reklama

Ile kosztuje stoisko targowe? Rozmowa z Mateuszem Kanikowskim z Eweld Expo Solutions

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: Materiał Partnera/Materiał Promocyjny (pw)

Ile kosztuje stoisko targowe? Rozmowa z Mateuszem Kanikowskim z Eweld Expo Solutions - Zdjęcie główne
Opis: Eweld

Udostępnij na:
Facebook
Materiały partnerskiesponsorowanySekundy decydują o tym, czy zwiedzający zatrzyma się przy stoisku, czy przejdzie obok niego obojętnie. W dobie cyfryzacji i sztucznej inteligencji mogłoby się wydawać, że tradycyjne wydarzenia odchodzą do lamusa, jednak bezpośredni kontakt międzyludzki pozostaje niezastąpionym fundamentem biznesu.

Jak buduje się stoiska, które zachwycają na największych halach wystawienniczych Europy, ile to kosztuje i dlaczego nowoczesna modułowość rewolucjonizuje tę branżę? Na te pytania w wywiadzie dla PULS GDAŃSKA odpowiada Mateusz Kanikowski, właściciel firmy Eweld Expo Solutions, działającej w branży targowej od czterdziestu lat.

Historia, rodzina i zaplecze biznesu

Redakcja: Eweld Expo Solutions to firma z wieloletnią tradycją biologiczną i rodzinną. Jak wyglądały Wasze początki i jak biznes ewoluował na przestrzeni lat?

Mateusz Kanikowski: Nasza historia rozpoczęła się w 1986 roku, kiedy mój ojciec stawiał pierwsze kroki w branży targowej, jeszcze przed zmianami ustrojowymi. Z czasem przeszedł na własną działalność, a ja wychowywałem się w tym środowisku od dziecka. Dziś kontynuuję tę tradycję jako drugie pokolenie, a w strukturach firmy wciąż pracują członkowie naszej rodziny – zarówno w dziale administracji, jak i projektowym.  

Jaka jest obecna skala działania firmy oraz Wasze zaplecze techniczne?

Mateusz Kanikowski: Na stałe zatrudniamy prawie 30 osób, a współpracująca z nami sieć podwykonawców B2B podwaja tę liczbę. Dysponujemy kompletnym zapleczem wykonawczym – własną stolarnią, malarnią, lakiernią oraz biurem projektowym. Pozwala nam to realizować bardzo skomplikowane projekty in-house.  

Redakcja: Branża targowa kojarzy się z dużą dynamiką. Z jakimi największymi wyzwaniami operacyjnymi i ryzykiem finansowym się mierzycie?

Mateusz Kanikowski: Głównym ryzykiem są wysokie koszty stałe utrzymania parku maszynowego i zespołu przy jednoczesnej silnej sezonowości – szczyty zamówień przypadają na wiosnę oraz jesień. Ogromnym sprawdzianem była pandemia, która z dnia na dzień wstrzymała targi. Wyszliśmy z niej obronną ręką: nie wyprzedaliśmy rentownego majątku i zachowaliśmy kluczowy zespół. Dzięki temu po wznowieniu wydarzeń mogliśmy przez blisko dwa lata wykorzystywać okres ogromnego nadwyżkowego popytu.

Targi Utrecht

Cena stoiska i nowoczesna ekologia

Przejdźmy do pytania, które najbardziej ciekawi wystawców: ile kosztuje stoisko targowe?

Mateusz Kanikowski: Odpowiem tradycyjnie: to zależy. Ostateczna cena wynika z wielkości wynajętej powierzchni, specyfiki organizatora, lokalizacji geograficznej oraz rozmachu i celów marketingowych klienta. Zupełnie inaczej kalkuluje się budżet przy jednorazowym evencie, a inaczej przy stałej współpracy obejmującej serię imprez. Przy powtarzalnych wyjazdach jesteśmy w stanie tak zoptymalizować koszty konstrukcji, że jednostkowa realizacja staje się bardzo efektywna finansowo.  

Wspomniał Pan o optymalizacji. Jaką rolę we współczesnym projektowaniu odgrywa ekologia i systemy modułowe?

Mateusz Kanikowski: Ekologia sprawdza się najlepiej wtedy, gdy idzie w parze z ekonomią. Dawniej stoiska modułowe kojarzyły się z powtarzalnymi, aluminiowymi boksami. Dziś nowoczesne systemy modułowe są nie do odróżnienia od stoisk budowanych na zamówienie. Tradycyjne podejście generowało ogromne ilości śmieci – nawet 70% elementów trafiało po imprezie do utylizacji. Świadome wykorzystanie modułów pozwala odwrócić tę proporcję i ograniczyć odpady do 30%. Coraz częściej organizatorzy targów przeprowadzają audyty ekologiczne, przyznając zniżki na wynajem powierzchni firmom dbającym o zrównoważony rozwój.

Kadr z wywiadu EWLED

Kompleksowa obsługa i przetrwanie w erze AI

Podkreślacie kompleksowe podejście do klienta. Co to oznacza w praktyce?

Mateusz Kanikowski: Moi project managerowie i projektanci są przeszkoleni w taki sposób, aby nie mówić klientowi "nie", gdy chodzi o potrzeby związane z targami. Przejmujemy wszelkie formalności z organizatorami, zamawiamy przyłącza techniczne, a w razie potrzeby zapewniamy obsługę agencyjną – hostesy, catering czy nagłośnienie. Często optymalizujemy też techniczne założenia projektów. W jednym z przypadków zmiana technicznego układu punktów podwieszeń konstrukcji ponad stoiskiem pozwoliła zaoszczędzić klientowi aż 100 000 EUR, bez jakiejkolwiek zmiany wizualnej.  

Czy w dobie rozwoju AI, VR i komunikacji cyfrowej tradycyjne targi mają jeszcze przyszłość?

Mateusz Kanikowski: Zdecydowanie tak. Choć korzystamy z nowych technologii i AI w codziennym warsztacie projektowym, to nie zastąpią one bezpośredniego spotkania. Dziś, gdy dostajemy e-maila lub wiadomość, powoli tracimy pewność, czy po drugiej stronie stoi człowiek, czy algorytm. Targi dają bezcenną gwarancję osobistego kontaktu z żywym człowiekiem, zbudowania zaufania i przetestowania rozwiązań na żywo.  

Na koniec – jak polskie firmy budujące stoiska wypadają na tle europejskiej konkurencji?

Mateusz Kanikowski: Polskie przedsiębiorstwa są niekwestionowanym liderem w Europie pod względem jakości, elastyczności oraz renomy. Większość naszych obrotów generujemy na rynkach zagranicznych, głównie w Niemczech, Francji, Włoszech czy Hiszpanii. Dziś to agencje z całego świata przyjeżdżają do Polski poszukiwać solidnych podwykonawców.  

Jeżeli planujecie budowę stoiska targowego w Gdańsku zapiszcie koniecznie adres strony www.eweld.pl 

Rozmowa dostępna także w wesji wideo. 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

logo