj z nami w Gdańsku nie tylko gdańszczanie i gdańszczanki, ale także ludzie z południa Polski, ze wschodu i z zachodu. Będziemy wszędzie tam, gdzie ludzie są i gdzie chcą się z nami spotykać. Nie tylko po to, żeby zrobić sobie zdjęcie z marszałkiem czy z premierem, ale przede wszystkim po to, żeby porozmawiać o Polsce i o swoich marzeniach - podkreślała Katarzyna Kotula.
16-letnia Malwina: „Zawsze staram się być na takich spotkaniach”
Wśród mieszkańców i spacerowiczów, którzy zatrzymywali się przy politykach Lewicy, uwagę zwracała 16-letnia Malwina z Gdańska. W rękach trzymała tęczową torbę, która z każdą kolejną rozmową zapełniała się podpisami obecnych przedstawicieli ugrupowania. Dla wielu była to po prostu ciekawa pamiątka ze spotkania. Dla niej miała znacznie większe znaczenie. Choć ma zaledwie 16 lat i nie może jeszcze brać udziału w wyborach, od kilku lat interesuje się polityką. Nie przyszła jedynie zrobić sobie zdjęcie z politykami. Chciała ich posłuchać, porozmawiać i zdobyć kolejne podpisy do swojej kolekcji.
W rozmowie z Pulsem Gdańska opowiedziała, że gdy tylko w Trójmieście odbywają się spotkania ugrupowań, których program jest jej bliski, stara się w nich uczestniczyć.
- Przyjechały tutaj najważniejsze osoby związane z Lewicą. Zawsze, kiedy w Trójmieście odbywają się spotkania partii, której poglądy są mi bliskie, staram się w nich uczestniczyć. Byłam już trzy razy na spotkaniu z Magdą Biejat i praktycznie zawsze staram się być na takich wydarzeniach - mówi Malwina.
Jak przyznaje, z zainteresowaniem śledzi działania polityków również na co dzień. Zapytana o ocenę pracy przedstawicieli Lewicy w rządzie zwraca uwagę, że funkcjonowanie koalicji wymaga kompromisów.
- Wiadomo, że ten rząd nie składa się wyłącznie z Lewicy, dlatego niektóre propozycje są po prostu blokowane. Mimo to uważam, że ich starania i to, co do tej pory udało się zrobić, naprawdę zasługują na uznanie - mówi w rozmowie z Pulsem Gdańska.
Zainteresowanie polityką pojawiło się u niej znacznie wcześniej niż możliwość oddania pierwszego głosu w wyborach.
- Od zawsze w naszym domu rozmawiało się o polityce. Rodzice i dziadkowie często poruszali takie tematy i właśnie wtedy zaczęłam się tym interesować. Bardzo interesują mnie również sprawy społeczne i szeroko rozumiana humanistyka - opowiada.
Jak dodaje, zamierza nadal uczestniczyć w podobnych wydarzeniach, bo to dla niej okazja, by z bliska obserwować politykę i rozmawiać z osobami, które współtworzą życie publiczne.
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk: „Lewica dowozi, bo realizuje swoje obietnice”
Jednym z najdłuższych wystąpień podczas spotkania w Brzeźnie była wypowiedź ministr y Agnieszki Dziemianowicz-Bąk. Szefowa resortu pracy przekonywała, że hasło tegorocznej Letniej Trasy Lewicy nie jest jedynie elementem kampanii, ale podsumowaniem działań podejmowanych przez przedstawicieli ugrupowania w rządzie i parlamencie.
- Tutaj na pięknym molo w Brzeźnie czuć powiew, czuć wiatr. To jest wiatr, który wieje od morza, ale to jest wiatr, który nam, Lewicy, dodaje skrzydeł. Jestem przekonana, że te skrzydła nie opuszczą nas przez całą Letnią Trasę Lewicy. Trasę, która odbywa się pod hasłem bardzo prostym i bardzo jasnym. Lewica dowozi, bo rzeczywiście jest tak, że Lewica w rządzie, Lewica w parlamencie i Lewica w samorządach dowozi, realizuje swoje obietnice, a przede wszystkim realizuje ważne społecznie zmiany - mówiła Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
Jak podkreślała, podczas wakacyjnych spotkań politycy chcą rozmawiać przede wszystkim o tym, co udało się już osiągnąć, a nie o kolejnych obietnicach.
- Przez całe lato będziemy opowiadać nie o tym, co chcemy zrobić, ale o tym, co już zrobiliśmy wysiłkiem naszych ministrów, parlamentarzystów, ale także dzięki umiejętności dialogu, zawierania kompromisów i współdziałania na rzecz rozwiązywania prawdziwych problemów Polek i Polaków. Robimy to z dumą, ale także z pokorą. Ta pokora nie może być jednak fałszywą skromnością - podkreślała. - Przyjmujemy sondaże z ostrożnością i z pokorą, ale nie z żadną fałszywą skromnością. Jest jasne, że rośniemy. Rośniemy, bo pracujemy. Pracujemy i dowozimy konkretne zmiany dla milionów Polek i Polaków.
Zmiany na rynku pracy i walka ze śmieciówkami
Znaczną część swojego wystąpienia ministra poświęciła rozwiązaniom przygotowanym przez kierowany przez nią resort. Jak podkreślała, tylko w ostatnich dniach weszło w życie kilka istotnych zmian dotyczących praw pracowników.
- W ostatnim tylko tygodniu weszła w życie największa reforma Państwowej Inspekcji Pracy, która ma służyć walce ze śmieciówkami. Senat przyjął bez żadnych poprawek naszą ustawę antymobbingową, która zwiększy ochronę pracowników przed przemocą, przed krzywdą, przed dyskryminacją i właśnie przed mobbingiem - wyliczała Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
Odniosła się także do nowych zasad dotyczących pracy podczas wysokich temperatur.
- Nie dalej jak wczoraj wydałam rozporządzenie, które ograniczy dotkliwość pracy w upałach. Wprowadzi zasadę, że w takim skwarze, jakiego doświadczaliśmy jeszcze kilkanaście dni temu, praca będzie musiała być wstrzymana, bo zdrowie i bezpieczeństwo milionów polskich pracowników jest najważniejsze - zaznaczyła.
Jak dodała, podobnych działań realizowanych przez ministrów Lewicy jest znacznie więcej. Wymieniła między innymi rozwój budownictwa społecznego, działania związane z cyfryzacją oraz rozwiązania dotyczące edukacji.
Włodzimierz Czarzasty odpowiadał na pytania dziennikarzy
Po wystąpieniach przyszedł czas na pytania przedstawicieli mediów. Jedno z nich dotyczyło propozycji premiera Donalda Tuska związanej z upamiętnieniem ważnych wydarzeń historycznych.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty nie pozostawił wątpliwości, jak ocenia tego typu inicjatywy.
- Każda sprawa, która pomaga w pamięci, daje możliwość upamiętnienia i oddania szacunku. Każda inicjatywa idąca w tym kierunku jest przeze mnie oceniana bardzo pozytywnie, bez względu na to, kto ją zgłasza. Cieszę się, że zgłosił to premier Donald Tusk, bo jest premierem koalicji 15 października, do której również Lewica należy - powiedział Włodzimierz Czarzasty.
Po zakończeniu części przeznaczonej na pytania politycy pozostali jeszcze w Brzeźnie. Był czas na kolejne rozmowy z mieszkańcami, wspólne zdjęcia oraz autografy. Następnie uczestnicy Letniej Trasy Lewicy ruszyli na spacer po plaży, gdzie kontynuowali spotkania z osobami wypoczywającymi nad morzem.
Wieczorem przedstawiciele ugrupowania pojawili się również na Festiwalu Teatrów w Parku im. Ronalda Reagana, gdzie także rozmawiali z mieszkańcami i uczestnikami wydarzenia. To był kolejny punkt wizyty na Pomorzu, która obejmowała również wcześniejsze spotkania w Malborku i Gdyni oraz zapowiedziane na następny dzień odwiedziny kolejnych miejscowości regionu.
Komentarze (0)