fbpx

Borawski: cięcia rozkładów jazdy nie są dla oszczędności

Po wprowadzeniu ograniczeń w kursowaniu autobusów i tramwajów na niektórych kursach pasażerowi zaczęli skarżyć się na tłok. Władze miasta stanowczo zaprzeczają, że ograniczenia kursowania transportu zbiorowego nie są podyktowane oszczędnościami.

Podczas konferencji prasowej jako przyczyny wprowadzenia sobotnich rozkładów jazdy w dni robocze władze miasta wymieniły bardzo niską frekwencję spowodowaną epidemią koronawirusa oraz rosnącą absencją chorobową gdańskich kierowców i motorniczych.  

– Chcę rozwiać jakiekolwiek wątpliwości, rozkłady robotnie to jest sytuacja, która ma miejsce właściwie we wszystkich dużych miastach w Polsce. Nie ma to związku z oszczędnościami, wręcz przeciwnie. W sytuacji, w której się znajdujemy będziemy musieli dołożyć kolejne miliony z uwagi na to, że komunikacją miejską podróżuje mniej osób, przez co sprzedawanych jest mniej biletów, a koszty funkcjonowania komunikacji miejskiej są raczej stałe – mówił podczas konferencji wiceprezydent Gdańska Piotr Borawski.

Zapisz się na newsletter Pulsu Gdańska!
W każdy piątek przyślemy Ci podsumowanie tygodnia
oraz ciekawy pomysł na weekend.

Jednocześnie zastępca prezydenta miasta apelował do mieszkańców, aby nie opuszczali swoich domów bez potrzeby. Zmniejszona oferta transportu miejskiego jest jedną z form zniechęcenia mieszkańców do podróży i zachętą do pozostania w swoich domach na czas epidemii.

Warto nadmienić, że Średnie zapełnienie pojazdów w szczycie według danych ZTM wynosi 40%, zaś poza szczytem 10%. Ponadto obecnie już ponad 16%, podczas gdy w przeciętnym sezonie grypowym wynosi on ok 6-7%.

Czy będą ciche cięcia po epidemii?

Czy po zakończeniu epidemii rozkłady jazdy powrócą do stanu sprzed obecnych zawirowań w pełnym zakresie? Część pasażerów pamiętając sytuację z 2017 roku kiedy wprowadzono cięcia z powodu braku wystarczającej liczby kierowców, wyraża obawy, że część linii wróci w okrojonym zakresie. Po cięciach sprzed trzech lat część linii do dziś nie wróciła do częstotliwości sprzed kryzysu związanego z brakiem prowadzących pojazdy.  Takim przykładem jest np. linia 118 łącząca Wały Piastowskie z Jeleniogórską na Ujeścisku. Przed cięciami w 2017 roku kursowała ona co 15 minut w szczycie i co 20 minut poza szczytem i w weekendy.

Władze miasta zakładają jednak, że tym razem oferta po epidemii powróci do stanu sprzed jej rozpoczęcia, a sama liczba kilometrów pokonywanych przez gdańskie autobusy i tramwaje ma być najwyższa od lat.

– W momencie kiedy zakończy się epidemia będziemy chcieli przywrócenia standardowych rozkładów jazdy – mówił Piotr Borawski. – Liczba wozokilometrów, czyli kilometrów pokonywanych z pasażerami przez pojazdów transportu zbiorowego, autobusów i tramwajów w tym roku jest rekordowa – dodał.

Zobacz również

Skomentuj artykuł

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Ta strona używa plików cookies oraz przetwarza niektóre Twoje dane. Akceptuj Zobacz więcej